Żeby tylko nie...

Jedna z wielu kaplic zakonnych o charakterze półpublicznym. Co niedzielę odprawiane są w niej dwie Msze św..

Jedna typowo dla sióstr, druga dla wiernych. Bardzo często do Mszy służył Marek. Czynił to od lat chłopięcych. I nikt w tym nie widział żadnego problemu. Co więcej, z jego służby i obecności cieszyli się rodzice, siostry, ksiądz... Zapewne Pan Jezus też. I tak mijały...
Czyta się kilka minut

Jedna z wielu kaplic zakonnych o charakterze półpublicznym. Co niedzielę odprawiane są w niej dwie Msze św..

Jedna typowo dla sióstr, druga dla wiernych. Bardzo często do Mszy służył Marek. Czynił to od lat chłopięcych. I nikt w tym nie widział żadnego problemu. Co więcej, z jego służby i obecności cieszyli się rodzice, siostry, ksiądz... Zapewne Pan Jezus też. I tak mijały lata. Marek dorósł i stał się młodzieńcem. Zaistniał nad wyraz osobliwy problem. Matka Marka zaczęła się obawiać, że syn, który tak długo przebywa blisko ołtarza, może chcieć zostać księdzem... Zaczęła perswadować mu, że już nie wypada, by w takim wieku służył w kościele. Marek nie przestał być ministrantem, ale coraz rzadziej można go spotkać tam, gdzie wcześniej.

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.

Łk 10,2

W tych dniach do wielu seminariów duchownych przybywają ci, którzy jako klerycy pierwszego roku rozpoczynają drogę do kapłaństwa. Pierwsze dni to czas poznawania swoich kolegów z roku, wychowawców, regulaminu seminarium, zadomowienia się. Wkrótce przybędą pozostali klerycy, rozpocznie się rok akademicki i formacyjny.

Każde powołanie to inny świat - inna rodzina i środowisko, charakter i uzdolnienia, z innej parafii i od innego proboszcza. Niektóre powołania dojrzewają latami, inne kilka lub kilkanaście miesięcy. W każdym seminarium odsetek tych, którzy idą w świat, nie przystępując do święceń, jest duży - od kilkunastu do kilkudziesięciu procent. Przykładowo, z mojego roku do święceń kapłańskich doszło 35 diakonów, natomiast przygotowywało się do nich 57 kleryków, a więc po drodze poszło w świat (lub musiało pójść) aż 22 kleryków. I znowu, tak jak każde wstąpienie do seminarium duchownego to historia konkretnego człowieka, podobnie każde wystąpienie.

Decyzja o tym, kto zostaje księdzem, należy ostatecznie do Kościoła, który w osobie biskupa orzeka, czy kandydat może te święcenia przyjąć. Natomiast u początku tej drogi musi stać całkowicie wolna i niczym nieskrępowana decyzja tego, kto puka do furty seminaryjnej. Nie może być w decyzji jakiegokolwiek nacisku, zachęty czy perswazji. Odnosi się to nie tylko do rodziców czy krewnych, ale także do proboszcza czy wikariusza.

Jakim księdzem byłby wspomniany wyżej Marek? Nikt nie wie! Jednak zadaniem naszym, czyli wszystkich ludzi żywej wiary, jest modlić się o powołania, a nie do nich nakłaniać czy od nich odwodzić. Chyba nikt tak często, gorliwie i serdecznie nie modli się za rodziców, jak ich dzieci będące kapłanami, braćmi czy siostrami zakonnymi. Na czym polegała obawa matki Marka...?

Serdecznie proszę moich wiernych i przygodnych Czytelników o modlitwę w intencji tych, którzy postanowili wejść na drogę wiodącą do sakramentu kapłaństwa. A wszystkich rodziców o wiarę, która rodzi zaufanie do Boga wyrażające się w tym, że... dzieci nie są wyłączną własnością rodziców, tylko Boga. A ON ma prawo powołać, kogo chce... Tym bardziej, że ciągle "żniwo wielkie, a robotników mało"...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 38/2004