Budują domy, markety, biura. Szef, pan Karol, bardzo dba o swoich pracowników. Jest życzliwy, ale też wymagający. Jednym z bardzo ważnych wymagań w jego zakładzie jest trzeźwość. Gdy po raz kolejny jeden z pracowników przyszedł do pracy wyjątkowo zmęczony po wypiciu dzień wcześniej większej ilości alkoholu, niż nakazywał rozsądek, pan Karol postanowił dać jemu ostatnią szansę. Wziął robotnika do auta i zawiózł do poradni w celu wszycia esperalu, dając tym samym znak, że jest to dla niego nadzieja ostatniej szansy, szansy na pracę, trzeźwość, pieniądze i wszelki ład w życiu. Czy się uda?
*
Przed nami ostatnie dni sierpnia. Tu i ówdzie jeszcze rozbrzmiewa modlitwa za alkoholików i ich rodziny. Setki tysięcy domów w naszym kraju dotkniętych jest tym właśnie nałogiem, ale są i tacy ludzie, którzy dodadzą kolejny dzień trzeźwości, którzy dostali pracę i w związku z tym rzucili picie, by nie stracić źródła dochodu. A reszta...? Czy ci, którzy nie mają alkoholowego problemu, mogą coś zrobić? Jakkolwiek spojrzymy na problem, najpierw trzeba go widzieć. Dostrzegając, wykorzystać ludzkie możliwości. I co w tym jest ogromnie ważnie: zdobyć się na wytrwałość i cierpliwość. Wiele może zrobić wspólnotowość działań.
Na Warmii powstała inicjatywa młodych pielgrzymów, mieszkańców gminy Gietrzwałd, pod nazwą "Dwóch na jednego". Polega ona na tym, że dwoje ludzi decyduje się na abstynencję za jednego alkoholika. Tych dwóch powstrzymuje się od picia wódki lub w ogóle alkoholu tak długo, aż uzależniona osoba wejdzie na drogę trzeźwienia. Z reguły wybiera się kogoś konkretnego, bliskiego. Oczywiście, można te ludzkie działania wzmocnić łaską Bożą płynącą z modlitwy, pokuty, sakramentów. Gdyby ta właśnie akcja została nagłośniona i ogarnęła całą Polskę, wierzę, że mogłoby z niej płynąć wiele dobra.
Przez cały rok zalewają nas niezwykle wyrafinowane reklamy różnych gatunków piwa. Wiele imprez łączy się z obecnością alkoholu na stole. Po napoje wyskokowe sięgają coraz młodsi. Dochody z produkcji i sprzedaży alkoholu są ogromne. A pracodawców, takich jak pan Karol, jest zapewne mało. Nie traćmy jednak nadziei. Kończy się sierpień, ale nie kończy się wezwanie do trzeźwości. Akcja "Dwóch na jednego" może przynieść wiele pięknych owoców.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.




