Przynaglił uczniów

Do rozmaitych rzeczy czujemy się wewnętrznie przynagleni.

Często brakuje nam jednak tego wewnętrznego pragnienia, które przynagla nas do modlitwy,

Mszy Świętej czy czytania Pisma Świętego



Niekiedy zdarza się, że ktoś planuje pójść w niedzielę na wieczorną Mszę Świętą i tak układa swoje niedzielne plany, by tego obowiązku dopełnić. Po południu zjawiają się jednak goście...
Czyta się kilka minut

Do rozmaitych rzeczy czujemy się wewnętrznie przynagleni.

Często brakuje nam jednak tego wewnętrznego pragnienia, które przynagla nas do modlitwy,

Mszy Świętej czy czytania Pisma Świętego

Niekiedy zdarza się, że ktoś planuje pójść w niedzielę na wieczorną Mszę Świętą i tak układa swoje niedzielne plany, by tego obowiązku dopełnić. Po południu zjawiają się jednak goście albo znajomi, proponują wyjście do kina i rodzi się problem. Trzeba wybierać między Bogiem a rozrywką.

Ewangelia dzisiejszej niedzieli pokazuje nam Pana Jezusa, który odsyła swoich uczniów, by znaleźli się z dala od tłumów, a sam udaje się na miejsce, gdzie będzie mógł spokojnie się modlić. Chrystus szuka miejsca i czasu, by zatopić się w modlitwie. Pragnie tych szczególnych chwil, które będzie mógł poświęcić wyłącznie na spotkanie z Ojcem. To jedno słowo "przynaglił", które tak wyraźnie rozbrzmiewa w czytanym dziś fragmencie Ewangelii, bardzo wiele mówi o stanie ducha Pana Jezusa. Wobec wszystkich zadań, które przed Nim stoją i radości z tego, że ludzie słuchają słowa Bożego, pojawia się także jakieś święte zniecierpliwienie. Rodzi się pragnienie, by stanąć u Źródła, zasłuchać się w Ojca i przy Nim nabrać sił do dalszego głoszenia Dobrej Nowiny.

W wakacyjnym czasie, a zarazem w obliczu każdej niedzieli, która jest zaproszeniem do słuchania słowa Bożego i komunii ze Zbawicielem, warto zadać sobie pytanie o nasze poszukiwanie tego czasu, który pozwala zaczerpnąć ze Źródła, zasłuchać się w Ojca i przy Nim nabrać sił do dalszej drogi. Czy zdarza się, że podobnie jak Chrystus pragniemy przynaglić wszystkich, by zostawili nas na chwilę w spokoju i pozwolili nie tylko wypoczywać, ale przede wszystkim stanąć przy Bogu i się modlić? Na co dzień trzeba oczywiście dostrzegać Jezusa w spotkanym człowieku, ale trzeba też w odpowiednim czasie zostawić wszystko i wszystkich, by sam na sam pozostać z Bogiem.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 32/2005