Skała

"Bądź dla mnie skałą schronienia...". Te słowa Psalmu wyrażają złożone uczucia człowieka rozpiętego między lękiem a nadzieją. Jest w nich coś z ucieczki, ale i coś ze spokoju. Bo ostatecznie ucieczka prowadzi do skały - silnego, stabilnego punktu oparcia...

Przywołuję te słowa Psalmu jako bardziej jeszcze uniwersalne wołanie - o autorytet, który w rozchwianym świecie ludzkich...
Czyta się kilka minut

"Bądź dla mnie skałą schronienia...". Te słowa Psalmu wyrażają złożone uczucia człowieka rozpiętego między lękiem a nadzieją. Jest w nich coś z ucieczki, ale i coś ze spokoju. Bo ostatecznie ucieczka prowadzi do skały - silnego, stabilnego punktu oparcia...

Przywołuję te słowa Psalmu jako bardziej jeszcze uniwersalne wołanie - o autorytet, który w rozchwianym świecie ludzkich działań, błędów, poszukiwań staje się punktem odniesienia.

Potrzeba autorytetu jest powszechna. Myślę, że w jakimś stopniu różnego rodzaju prestiżowe nagrody są wyrazem nie tylko uznania z racji dokonań, ale i potwierdzenia - ten oto ktoś jest autorytetem.

Z tej racji trochę niepokoi gwałtowna dewaluacja Nagrody Nobla. Zwłaszcza tej, która dotyczy działalności pokojowej i literatury. Te dwie sfery obejmują wszak politykę i kulturę. Współcześnie, od kilku lat kryterium przyznawania tej nagrody jest przynależność do lewicowego bądź lewackiego nurtu myślenia, oryginalność na miarę przeczenia rozsądkowi itp. Oczywiście, są w tym zakresie wyjątki, ale one potwierdzają regułę, wedle której nagrody otrzymały w tym roku dwie kobiety, o których pamiętać na pewno nie ma potrzeby (dlatego zapomniałem już ich nazwisk).

Szesnasty października tego roku był na tym tle kolejną rocznicą przypominającą, że w dobie erozji autorytetu jest ktoś, kto w tym świecie korupcji wartości i bezładu myślenia jest nauczycielem myślenia. Dla wielu z nas jest on autorytetem. Niekiedy stajemy przed sytuacją, w której autorytet Ojca Świętego jest dla nas pomocą.

Myślę, że taką sytuację przeżył bliski współpracownik Jana Pawła II, prof. Rocco Buttgilione, filozof, polityk, minister. Kandydował do składu komisarzy Unii Europejskiej. Spytany o ocenę małżeństw homoseksualnych, nie wahał się uznać homoseksualizmu za grzech, za zło moralne. Wypowiedź zbulwersowała "mądrych inaczej" i "wartościujących inaczej". Kandydatura została zakwestionowana, choć oznaczało to zakwestionowanie również wolności sumienia i prawdy.

Budząc się rano i otwierając oczy, dziękuję Bogu za to, że na pustyni życia jest niejedna skała...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 44/2004