(...) Z bardzo mieszanymi uczuciami obserwowałem uroczystości z okazji Święta Niepodległości. Nie wiem też, czy dobrze robią dostojnicy kościelni, biorąc udział w oficjalnych obchodach tego święta. Tym samym jakby pochwalają rząd i władzę, jej zepsucie i korupcję. Dla mnie to jest taka cicha zgoda ze strony Kościoła na bałagan w naszym kraju. Czy nie marnujemy w ten sposób wielkiego daru niepodległości?
Dziękuję za list, za to, że dałeś wyraz swoim uczuciom, pewnie wspólnym dla olbrzymiej rzeszy Polaków zamieszkujących ten kraj. Nie jest nam łatwo dziś się w nim znaleźć i dobrze poczuć. Wiele przed nami problemów, trudności. Ale to przecież nasz kraj i nasz dom. Nie polityków i aferzystów, nasz! I choć jest nam ciężko, nie wolno zrezygnować z patriotyzmu.
Historia nie szczędziła naszej Ojczyźnie kuksańców. Wielokrotnie nasze położenie na granicy pomiędzy wschodem a zachodem Europy stawało się przyczyną nieszczęść naszego kraju i narodu. Wiele wycierpieliśmy. I choć dzisiaj cieszymy się niepodległością i nie zagraża nam sąsiedzka inwazja, to jednak nie możemy w pełni z tego korzystać. Dokucza nam gospodarcza niepewność, bezrobocie, afery z udziałem polityków, niekompetentne zarządzanie i prawodawstwo. Zresztą bolączek i dolegliwości naszego kraju można by wymienić wiele.
Trudno pozbyć się wrażenia, że narzekanie i czarnowidztwo staje się naszą narodową cechą. Zawsze potrafimy znaleźć dziurę w całym, dostrzec skazę, znaleźć powód do narzekania i biadolenia. Porównując się ciągle z narodami, dla których historia była łaskawsza, dochodzimy do wniosku, że jesteśmy tak wyjątkowo zepsutym narodem, iż nic lepszego nam się nie należy.
Z okazji Święta Niepodległości warto zadać sobie pytanie, czy tego właśnie chcieli dla nas ci, którzy walczyli za naszą wolność? Ci, którzy byli architektami odzyskania niepodległości. Czy nie obrażamy ich pamięci naszym pesymizmem i lenistwem? Wszak wielu z nich pracowało, żyło, walczyło i umierało w o wiele trudniejszych warunkach, niż te, w których my żyjemy. Ale oni nie byli pesymistami. Oni żyli nadzieją i dążyli do tego, co wielkie i piękne. Ich marzenia się spełniły. Bo mocno w nie wierzyli i nie pozwolili, by niepokój i czarne myśli odwiodły ich od pracy i walki.
Odzyskanie niepodległości w 1918 roku było dopiero początkiem pracy. Zaraz po odrodzeniu młody kraj musiał zorganizować silną armię, by bronić się przed najazdem ze wschodu. A późniejsza praca nad scaleniem w jeden organizm państwowy części trzech różnych zaborów, praca nad odbudową kraju po zniszczeniach wojennych, nad rozwojem przemysłu i gospodarki, była pracą wręcz tytaniczną i godną najwyższego uznania. Słusznie możemy być z niej dumni.
To nie były łatwe czasy. Wiele w nich było biedy, wiele bezrobocia, wiele niesprawiedliwości. Ale nad wszystkim tym brał górę zapał i chęć budowania wolnej Polski. Może właśnie takiego zapału i takiej chęci brakuje nam dzisiaj?
Dzisiejsza Polska nie jest idealnym krajem. Jest jednak naszym domem. Nie wolno nam usiąść i narzekać, nie wolno nie brać udziału w życiu społecznym. Nie wolno nam godzić się na niesprawiedliwości i korupcję. Niepodległość bowiem nie jest darem, który można złożyć do sejfu. To rzeczywistość, która wymaga pracy i zaangażowania. Każdego z nas.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.








