kg polędwicy wołowej
1/2 kg pieczarek, 3 cebule
po 2 łyżki musztardy i przecieru pomidorowego
śmietana-kremówka, 3 łyżki mąki,
bulion z kostki, olej, natka pietruszki
sól, pieprz, cukier, słodka papryka
Z kuchni ojca Michała
Książę Strogonow użyczył swojego nazwiska wykwintnej, acz nietrudnej do przygotowania, potrawie kuchni rosyjskiej, serwowanej nawet...
Składniki
kg polędwicy wołowej
1/2 kg pieczarek, 3 cebule
po 2 łyżki musztardy i przecieru pomidorowego
śmietana-kremówka, 3 łyżki mąki,
bulion z kostki, olej, natka pietruszki
sól, pieprz, cukier, słodka papryka
Z kuchni ojca Michała
Książę Strogonow użyczył swojego nazwiska wykwintnej, acz nietrudnej do przygotowania, potrawie kuchni rosyjskiej, serwowanej nawet podczas najbardziej wystawnych przyjęć i bankietów. Ale to, oczywiście, nie sam książę jest autorem owego dania, lecz jego kucharz, który był z pochodzenia albo Francuzem, albo Włochem. Raz jeszcze okazało się, że potrzeba jest matką wynalazków: podczas pobytu księcia Stroganowa na Syberii kucharz odkrył, że zamarznięte mięso daje się pokroić jedynie w cienkie plasterki. Obecnie potrawę przyrządza się z wołowiny krojonej w paski, choć w czasach "peerelu" - kiedy kupienie dobrego gatunku mięsa graniczyło z cudem - pomysłowi kucharze pitrasili Boeuf Stroganowa z rozmaitych sybstytutów. I tak, używano na przykład pośledniejszych części wołowiny, jak choćby "ogon", "warkocz" czy "łeb", a w okresie kartek na żywność, także kawałków wykrojonych z wołowiny z kością, albo nawet i płucek! My, na szczęście, możemy sobie darować te wszystkie "rarytasy", toteż - jako tradycjonaliści kulinarni - pozostaniemy przy polędwicy wołowej, którą ewentualnie możemy zastąpić ładnym kawałkiem rostbefu. A kto nadal obawia się jeść wołowinę, niechaj wykorzysta tzw. sznyclówkę wieprzową.
Mięso myjemy i kroimy w cienkie plastry, a następnie w paski i przesmażamy je przez kilka minut w tłuszczu na dużym ogniu. Cebulę obieramy, kroimy w paski, a oczyszczone i umyte pieczarki - w plastry. Przekładamy je, razem z cebulą, do rondla na rozgrzany tłuszcz, który nam pozostał ze smażenia mięsa. Dodajemy paski przesmażonej wołowiny, całość oprószamy mąką, solą oraz pieprzem i przez kilka chwil smażymy, a potem podlewamy bulionem i - cały czas mieszając - dusimy, ale nie gotujemy. Śmietanę-kremówkę łączymy z musztardą i przecierem pomidorowym, a potem przelewamy do rondla i doprawiamy do smaku solą, cukrem, słodką papryką oraz świeżo zmielonym pieprzem, pamiętając, że danie powinno być pikantne. Potrawę doprowadzamy do wrzenia, przekładamy na miseczki, dekorujemy natką pietruszki i podajemy z marynowaną papryką, pieczarkami oraz ogórkami konserwowymi.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









