Wszystkich jednakowo?

Spowiednik jest szafarzem miłosierdzia Bożego, stąd trudno sobie wyobrazić, by stawiał on penitentowi jakieś wymagania, które nie byłyby niezbędne do udzielenia rozgrzeszenia. Powinien on z radością obdzielać Bożym przebaczeniem tych, którzy pragną z niego skorzystać. Zadaniem spowiednika jest jednak m.in. zmobilizowanie spowiadającego się do wyznania wszystkich grzechów ciężkich,...
Czyta się kilka minut

Spowiednik jest szafarzem miłosierdzia Bożego, stąd trudno sobie wyobrazić, by stawiał on penitentowi jakieś wymagania, które nie byłyby niezbędne do udzielenia rozgrzeszenia. Powinien on z radością obdzielać Bożym przebaczeniem tych, którzy pragną z niego skorzystać. Zadaniem spowiednika jest jednak m.in. zmobilizowanie spowiadającego się do wyznania wszystkich grzechów ciężkich, co do liczby i rodzaju oraz sprawdzenie, czy niesie to ze sobą nawrócenie, z którego wynika postanowienie poprawy i chęć zadośćuczynienia za popełnione grzechy.

Jeśli spowiadający się nie spełnia stawianych wymagań, tzn. albo zataił jakiś grzech ciężki, albo za niego nie żałuje, albo nie postanawia poprawy, albo nie ma możliwości, by zrealizować takie postanowienie, spowiadający kapłan musi odmówić mu rozgrzeszenia. Jeśliby nawet wypowiedział formułę rozgrzeszenia, będzie ona nieskuteczna, a więc nie będzie sprowadzała pojednania z Bogiem i Kościołem. Kapłan nie jest tym, od którego zależy skuteczność rozgrzeszenia. On jedynie przekazuje rozgrzeszenie, które pochodzi od Boga. Jeśli jakaś osoba nie spełnia warunków niezbędnych do tego, by to rozgrzeszenie od Boga "wyszło", nie może ono również "dotrzeć" do penitenta, nawet wtedy, gdy kapłan uczyni stosowne znaki i wypowie ustaloną formułę rozgrzeszenia. To sam Bóg rozgrzesza nawróconego grzesznika za pośrednictwem kapłana udzielającego rozgrzeszenia. Znak rozgrzeszenia jest potrzebny, by Boże Miłosierdzie "dotarło" do nawracającego się. Trzeba jednak podkreślić, że Bóg nie rozgrzesza, gdy grzesznik się nie nawrócił, nawet wtedy, gdy kapłan uczynił znak przebaczenia.

Z powyższego wynika, że skoro zadaniem spowiednika jest m.in. stwierdzenie, czy penitent jest dysponowany do otrzymania rozgrzeszenia, musi on poznać stan ducha tego człowieka oraz okoliczności, w jakich żyje. W takim kontekście można powiedzieć, że postawa spowiednika wobec wszystkich penitentów winna być identyczna, jeśli chodzi o chęć przekazania Bożego przebaczenia, niemniej jednak nie może być identyczna na etapie poznawania jego wnętrza i brania pod uwagę okoliczności jego życia, które mogą ułatwiać upadek w taki czy inny grzech.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 3/2004