Logo Przewdonik Katolicki

Apostoł Miłosierdzia

Hubert Kubica
Fot.

Mieszkańcy Białegostoku do dziś wierzą, że 9 marca 1989 roku tylko dzięki Miłosierdziu Bożemu i wstawiennictwu ks. Sopoćki udało się uniknąć gigantycznej katastrofy kolejowej. Owego dnia wykoleił się przejeżdżający przez miasto pociąg z ciekłym chlorem. Gdyby któraś z trzech 52-tonowych cystern uległa wówczas rozszczelnieniu, obłok chloru objąłby obszar kilku kilometrów....

Mieszkańcy Białegostoku do dziś wierzą, że 9 marca 1989 roku tylko dzięki Miłosierdziu Bożemu i wstawiennictwu ks. Sopoćki udało się uniknąć gigantycznej katastrofy kolejowej. Owego dnia wykoleił się przejeżdżający przez miasto pociąg z ciekłym chlorem. Gdyby któraś z trzech 52-tonowych cystern uległa wówczas rozszczelnieniu, obłok chloru objąłby obszar kilku kilometrów. Oznaczałoby to śmierć wielu tysięcy ludzi. Dlatego też mieszkańcy miasta co roku spotykają się na modlitwie, dziękując Bogu za łaskę ocalenia.



Oto wierny sługa mój, on ci dopomoże spełnić wolę moją tu na ziemi - te słowa Pana Jezusa, które usłyszała s. Faustyna, dotyczyły księdza Michała Sopoćki (1888-1975). Kapłan został nie tylko spowiednikiem i kierownikiem duchowym Faustyny, ale przede wszystkim apostołem Bożego Miłosierdzia. Rozpowszechnianiu tej idei ks. Sopoćko poświęcił większość swojego życia.

Miłosierdzie to dar


Pan Jezus zażądał od Faustyny namalowania obrazu Jego postaci, ustanowienia święta Miłosierdzia Bożego i powołania nowego zgromadzenia zakonnego. Siostra przedstawiała te niezwykłe prośby swojemu spowiednikowi, który - choć zachował dystans do jej wyznań - to z góry nie zanegował ich autentyczności. Z czasem zaś całkowicie przekonał się do ich prawdziwości.
Po śmierci s. Faustyny ks. Michał stanął przed trudnym zadaniem przekonania Kościoła nie tylko, by uznał jej prywatne objawienia, ale przede wszystkim do samej idei Bożego Miłosierdzia. Podjął szereg inicjatyw uzasadniających kult Bożego Miłosierdzia i ukazujących szczególne łaski, które ono niesie. W licznych publikacjach szukał jego teologicznych podstaw, opierając się na biblijnych i liturgicznych przesłankach. Założył Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego. U biskupów zabiegał o ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego. Wszystkie te inicjatywy nie odnosiły jednak zamierzonego skutku.

Zakazane objawienia


Stanowisko władz kościelnych wobec przeżyć s. Faustyny było powściągliwe. Wyrazem tego był Dekret Kongregacji Świętego Oficjum z 1959 r., który stwierdzał, że objawienia s. Faustyny nie mają charakteru nadprzyrodzonego i należy wycofać wszystkie modlitwy i obrazki z nimi związane. Ksiądz Sopoćko otrzymał napomnienie, aby zaprzestał propagowania objawień i nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego.
Kapłan przyjął to spokojnie, akceptując osąd Kościoła. Uważał jednak, że kult Miłosierdzia Bożego, oparty wyłącznie na Piśmie Świętym, Tradycji i liturgii, oczyszczony z ludzkiego pierwiastka, nie tylko się nie załamie, ale nawet pogłębi.
Ksiądz Sopoćko zrobił wiele dla sprawy Miłosierdzia Bożego, jednak za życia nie dane mu było ujrzeć owoców tych działań.
"Gdyby nawet orzeczenie Kościoła w tej sprawie zapadło negatywne, nie można ustawać. Głębia bowiem Miłosierdzia Bożego jest niewyczerpana i nie wystarczy życia naszego na jej wysławianie" - o tych słowach Pana Jezusa przekazanych mu przez s. Faustynę pamiętał nawet wtedy, gdy wydawało się, że wysiłki na rzecz rozpowszechniania Bożego Miłosierdzia są daremne.
W 1965 r. Karol Wojtyła rozpoczął proces beatyfikacyjny przyszłej świętej. W 1978 roku - trzy lata po śmierci ks. Sopoćki - Watykan zniósł dekret z 1959 roku, a w 1981 roku Jan Paweł II wydał encyklikę "Dives in misericordia". W ten sposób szczególne wywyższenie Bożego Miłosierdzia stało się faktem.

Ksiądz Henryk Ciereszko, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego ks. Michała Sopoćki
- Choć prywatnie ks. Sopoćko wierzył w objawienia s. Faustyny, to oddzielał je od swoich starań na rzecz rozprzestrzeniania idei Miłosierdzia Bożego. Były dla niego jedynie inspiracją do podjęcia działań na rzecz ustanowienia święta Bożego Miłosierdzia w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. 20 grudnia 2004 r. w Watykanie uroczyście ogłoszono dekret o heroiczności jego cnót. Oczekiwane zatwierdzenie cudu powinno otworzyć drogę do jego beatyfikacji.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki