Ksiądz odpowiada

(...) Mam takie pytania: Czy nasza wiara traktuje życie doczesne tylko jako czas próby? Czy nie wolno nam cieszyć się tym życiem? Prawdę mówiąc, trochę mnie to przygnębia. Jestem młodym człowiekiem i mam radosny i pogodny charakter, lubię drobne radości życia. Dlaczego mam ciągle tylko myśleć o tym, co będzie po śmierci? Zależy mi na zbawieniu, ale jest to dla mnie jeszcze daleka...
Czyta się kilka minut

(...) Mam takie pytania: Czy nasza wiara traktuje życie doczesne tylko jako czas próby? Czy nie wolno nam cieszyć się tym życiem? Prawdę mówiąc, trochę mnie to przygnębia. Jestem młodym człowiekiem i mam radosny i pogodny charakter, lubię drobne radości życia. Dlaczego mam ciągle tylko myśleć o tym, co będzie po śmierci? Zależy mi na zbawieniu, ale jest to dla mnie jeszcze daleka perspektywa. Chcę żyć jak człowiek wierzący, ale przeraża mnie to nieustanne mówienie o konieczności dźwigania krzyża. Nieraz odbieram to tak, że jeśli nie będę cierpiał, to nie będę zbawiony.

Kuba

Dziękuję za list i postawione przez Ciebie pytania. Chyba masz rację, że zbyt mało mówimy w Kościele o chrześcijańskim, radosnym przeżywaniu doczesnego życia. Stąd takie nieporozumienia.

Przede wszystkim powinniśmy pamiętać, że życie na tym świecie jest darem Bożym. To prezent, coś, co ma sprawiać radość, a nie ból, cierpienie i łzy. Po drugie - Pan Bóg stworzył dobry świat. Mówi nam o tym Księga Rodzaju. Zaprasza nas, byśmy cieszyli się tym światem, mądrze z niego korzystali, ale ostrzega nas też, że jest na tym świecie zło, że trzeba na nie uważać. To nie Pan Bóg jest wrogiem radości życia, lecz szatan. To on chce, by zamiast szczęścia, dobra tego świata nas psuły i demoralizowały. Jeżeli bowiem korzystamy z nich zgodnie z wolą Bożą, to dają nam one szczęście. A szatan nie chce, by człowiek był szczęśliwy. Dlatego swymi pokusami sieje niepokój w naszych sercach.

Owszem, zawsze były w naszej wierze tendencje do negowania życia doczesnego na korzyść podkreślania ważności wiecznego. Niektóre z nich przerodziły się w herezje i zostały przez Kościół potępione. My nie mamy szukać cierpienia i zatruwać sobie życia. Powinniśmy umieć stawić mu czoła, jeśli jest taka potrzeba. Mamy zmierzać do rozwoju, a to zakłada czasem umiejętność zrezygnowania z niektórych przyjemności na korzyść wartości duchowych. Chodzi tu bowiem o szczęście. A przecież jest różnica między nim a przyjemnością.

Chrześcijańska umiejętność korzystania z dóbr tego świata polega na docenianiu darów Bożych i na wdzięczności. Codziennie przecież doświadczamy mądrości i dobroci Boga w rozmaitych aspektach naszego życia. W miłości i przyjaźni, zdrowiu fizycznym i duchowym, w możliwości cieszenia się jedzeniem, snem, pięknem przyrody. Nie mamy od tego uciekać, lecz mądrze, z umiarem korzystać i dziękować za nie Panu Bogu.

Życie doczesne jest w pewien sposób próbą, lecz nie można traktować go tak, jakbyśmy ciągle byli sprawdzani i kontrolowani. Pan Bóg jest Miłością w pełnym znaczeniu tego słowa. Zależy Mu na szczęściu człowieka. Przede wszystkim na tym wiecznym, ale dochodzimy do niego poprzez doczesne.

Szczęście trudno zdefiniować. Ludzie upatrują je w rozmaitych aspektach swego życia. Według Ewangelii błogosławiony, czyli szczęśliwy jest ten, który żyje w przyjaźni z Bogiem. Jeśli więc korzystanie z tego świata zbliża mnie do Pana Boga, jeśli pomaga mi w Niego wierzyć, Jemu zaufać, to mogę być spokojny. Staraj się pod tym kątem oceniać radości Twojego życia, a na pewno się nie pomylisz.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2005