Logo Przewdonik Katolicki

Kościół ofiaruje Chleb zbawienia wszystkim narodom

Abp Janusz Bolonek
Fot.

Niedawno rozmawiałem z pewnym oficerem urugwajskim, którego spotkałem na przyjęciu z okazji narodowego święta Brazylii. Ktoś mu powiedział, że jestem przedstawicielem Ojca Świętego we Wschodniej Republice Urugwaju. Oficer mówił mi, że jest zachwycony Papieżem z Polski i że bardzo pragnie, aby dialog z islamem doprowadził do wyrugowania fanatyzmu religijnego, jaki nierzadko przybiera...

Niedawno rozmawiałem z pewnym oficerem urugwajskim, którego spotkałem na przyjęciu z okazji narodowego święta Brazylii. Ktoś mu powiedział, że jestem przedstawicielem Ojca Świętego we Wschodniej Republice Urugwaju. Oficer mówił mi, że jest zachwycony Papieżem z Polski i że bardzo pragnie, aby dialog z islamem doprowadził do wyrugowania fanatyzmu religijnego, jaki nierzadko przybiera formy wrogości czy nawet jawnej agresji i prześladowań wobec wyznawców innych religii, a zwłaszcza chrześcijan. Będąc katolikiem, na własnej skórze doznał bolesnych skutków prześladowań w Tadżykistanie, gdy służył w oddziałach błękitnych hełmów, wysyłanych do Azji centralnej przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Mój rozmówca bolał również nad tym, że tak mało chrześcijan, a nawet katolików słucha Papieża.
Nie ulega wątpliwości, iż krzewienie wiary w dzieło odkupienia dokonane przez Chrystusa stało się naczelną zasadą misji Kościoła od początku jego istnienia i działania, a zwłaszcza od momentu zesłania Ducha Świętego na apostołów. I tak było przez całe wieki, tak jest obecnie i tak będzie aż do końca świata. Czas przeszły, teraźniejszy i przyszły Kościoła wyznacza jego nieprzerwanie ciągłą misyjność.
Razem z Ojcem Świętym zdajemy sobie sprawę z tego, że dzieło ewangelizacji jest bez przerwy "w drodze" i zapewne jeszcze daleko do jego zakończenia. Nie wiemy, kiedy spełni się owo gorące pragnienie Chrystusa "aby wszyscy byli jedno", przyjmując jeden i ten sam chrzest, wyznając tę samą wiarę i wielbiąc tego samego Trójjedynego Boga i Pana wszechświata. Winniśmy przeto zaangażować wszystkie nasze siły w służbie misji, właśnie w tym czasie, gdy oczekujemy przyjścia Chrystusa w chwale. To ostateczne spotkanie z Panem będzie bowiem równoznaczne z całkowitym spełnieniem planu powszechnego zbawienia ludzkości. Lecz nasz zapał misyjny nie może się ograniczać tylko do jednej niedzieli października, czy do jednego miesiąca w roku. Przecież z woli Chrystusa zaangażowanie misyjne obowiązuje wszystkich chrześcijan, na każdym miejscu i w każdym czasie.
W tym roku myślą przewodnią papieskiego orędzia z racji Światowego Dnia Misyjnego jest nierozerwalny związek istniejący pomiędzy misją i Eucharystią. Sakrament Ołtarza i misje są bowiem nierozłączne. Jeśli nasze zaangażowanie misyjne ma być skuteczne, nie możemy nie myśleć i nie żyć na co dzień Eucharystią. Eucharystia tworzy wspólnotę wiary, nadziei i miłości braterskiej. W niej rodzą się i kształtują najrozmaitsze formy apostolatu oraz inne działania na rzecz ewangelizacji obejmującej także integralny rozwój człowieka. Jaką wartość miałoby to zaangażowanie misyjne, gdyby nie było składane jako codzienna ofiara Ojcu przez Syna w Duchu Świętym?
Nasze rozważania wokół więzi, jaka istnieje między Eucharystią i Kościołem, nawiązują także do 150. rocznicy ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. "Kontemplujemy Eucharystię oczyma Maryi" - pisze Jan Paweł II we wspomnianym orędziu. "Ufając we wstawiennictwo Dziewicy, Kościół ofiaruje Chrystusa, Chleb zbawienia, wszystkim narodom, aby Go uznały i przyjęły jako jedynego Zbawiciela".
Przez cały miesiąc październik, gdy w kościołach, kaplicach i domach prywatnych gromadzimy się na odmawianiu Różańca, winniśmy prosić Maryję, "Niewiastę Eucharystii" i "pierwsze 'tabernakulum' w historii", jak mawia o Niej Ojciec Święty, o łaskę umiłowania Słowa Bożego i o czynne uczestnictwo w Świętej Uczcie. Naszym "Różańcem misyjnym" możemy objąć wszystkie kontynenty, ofiarując poszczególne dziesiątki za ewangelizację Europy, Azji, Afryki, Ameryki i Oceanii. Wszędzie bowiem Chrystus ma "także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz" (J 10,16). Kto z nas ośmieliłby się sprzeciwić woli Dobrego Pasterza, która jest wolą Ojca? Dlatego też, ile razy mówimy naszemu Ojcu niebieskiemu "niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie" (Mt 6,10), tyle razy wyrażamy gotowość do współpracy na rzecz misji. Obyśmy umieli dotrzymać słowa danego Bogu.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki