Choć Polska leży poza głównymi strefami aktywności sejsmicznej, nie jest wolna od trzęsień ziemi. Pojawiają się one co kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, jednak nie są to zjawiska katastrofalne w skutkach. Pierwsze trzęsienie, o którym wiemy, miało miejsce prawie tysiąc lat temu w Karkonoszach. Od tamtego czasu mieliśmy w naszym kraju już ponad 80 wstrząsów. Jednak dla większości z nas trzęsienie ziemi, którego niedawno doświadczyli mieszkańcy Podhala, było zaskoczeniem.
Trzęsienia ziemi są przejawem procesów zachodzących we wnętrzu naszego globu. Powstają w wyniku ruchu płyt tektonicznych, na których położona jest ziemia. Zgodnie z teorią tektoniki, skorupa ziemska spoczywa na kilkunastu płytach o różnej wielkości i grubości sięgającej ok. 100 kilometrów. Płyty położone są zarówno pod kontynentami, jak i oceanami. Często zmieniają swoje wzajemne położenie, w niektórych miejscach odsuwając się od siebie, a w innych napierając i zderzając się ze sobą. Zdarza się też, że płyty stoją w miejscu, gdyż hamuje je siła tarcia. Kiedy naprężenia stają się zbyt duże, następuje pęknięcie uruchamiające płyty, co powoduje trzęsienie. W tym momencie powstają fale sejsmiczne, które rozchodzą się od epicentrum, czyli punktu na powierzchni ziemi położonego prostopadle nad ogniskiem trzęsienia.
Gmachy waliły się na ziemię…
Pierwszy wstrząs tektoniczny, o którym wiemy, miał miejsce w Polsce w 1011 roku w Karkonoszach. W połowie XV wieku doszło do największego jak do tej pory wstrząsu, które ówczesny kronikarz tak opisał: "Roku 1443 5 czerwca po południu, stało się wielkie drżenie ziemi w pośród strasznych grzmotów tak, że w mieście Krakowie wszystkie mury od trzęsienia jakby zwalić się miały i straszny sprawiały łoskot, a w wielu miejscach na murach i sklepieniach pokazały się niemałe szpary i pęknięcia, leciały cegły i kamienie". Choć jego epicentrum zlokalizowano w Sudetach, to poważnych uszkodzeń doznały budynki we Wrocławiu i Krakowie, czyli daleko od tego miejsca.
Kolejne trzęsienie ziemi na terenach polskich, a które odnotowano, miało miejsce 27 lutego 1786 roku w Krakowie. Korespondent "Gazety Warszawskiej" opisywał to wydarzenie: "Na powierzchni, miejscami pojawiły się rozpadliny, pękały mury, poruszyły się wieże i dzwony, śpiący ludzie spadali z łóżek". Bardzo silne trzęsienie ziemi wystąpiło na obszarze Sudetów w 1895 roku. Jego epicentrum miało miejsce w rejonie miejscowości Dzierżoniów, Bielawa, Strzelin. W wielu budynkach powstały rysy, zawaliły się kominy, spadały dachy. W nieco bliższym dla nas czasie, bo w lutym i marcu 1932 roku, liczne wstrząsy sejsmiczne o niewielkich natężeniach miały miejsce w czterech rejonach: płockim, podlaskim, lubelskim, świętokrzyskim. Przez następne sześćdziesiąt lat panował względny spokój, drgania były wykrywalne jedynie przez urządzenia pomiarowe.
W latach 1992-1993 w rejonie Beskidu Niskiego i Sądeckiego, a jesienią 1995 roku w rejonie Domańskiego Wierchu i Doliny Białki wystąpiła seria wstrząsów, które miały podobną siłę i czyniły podobne szkody jak w poprzednich wiekach. Zjawisku towarzyszył głuchy huk spod ziemi, drżenie ścian, przesuwanie się ciężkich mebli, kołysanie i podnoszenie się łóżek wraz z podłogą oraz spadanie kwiatów doniczkowych z parapetów. Na zewnątrz budynków pojawiły się rysy w ścianach grubości 1-2 mm oraz popękały szyby.
Siła zależy od położenia
Aby określić intensywność wstrząsu, należy uzyskać wiarygodny i dostatecznie szczegółowy opis jego konsekwencji sporządzony na podstawie spostrzeżeń naocznych świadków. Zjawisko mierzy się najczęściej w skali Richtera, która służy do pomiaru siły wstrząsu w epicentrum. Choć skala jest otwarta, w praktyce nie spotyka się trzęsień większych jak 9,5 stopnia. Dzięki temu wiemy, czy było ono lekkie, silne, niszczące lub katastrofalne.
Drgania o sile 2-3 stopni wyczuwane są przez pojedyncze osoby, np. na wysokich piętrach budynków. Z kolei w zamkniętych pomieszczeniach niektórzy mają wrażenie, że przejeżdża lekki samochód. - Takich wstrząsów jest na świecie bardzo dużo i zdarzają się często, choć większość ludzi w ogóle o nich nie wie. Wykrywają je jedynie urządzenia pomiarowe - tłumaczy Maria Hojny-Kołoś z Obserwatorium Sejsmologicznego w Ojcowie.
Najsilniejsze trzęsienia ziemi występują przede wszystkim we Włoszech, Rumunii, Turcji, Armenii, a także w Indiach, Japonii, Chinach, Meksyku i USA. Kraje te położone są niedaleko granicy płyt tektonicznych i stąd tak duże wstrząsy, przekraczające nierzadko 7-8 stopni w skali Richtera. Powodują wielkie katastrofy, prowadząc do licznych ofiar wśród ludzi, obracając w gruzy duże miasta. W XX wieku największy kataklizm dotknął Chiny. Trzy największe trzęsienia ziemi w 1920, 1927 i 1976 roku pochłonęły łącznie prawie milion ofiar.
Popękane ściany
Trzy wstrząsy zanotowane na przełomie listopada i grudnia ub.r. na Podhalu miały siłę 3-4 stopni w skali Richtera. Takie wibracje nie są niczym szczególnym i można powiedzieć, że są dla Polski typowe. Występują najczęściej w Tatrach i Sudetach. Ten rejon położony jest bliżej południa Europy, a tym samym bliżej granicy płyt tektonicznych.
Trzęsienia ziemi w Polsce w obszarze epicentralnym spowodowały przesuwanie się przedmiotów, podnoszenie łóżek, pękanie ścian. W kościołach zaczęły bić dzwony, z dachów pospadały kominy. Ludzie słyszeli także głuchy huk przypominający uderzenie w ścianę, przewracające się drzewo lub wiatr halny. Niektórzy mieszkańcy mieli wrażenie szarpnięcia i odpychania, a inni przesuwania i wyrzucania.
Widoczne dla oka uszkodzenia to kilkucentymetrowe pęknięcia budynków mieszkalnych i kościołów. Szczeliny mają średnio 2 cm grubości. Trzeba je będzie wypełnić klejami żywicznymi. W Mietustwie wsi położonej niedaleko Czarnego Dunajca ucierpiał strop w prezbiterium i nawy boczne. W kościele przez kilka tygodni nie można było również śpiewać ze względu na niebezpieczeństwo zawalenia.
Jak domek z kart
Polskie budynki, a także mosty nie są przygotowane, aby przetrzymać obciążenia wyższe od tych, które wystąpiły ostatnio na Podhalu. Przede wszystkim dlatego, że brakuje polskich norm prawnych regulujących ten problem. - W praktyce decyduje sam projektant, który w ogóle nie bierze pod uwagę tego problemu - mówi Paweł Wiejacz z Instytutu Geofizyki PAN.
Również mosty w Polsce nie są zabezpieczane przed ewentualnymi wstrząsami tektonicznymi. - Decydują tutaj dwa czynniki - ogromne koszty takich zabezpieczeń oraz fakt, że prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest niewielkie, a jeżeli już nastąpi, to nie jest na tyle silne, aby uszkodzić konstrukcję - tłumaczy prof. Dariusz Sybilski z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów.
Nie było ofiar
Polska należy do regionów asejsmicznych, w których trzęsienia ziemi są słabsze niż na południu Europy. Nie oznacza to jednak, że są one zjawiskiem wyjątkowym i zaskakującym. Towarzyszą mieszkańcom naszego kraju już od tysiąca lat. Na szczęście żaden wstrząs nie doprowadził do ofiar śmiertelnych i do rozpadania budynków. Dlatego sytuacja w Polsce nie jest bardzo zła, choć do ideału trochę jej brakuje.
- W Polsce nie ma tak wielkich trzęsień ziemi jak np. na południu Europy, ponieważ nie leży ona na granicy płyt tektonicznych. Wielkie trzęsienia ziemi zawsze występują na granicach tych płyt lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Przez Polskę przebiegają granice platform, które są jednostkami geologicznymi mniejszego rzędu, należącymi do jednej i tej samej płyty tektonicznej (eurazjatyckiej).
Naprężenia powstałe na granicach płyty powodują ruch całej płyty. Jeśli jednak w obrębie płyty znajdują się jakieś uskoki czy nieciągłości, okazjonalnie podczas przesuwania się całej płyty może dochodzić do pęknięć na takich nieciągłościach. I taki - obrazowo - charakter mogą mieć wstrząsy z Polski i obszarów przyległych. Wstrząsy z Karpat są ponadto efektem wyzwalania się naprężeń powstałych tam jeszcze podczas orogenezy. W przyszłości sytuacja się nie zmieni, tzn. nie mówię o geologicznej skali czasu milionów lat. Natomiast wystąpienie kilku dużych zjawisk zmienia lokalny rozkład naprężeń i może być potrzeba pewnego czasu zanim naprężenia te dojdą do nowego quasi-stabilnego rozkładu. Dlatego w ciągu najbliższych miesięcy i lat można się spodziewać dalszych zjawisk podobnych do tych, które wystąpiły ostatnio na Podhalu.
Najsilniejsze trzęsienia ziemi w Polsce:
Data Skutki trzęsienia Region Fizyczno - Geograficzny Magnituda (skala Richtera)
1259.01.31 niszczące Brama Krakowska 6
1443.06.05 pustoszące Wzgórza Strzelińskie 6
1556 bardzo silne Tatry Zachodnie 5
1662.08.09 niszczące Tatry Wysokie 6
1785.08.22 b. silne Beskid Śląski 6
1786.02.27 niszczące Pogórze Śląskie 6
1895.06.11 b. silne Pradolina Wrocławska 5
1932.02.03 silne Pradolina Toruńska 4
1935.03.23 silne Pogórza Przedtatrzańskie 4
1966.03.17 średnie Pogórza Przedtatrzańskie 3
1993.03.01 b. silne Beskid Niski 4,6
1995.09.11 dość silne Pogórza Przedtatrzańskie 3,7
2004.11.30 b. silne Pogórza Przedtatrzańskie 4,6
Źródło tabelki: Instytut Geoizyki PAN
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!











