Logo Przewdonik Katolicki

29 sierpnia - 3 września

ks. Maciej Szczepaniak
Fot.

Poniedziałek, 29 sierpnia Męczeństwo św. Jana Chrzciciela Jr 1,17-19; Mk 6,17-29 "Jan bowiem wypominał Herodowi: Nie wolno ci mieć żony twego brata" Człowiek prawy nie boi się stać na straży zasadniczych wartości. W pokorze i skromności potrafi wypomnieć złe zachowanie. Nie wytyka palcami, nie dogaduje, nie docina. Nawet jeśli chodzi o króla, nawet jeśli istnieje niebezpieczeństwo...

Poniedziałek, 29 sierpnia
Męczeństwo św. Jana Chrzciciela
Jr 1,17-19; Mk 6,17-29

"Jan bowiem wypominał Herodowi: Nie wolno ci mieć żony twego brata"



Człowiek prawy nie boi się stać na straży zasadniczych wartości. W pokorze i skromności potrafi wypomnieć złe zachowanie. Nie wytyka palcami, nie dogaduje, nie docina. Nawet jeśli chodzi o króla, nawet jeśli istnieje niebezpieczeństwo utraty głowy.
Święty Jan Chrzciciel staje się dla nas ciągle wyrzutem sumienia. On, który wiedział, że nie jest źródłem światła, lecz tylko je zapowiada, prawością swojego postępowania wzywa nas, byśmy umieli przeciwstawiać się złu, jakkolwiek by się nie nazywało.

Wtorek, 30 sierpnia
1 Tes 5,1-6.9-11; Łk 4,31-37

"Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego"



Ciągle przekonujemy się, że duch nieczysty działa pośród nas. Skrada się w obrazie, słowie, szepcie, podszepcie, niekiedy aż krzyczy, byśmy go dobrze słyszeli. Przychodzi nam mierzyć się z jego kuszącym głosem. I w naszych czasach trzeba wyrzucać z ludzi złe duchy. Egzorcyści niechętnie o tym mówią, bo wiedzą, że walczą z przebiegłą istotą. Wiedzą, że w zmaganiu się z szatanem potrzeba zdecydowania. Trzeba surowo zabraniać mu mówić. "Milcz i wyjdź". Chrystusowy egzorcyzm może i nam pomóc w boju z tym, który "jak lew ryczący krąży, szukając kogo by pożreć" (1 P 5,8).

Środa, 31 sierpnia
Kol 1,1-8; Łk 4,38-44

"On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich"



Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam Chrystusa zapracowanego. Uzdrawia zmorzoną gorączką teściową Szymona, leczy ludzi cierpiących na rozmaite choroby, wyrzuca z opętanych złe duchy. Głosi słowo w synagogach, ma poczucie misji do spełnienia: "Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany".
Ale w całej tej gorliwości znajduje czas na refleksję, wychodzi na miejsce pustynne. Jakby chciał nas przekonać, że naszej pracy nadaje sens życie wewnętrzne, duchowe, i że na nim trzeba oprzeć wszelkie działanie.

Czwartek, 1 września, bł. Bronisławy
Kol 1,9-14; Łk 5,1-11

"Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów"



W szarą codzienność nocnych połowów dociera słowo Nauczyciela: "Wypłyń na głębię". I choć cudowny połów ryb budzi przerażenie ("odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny"), to przecież z Jezusem niczego nie trzeba się bać, nawet własnej słabości. W codzienność połowów wkrada się polecenie: "ludzi będziesz łowił".
Naszą codzienność też przenika słowo Chrystusa. Najbardziej banalne prace, czynności, działania, mogą stać się wypełnieniem chrześcijańskiego powołania. Mogą stać się uczeniem dobra, malowaniem radości, kierowaniem ku szczęściu. Trzeba tylko wypłynąć na głębię.

Piątek, 2 września
Kol 1,15-20; Łk 5,33-39

"Kto się napił starego wina, nie chce potem młodego"



Jezus przywołuje przysłowia o łatach na ubraniu, bukłakach, piciu wina, bo chce przekonać, że nie można przymierzać Jego nauki do judaistycznych zwyczajów. Mówi, że zachowanie Jego uczniów dotyczące postu ulegnie zmianie w przyszłości: porównuje ich do weselnych gości, obraz biblijny ukazujący radość zbawionych.
Choć inaczej niż apostołowie, my też uczestniczymy już, choć jeszcze nie w pełni, w weselnych godach zbawienia. Należy się więc radować z obecności Pana. Trzeba aż "biec, skacząc po górach" (Pnp 2,8), wypatrując Go w naszej szarej codzienności.

Sobota, 3 września, św. Grzegorza Wlk.
Kol 1,21-23; Łk 6,1-5

"Syn Człowieczy jest panem szabatu"



Jeszcze raz okazuje się, że nie forma, przepisy, prawo, ale dobro pozwala właściwie ocenić ludzkie postępowanie. Chrystus przypomina nam o tym w obliczu śledzącego Go wzroku faryzeuszów, którzy krzywym okiem patrzyli na zrywanie przez Jego uczniów kłosów zbóż w szabat.
Trzeba oceniać postępowanie człowieka z perspektywy dobra wspólnego, nie można dać się zaślepić literą prawa. Dawid naruszył Prawo z powodu głodu, uczniowie Jezusa też, nie można ich potępiać. Prawo ma służyć dobru człowieka, świętowanie również.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki