Kogo dyskryminuje Kościół katolicki?

Zbulwersowała opinię publiczną wypowiedź Pełnomocnika ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn udzielona w wywiadzie dziennikarzowi Reutera w Sztokholmie. Osoba reprezentująca nasz kraj powiedziała m.in.: "Polska ma problemy ze zjawiskiem stosowania przemocy wobec kobiet, mającym źródło w silnym wpływie Kościoła katolickiego na życie publiczne".

Nie zamierzam przedstawiać całościowej...
Czyta się kilka minut

Zbulwersowała opinię publiczną wypowiedź Pełnomocnika ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn udzielona w wywiadzie dziennikarzowi Reutera w Sztokholmie. Osoba reprezentująca nasz kraj powiedziała m.in.: "Polska ma problemy ze zjawiskiem stosowania przemocy wobec kobiet, mającym źródło w silnym wpływie Kościoła katolickiego na życie publiczne".

Nie zamierzam przedstawiać całościowej nauki Kościoła na temat godności osoby ludzkiej, która znajdowała swój wyraz w różnych miejscach na przestrzeni dziejów, czy aktualnie jest zawarta w niezliczonej ilości pism i wystąpień papieskich, ale chciałbym zwrócić uwagę na ducha porządku prawnego Kościoła i niektóre przepisy prawa kanonicznego zawarte w obowiązującym kodeksie dotyczące tej materii.

Najpierw warto sobie uświadomić, że prawo Kościoła nie zajmuje się kobietami czy mężczyznami, wskazując na ich prawa czy obowiązki ze względu na płeć. Czytając kodeks prawa kanonicznego, zorientujemy się szybko, że mówi się w nim o wiernych jako podmiocie praw i obowiązków. Rozróżnia się wyraźnie między wiernymi świeckimi, duchownymi, należącymi do instytutów życia konsekrowanego zakonnych lub świeckich, skupionymi w stowarzyszeniach życia apostolskiego, nie znajdziemy jednak wyliczonych praw lub obowiązków kobiet czy mężczyzn wynikających z faktu przynależności do jednej lub drugiej płci. Co więcej, w księdze II kodeksu, w miejscu, gdzie przedstawione są obowiązki i prawa wszystkich wiernych, kanon wprowadzający brzmi: "Z racji odrodzenia w Chrystusie wszyscy wierni są równi co do godności i działania, na skutek czego każdy, zgodnie z własną pozycją i zadaniem współpracuje w budowaniu Ciała Chrystusowego", (KPK, kan. 208). Wyraźnie zaakcentowana równość co do godności i działania powinna pobudzać do refleksji wszystkich, którzy w sposób świadomy mogą, a nawet powinni z niej korzystać. W innym miejscu Prawodawca, dając wyraz zatroskaniu o człowieka podlegającego prawu kanonicznemu, zaznaczył: "Nikomu nie wolno bezprawnie naruszać dobrego imienia, które ktoś posiada, ani też naruszać prawa każdej osoby do ochrony własnej intymności" (KPK, kan. 220). Chociażby te, wybrane spośród wielu, myśli zawarte w prawie Kościoła powinny pobudzać do refleksji ludzi myślących.

Nie ma wątpliwości, że nie wszyscy ochrzczeni, mieszkający w naszej ojczyźnie, stosują w swoim codziennym życiu przepisy prawa kanonicznego, czy w ogóle zasady moralności chrześcijańskiej, ale tylko niedoinformowany czy złośliwiec dopuści się zarzutu wobec Kościoła hierarchicznego z tego powodu. Przecież wierni Kościoła katolickiego żyją w konkretnym państwie, o określonej dalszej czy bliższej przeszłości. Wiemy dobrze, kto i jaki miał i ma wpływ na wychowanie poszczególnych członków naszego społeczeństwa. Na pewno jakiś wpływ w tym względzie ma również Kościół, ale czy ten wpływ jest 'silny'? A poza tym, czy ten wpływ jest zły? Czy musimy się bać człowieka, który w swoim życiu skrupulatnie przestrzega Bożych przykazań, czy może raczej tego, który szafuje "okrągłym" słowem, a jego czyny są czynami łotra, i to złego łotra?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 2/2005