Zabijać zabijanie... "Pokój mój daję wam" (J 14, 27)

Drugie tysiąclecie dziejów chrześcijaństwa przeszło do historii jako czas wielkich podziałów w Kościele Chrystusowym. Również sytuacja w świecie na początku trzeciego tysiąclecia napawa niepokojem. Obawy, lęk i strach nasilają się nie tylko w krajach i społecznościach, które dotknięte zostały straszliwymi aktami terroru. Narasta niepewność o jutro świata, narodu, rodziny oraz...
Czyta się kilka minut

Drugie tysiąclecie dziejów chrześcijaństwa przeszło do historii jako czas wielkich podziałów w Kościele Chrystusowym. Również sytuacja w świecie na początku trzeciego tysiąclecia napawa niepokojem. Obawy, lęk i strach nasilają się nie tylko w krajach i społecznościach, które dotknięte zostały straszliwymi aktami terroru. Narasta niepewność o jutro świata, narodu, rodziny oraz Kościoła. W atmosferze tej przychodzi nam przeżywać kolejny Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan. Szczególnie doniośle wybrzmiewają więc słowa Chrystusowej obietnicy: "Pokój mój daję wam" (J 14,27), stanowiące zasadnicze motto czasu modlitwy chrześcijan o jedność i pokój. Opatrzone wyjaśnieniem: "Nie tak jak daje świat, Ja wam daję" i zarazem wezwaniem: "Niech się nie trwoży serce wasze, ani się lęka", tchną nadzieją i są dla nas wszystkich światłem.

Przed niemal czterdziestu laty ojcowie Soboru Watykańskiego II w Konstytucji duszpasterskiej o Kościele "Gaudium et spes" (nr 77) wyraźnie diagnozowali, że nie da się uczynić świata bardziej ludzkim, jeżeli wszyscy w odnowieniu ducha nie zwrócą się ku prawdzie pokoju. Musimy jednak pytać: Jaka jest ta prawda pokoju? We wspomnianej Konstytucji czytamy, że pokój ziemski nie jest prostym brakiem wojny ani też nie sprowadza się jedynie do stanu równowagi sił sobie przeciwstawnych, nie rodzi się także z despotycznego władztwa. Jest "obrazem i skutkiem pokoju Chrystusowego, spływającego od Boga Ojca" (KDK 78). Taki pokój zwiastowali aniołowie ludziom dobrej woli w czas narodzin Zbawiciela (por. Łk 2, 14), a Zbawiciel obdarzył nim ludzkość w dniu zmartwychwstania (por. J 20, 19-21). Odtąd pokój na ziemi jest Chrystusowym darem. Nie da się go zdobyć, zwłaszcza przy pomocy środków militarnych. Chodzi o to, aby go stale przyjmować i napełniać nim cały świat. Reinhold Schneider, znany opozycjonista i przeciwnik totalitaryzmów, zwykł mawiać, że człowieka nie jest w stanie wyzwolić żaden ideologiczny pacyfizm, a chrześcijanie powinni uczynić coś, czego jeszcze dotąd nie było: "Uczyć się, jak zabić zabijanie".

Podział chrześcijaństwa, ciągłe waśnie i spory między braćmi i siostrami w wierze są niezgodne z naturą i misją Kościoła Chrystusowego. Są zgorszeniem dla świata i dowodzą, jak trudne zadanie stoi przed społecznością wyznawców Chrystusa. Sobór Watykański II zapoczątkował w świadomości katolickiej wielki, nieodwracalny proces przemian, dzięki któremu ekumenizm stał się jednym z zasadniczych elementów myślenia o Kościele i świecie. Wytyczył szereg zasad dla wprowadzenia ekumenii w życie we wszystkich wymiarach chrześcijańskiej egzystencji. Uświadomił chrześcijanom, że "o odnowienie jedności troszczyć się ma cały Kościół, zarówno wierni, jak i ich pasterze, każdy, wedle własnych sił, czy to w codziennym życiu chrześcijańskim, czy też w badaniach teologicznych i historycznych" (DE 5). Sobór otworzył się na chrześcijańską wrażliwość tych, którzy nie należą do Kościoła rzymskokatolickiego. Odkrył w nich na nowo Siostry i Braci w jednej wierze i w jednym Panu. Stwierdził, że brak jedności i pokoju w Kościele i w świecie jawnie sprzeciwia się woli Chrystusa (por. DE 1). Po dzień dzisiejszy nawołuje więc do usuwania barier, które dzielą ludzi i Kościoły.

Dążenie do uskuteczniania pełnej widzialnej jedności w Kościele Chrystusowym implikuje w sobie pragnienie pokoju w życiu społecznym, zawodowym, rodzinnym, osobistym i kościelnym. Kiedy chrześcijanie zbierają się na wspólnej modlitwie, w sposób szczególny manifestują swoje zaangażowanie na rzecz jedności i pokoju. Dlatego Piotr naszych czasów, Jan Paweł II, z całym przekonaniem uczy, że ekumenizm to "imperatyw chrześcijańskiego sumienia oświeconego wiarą i kierowanego miłością" (US 8), a ekumeniczną modlitwę określa mianem "duszy ekumenizmu" (por. US 21). Zapraszam więc wszystkich do solidarności w modlitwie. Życzę, aby ekumeniczne spotkania przyczyniły się do pogłębienia więzów ludzkich i więzów chrześcijańskich między nami. By zaowocowały wzrostem wzajemnego szacunku. By pokój Chrystusowy zagościł w naszych sercach. Bądźmy orędownikami jednania, aby przez naszą posługę i nasze świadectwo świat był bardziej szczęśliwy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 3/2004