Logo Przewdonik Katolicki

I Zjazd Eucharystyczny w Polsce odbył się w Inowrocławiu!

Jacek Nijak
Fot.

Wielkim przeżyciem dla Polaków w Roku Eucharystii był III Krajowy Kongres Eucharystyczny "Pozostań, Panie, w naszych rodzinach", który odbył się 18 i 19 czerwca br. w Warszawie. Przy okazji tego wydarzenia sięgnięto również do wspomnień o tradycjach kongresów diecezjalnych i ogólnonarodowych. W Polsce I Narodowy Kongres Eucharystyczny odbył się w Poznaniu w 1930 roku, a II w 1987 roku,...

Wielkim przeżyciem dla Polaków w Roku Eucharystii był III Krajowy Kongres Eucharystyczny "Pozostań, Panie, w naszych rodzinach", który odbył się 18 i 19 czerwca br. w Warszawie. Przy okazji tego wydarzenia sięgnięto również do wspomnień o tradycjach kongresów diecezjalnych i ogólnonarodowych. W Polsce I Narodowy Kongres Eucharystyczny odbył się w Poznaniu w 1930 roku, a II w 1987 roku, w Warszawie podczas III Pielgrzymki Ojca Świętego Jana Pawła II do Ojczyzny.
I Narodowy Kongres Eucharystyczny w Polsce poprzedziły kongresy diecezjalne zorganizowane w Inowrocławiu, Lwowie, Łodzi, Częstochowie, Siedlcach, Sosnowcu
i Toruniu. To z inicjatywy ks. kard. Augusta Hlonda Inowrocław stał się miejscem, gdzie 25 i 26 czerwca 1927 roku odbył się I Zjazd Eucharystyczny w Polsce! Decyzję o lokalizacji tej uroczystości ułatwił z pewnością, zaplanowany wcześniej, VIII Zjazd Ligi Katolickiej wielkopolskiej. Ks. Nikodem Ludomir Cieszyński z pietyzmem zanotował w Rocznikach Katolickich z 1928 roku, iż: "Pierwszy kongres eucharystyczny zwołała Liga Katolicka wielkopolska na koniec czerwca 1927 r. do stolicy Kujaw, a więc na ziemię Piastową, gdzie stała kolebka państwa polskiego".
Inowrocławski regionalista, Piotr Strachanowski, podaje, że w dwudniowych uroczystościach pod patronatem Prymasa Polski uczestniczyło około 15 tysięcy osób, pośród których obecni byli biskupi, duchowieństwo, w tym także reprezentanci duszpasterstwa emigracyjnego z Niemiec i Ameryki oraz przedstawiciele władz państwowych. Specjalnie podstawianymi pociągami dojechały do Inowrocławia grupy pielgrzymów, pieszo zaś wędrowali wierni z Wielkopolski i Kujaw. Wśród gości specjalnych witano przybyłego z Watykanu kapitana gwardii papieskiej hr. Canale Massuci dei Conti Paolo, który jako wysłannik Piusa XI kilka dni wcześniej wręczył w Poznaniu ks. Prymasowi Hlondowi dekret nominacyjny i przekazał piuskę kardynalską. Warto wspomnieć, że wizyta ks. Prymasa Hlonda w Inowrocławiu była pierwszym jego publicznym wystąpieniem jako kardynała.
Papież Pius XI skierował do uczestników spotkania list na ręce ks. kard. Hlonda, w którym napisał m.in.: "Chętnem sercem przeto przyjęliśmy wiadomość o mającym się wkrótce odbyć kongresie eucharystycznym w Inowrocławiu, gdzie nie tylko zebrać się mają duchowieństwo i wierni Twych archidiecezyj, lecz i przybędą sąsiedni biskupi".
Wśród kongresowych prelegentów silne wrażenie wywarł odczyt Matki Urszuli Ledóchowskiej. Już wtedy przyszła święta cieszyła się powszechnym szacunkiem, a o uznaniu dla jej wystąpienia świadczy wyjątkowa relacja kronikarza: "Już samo zjawisko tej dostojnej zakonnicy-damy w aureoli srebrzystego włosa, owianego wielkiemi tradycjami historycznemi wzbudziło zajęcie, a kiedy z jej młodego, rzeźkiego, melodyjnego głosu spłynęły słowa górne i poetyckie, nabrzmiałe bujną treścią, jakoby zefir rzeźwiący poszedł przez zgromadzenie, pierzchło zmęczenie, prąd świeżego powietrza rozszerzył płuca, ożywił serca (...) Między referatami wszystkiemi referat Matki z Pniew jaśniał najwyraziściej, co więcej, śmiało to powiedzieć można i trzeba: nie zdarzyło mi się słyszeć takiego referatu wśród licznych zjazdów polskich, był to referat-wzór, jaki winien organizatorom i mówcom zjazdowym w Polsce bezustannie stać na oczach...".
Istnieje inowrocławska klamra łącząca I Zjazd Eucharystyczny z 1927 roku z tegorocznym Kongresem, bowiem przewodniczył mu Prymas Polski ks. kard. Józef Glemp, urodzony w Inowrocławiu dwa lata po przywołanej, historycznej już dziś, uroczystości.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code
  • awatar
    JPP
    05.06.2017 r., godz. 21:27

    Jaka szkoda, że nie został tu wymieniony ukochany szef autora prezydencik Rysiu, nie mogłeś go jakoś wkręcić. Na pewno by cię pogłaskał, a ty miałbyś okazję polizać po rączce i zaskomleć z zachwytu...

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki