Stłuczka - wzywać czy nie

Nowe prawo ubezpieczeniowe wprowadzone 1 stycznia bieżącego roku obliguje kierowców do powiadomienia policji w przypadku nawet najdrobniejszej stłuczki. Niepowiadomienie policji i brak protokołu policyjnego może być powodem niewypłaceniem odszkodowania ze strony firmy ubezpieczeniowej.



Niektóre przepisy z nowego prawa ubezpieczeniowego wprowadziły bardzo wiele zamieszania i niejasności,...
Czyta się kilka minut
Nowe prawo ubezpieczeniowe wprowadzone 1 stycznia bieżącego roku obliguje kierowców do powiadomienia policji w przypadku nawet najdrobniejszej stłuczki. Niepowiadomienie policji i brak protokołu policyjnego może być powodem niewypłaceniem odszkodowania ze strony firmy ubezpieczeniowej.

Niektóre przepisy z nowego prawa ubezpieczeniowego wprowadziły bardzo wiele zamieszania i niejasności, dlatego że są często inaczej interpretowane przez policję, a inaczej przez firmy ubezpieczeniowe. Co gorsza, różne podmioty zajmujące się ubezpieczeniami w rozmaity sposób interpretują nowe prawo ubezpieczeniowe. I tak np. oficjalne oświadczenie PZU głosi, że "notatka policji jest jednym z wielu dokumentów służących do oceny odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń i nie będzie decydować o wypłacie odszkodowania". Rzecznik "Warty" informuje natomiast, że klienci dla własnego dobra powinni wezwać policję przy poważniejszej kolizji. Jak jednak należy rozumieć "poważniejszą kolizję" - tego już nie wiadomo. Rzecznik ubezpieczonych radzi, by każdą kolizję zgłosić jak najszybciej na policji. Jeszcze inni dyskusyjny przepis tłumaczą tak, że policję trzeba będzie wezwać, ale nie będzie ona musiała przyjeżdżać na miejsce wypadku, zwłaszcza w przypadku drobnej stłuczki. O tym, czy wysłać radiowóz policyjny na miejsce kolizji, decydować będzie dyspozytor.

Wprowadzenie od 1 stycznia nowego przepisu spowodowało, że policjanci mają więcej pracy, a co się z tym wiąże okres oczekiwania na przyjazd radiowozu policyjnego na miejsce stłuczki wydłuża się nawet do kilku godzin. Wielu policjantów jest także zdania, że na miejsce kolizji drogowych powinni przyjeżdżać również likwidatorzy szkód z firm ubezpieczeniowych, co znacznie przyspieszyłoby oraz ułatwiło procedurę związaną z wypłatą odszkodowania. Poza tym zapobiegłoby to różnym kombinacjom przy próbie uzyskania odszkodowania za poniesioną szkodę ze strony klientów.

Jak więc widać, nowy przepis wprowadził wiele niejasności, każdy go interpretuje na swój sposób. Póki więc dyskusyjny przepis nakazujący wzywać policję do każdej stłuczki nie zostanie sprecyzowany, to na pewno posiadanie protokołu policyjnego będzie niewątpliwym atutem przy próbie uzyskania odszkodowania z firmy ubezpieczeniowej. Warto także w sytuacji, gdy staniemy się uczestnikami kolizji, skontaktować się z firmą ubezpieczeniową, w której mamy wykupioną polisę i uzyskać informację, jak mamy się zachować w razie zaistniałego zdarzenia.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 8/2004