Mózg pod napięciem

Dyrekcja jednej ze szkół podstawowych w województwie kieleckim, kiedy dowiedziała się, że jedna z uczennic cierpi na epilepsję, chciała pozbyć się odpowiedzialności za jej zdrowie i życie w razie ataku. Bezprawnie nalegano, by rodzice podpisali oświadczenie, że biorą całkowitą odpowiedzialność za życie i bezpieczeństwo córki w szkole. Nie jest to odosobniony przypadek. Na temat...
Czyta się kilka minut
Dyrekcja jednej ze szkół podstawowych w województwie kieleckim, kiedy dowiedziała się, że jedna z uczennic cierpi na epilepsję, chciała pozbyć się odpowiedzialności za jej zdrowie i życie w razie ataku. Bezprawnie nalegano, by rodzice podpisali oświadczenie, że biorą całkowitą odpowiedzialność za życie i bezpieczeństwo córki w szkole. Nie jest to odosobniony przypadek. Na temat przyczyn występowania epilepsji (padaczki), jak i codziennego funkcjonowania osób z tą chorobą, powstało wiele mitów. Niestety, pokutują one w świadomości do dziś, będąc przyczyną dyskryminacji osób dotkniętych padaczką. Utrudnia im to ułożenie sobie życia, znalezienie pracy i partnera życiowego.

Na epilepsję cierpieli m.in: Sokrates, Aleksander Wielki, Juliusz Cezar, Joanna d'Arc, Karol Wielki, Moliere, Napoleon Bonaparte czy Alfred Nobel. W historii nie ma chyba choroby, która budziłaby tyle emocji, nieporozumień i zafałszowań. Przez wieki była uważana za klątwę od bogów, rodzaj choroby umysłowej. Największe zainteresowanie budziły napady padaczkowe z utratą świadomości. Osoby chore kojarzono z mistycyzmem, magią i szamaństwem. W wielu kulturach osobom cierpiącym na epilepsję przypisywano nadprzyrodzoną moc, były one wręcz otaczane czcią. W średniowieczu - osoby z epilepsją jawiły się jako opętane przez demony i siły nieczyste, przez co często ginęły na stosach.

Padaczka jest obecnie jedną z najczęściej występujących chorób neurologicznych. Każdego roku notuje się 2 mln nowych przypadków. Na epilepsję (padaczkę) choruje prawie 50 mln ludzi na całym świecie. W Polsce żyje ich około 400 000, czyli 1 procent społeczeństwa. Objawem epilepsji są napady związane z zaburzeniami czynności mózgu. Definicja napadu padaczkowego według Jacksona - światowej sławy epileptologa - brzmi: "napad padaczkowy jest okresowym, nadmiernym i nieuporządkowanym wyładowaniem tkanki nerwowej". Jedną z najczęstszych przyczyn wystąpienia padaczki są urazy głowy (5-20 procent), do których dochodzi np. w czasie wypadku samochodowego czy napadu. Padaczka u dzieci często spowodowana jest urazem głowy powstałym podczas porodu (10-14 proc.). Chorobę tę wywołują też guzy mózgu (4 proc.), zapalenie mózgu (3 proc.), zatrucia, np. zatrucia alkoholowe (3 proc.) Jednak w dalszym ciągu 20-50 proc. przyczyn powstawania napadów padaczkowych jest nieznanych.

W obiegowej opinii padaczka kojarzy się ze spektakularnym atakiem, upadkiem, dramatycznymi drgawkami całego ciała, ślinotokiem. Tymczasem napad padaczkowy może się bardzo często ograniczać do drgawek palca, ręki, nogi, itd. Może to być incydent polegający na wykonaniu sekwencji zautomatyzowanych ruchów trudnych do zauważenia przez otoczenie, może polegać na wyłączeniu świadomości lub jedynie na ograniczeniu czy zaburzeniu czucia smaku, zapachu albo dźwięku. Na przebieg choroby składa się wiele czynników, między innymi dobrze dobrane leczenie. Lekarze podkreślają, że prawie 90 proc. pacjentów stosujących się do zaleceń lekarzy może prowadzić normalne życie. Chorzy, których napady są dobrze kontrolowane, mogą zwyczajnie funkcjonować, studiować, pracować, kobiety mogą zachodzić w ciążę, rodzić dzieci i karmić je piersią. Największym światowym programem na rzecz ludzi dotkniętych padaczką jest kampania "Wyjść z cienia", stworzona przez Międzynarodową Ligę Przeciwpadaczkową, Międzynarodowe Biuro ds. Padaczki oraz Światową Organizację Zdrowia (WHO). Celem programu jest podniesienie świadomości na temat padaczki wśród chorych i ich otoczenia na całym świecie.

Jak pomóc podczas napadu padaczki?

Dr Joanna Jędrzejczak z Kliniki Neurologii i Epileptologii CMKP w Warszawie, członek Fundacji Epileptologii:

- Najważniejsze to zapewnić spokój i bezpieczeństwo. Odsunąć wszelkie przedmioty, którymi chory mógłby się uderzyć, skaleczyć, oparzyć czy oblać. Jeśli mamy do czynienia z dużym napadem - z utratą przytomności i atak dotyczy całego ciała - taką osobę należy ułożyć na prawym boku, co uchroni ją przed krztuszeniem. Następnie należy odczekać, aż napad ustąpi. Nie wolno używać siły, próbować powstrzymywać napadu, niczego wkładać do ust. Po napadzie człowiek jest na ogół senny, po kilku-kilkunastu minutach wraca mu przytomność. Większość napadów trwa ok. 2-3 minut, jeśli atak się przedłuża, należy wezwać pogotowie, chyba że wiemy, że dana osoba zazwyczaj miewa dłuższe napady.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 41/2004