Odwiedziłem kolegę proboszcza kilkutysięcznej parafii. Podczas jedzenia kolacji zwróciłem uwagę na ozdoby choinkowe, a wśród nich szczególnie spodobały mi się aniołki. Zapytałem, gdzie je kupił. W odpowiedzi usłyszałem, że jest to ręczna robota jego parafian, którzy zrobili mu prezent, ofiarując je. Marianna i Szczepan zostali zwolnieni z pracy w ubiegłym roku. W ich wieku nie tak łatwo znaleźć jakiekolwiek zatrudnienie. Zaczęli myśleć, jak sobie w tym trudnym czasie uczciwie radzić, by utrzymać rodzinę. Wpadli na pomysł... robienia aniołków. Szczepan kupił drut, a jego żona białe płótno. Zrobili pierwszą partię tych ozdób i zanieśli do jednego, drugiego sklepu. Ku ich zdumieniu, jak to się mówi: "towar zszedł". Zamówiono następną partię. I tak interes się rozwinął, że Marianna i Szczepan mają pracę prawie przez cały rok.
Problem bezrobocia stał się jednym z największych problemów naszego kraju. Nawet ci, którzy dziś mają pracę nie zawsze mogą być jej pewni. Praca nie płynie z narzekania, bezczynności czy pasywności. Rzadko pracodawcy pukają do drzwi bądź telefonują, oferując zatrudnienie na ludzkich, godziwych warunkach. Z reguły samemu lub wespół z innymi trzeba szukać płatnego zajęcia. Bywa, że właściciel proponuje pracę "na czarno". Desperacja wielu każe godzić się i na to.
Nie sposób przecenić modlitwy, która odmawiana z wiarą może przynieść światło serca i umysłu pochodzące od Ducha Świętego. Skoro dzięki modlitwie pełnej wiary ludzie doświadczali cudów, np. wyzdrowienia z nieuleczalnych chorób. Zatem czy Bóg, u którego nie ma nic niemożliwego, nie może sprawić, że i pracę znajdzie ten, kto o nią prosi? Ilu bezrobotnych chodzi w dzień powszedni na Mszę św., na nowennę z intencją: Panie pomóż mi znaleźć pracę, bym utrzymał rodzinę, którą mi dałeś...?
W jednym z domów odwiedzanych po kolędzie kobieta pełna żalu i rozczarowań narzekała na trudne czasy spowodowane brakiem pracy. Gdy zapytałem, gdzie jest mąż i dorośli synowie, odrzekła, że tną drzewo na opał. Pomyślałem sobie, nawet na krótką modlitwę nie chcieli przyjść, by polecić Bogu swoje sprawy i problemy. Także na niedzielną Mszę św. nie mają czasu i ochoty chodzić. Jak Pan Bóg ma czynić cuda, jeśli człowiek Go o to nie prosi? Czy może zabraknąć chleba temu, który z wiarą odmawia Ojcze nasz?
Marianna i Szczepan w swój interes zaryzykowali bardzo mało - sto, dwieście złotych. To, co zaczęli, mogło się nie powieść. A jednak się powiodło. Po ludzku pokazali, że można, że warto z nadzieją podejmować pozytywne działania. Czy w tym ich zatroskaniu o pracę nie było pełnego zaufania odniesienia do Boga? Bynajmniej... Niech Pan Bóg pomnoży naszą wiarę, niechaj umocni nadzieję, abyśmy Jemu we wszystkim zaufali. ON nie zawodzi...
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








