Logo Przewdonik Katolicki

Biskup jest pasterzem

Natalia Budzyńska
Fot.

W dniu 84 urodzin Jana Pawła II na rynku księgarskim ukazała się jego najnowsza książka: "Wstańcie, chodźmy!". Przedstawiana jako druga część autobiografii, po "Darze i Tajemnicy", opowiada o latach sprawowania posługi biskupiej w Krakowie. Jednak nie jest to zwykła autobiografia. Papież nie jest pisarzem łatwym i dla zwykłego człowieka, nie mającego nic wspólnego z teologią...

W dniu 84 urodzin Jana Pawła II na rynku księgarskim ukazała się jego najnowsza książka: "Wstańcie, chodźmy!". Przedstawiana jako druga część autobiografii, po "Darze i Tajemnicy", opowiada o latach sprawowania posługi biskupiej w Krakowie. Jednak nie jest to zwykła autobiografia.


Papież nie jest pisarzem łatwym i dla zwykłego człowieka, nie mającego nic wspólnego z teologią i filozofią, przebrnięcie przez encykliki może okazać się nie lada zadaniem. Czasem nawet niemożliwym do wykonania. Do zwykłego człowieka mówi jednak Papież w homiliach, a czasem także pisze. Jego najnowsza książka, choć skierowana głównie do biskupów, jest tego najlepszym dowodem, nie trzeba się jej bać. Wprost przeciwnie, niesie w sobie tak wielkie bogactwo duchowe i tak wiele ojcowskiej miłości, że warto ją przeczytać.

Niezwykła autobiografia


Autobiografia dla biskupów? - mógłby się ktoś zdziwić. Można odpowiedzieć, że ani to zwykła autobiografia, ani tylko dla biskupów. Jan Paweł II przyznaje, że po wydaniu "Daru i Tajemnicy", w której opisywał początki swego kapłaństwa, dostał wiele sygnałów, jak bardzo pomogła ona i pomaga nadal młodym w rozeznaniu własnego powołania. Dlatego poproszono go, by z okazji czterdziestej piątej rocznicy sakry biskupiej i srebrnego jubileuszu posługi papieskiej kontynuował swoje wspomnienia. Papież posłuchał doradców, a akurat powstający dokument poświęcony posłudze biskupiej "Pastores gregis" pomógł mu zebrać i uporządkować swoje wspomnienia. "Podjąłem próbę zapisania tych myśli, pragnąc podzielić się z innymi świadectwem miłości Chrystusa, który przez wieki powołuje kolejnych następców Apostołów i za pomocą kruchych naczyń wlewa łaskę w serca braci" - pisze Jan Paweł II we wstępie. I choć wspomnienia zaczynają się opisem spływu kajakowego latem 1958 roku, który ks. Karol Wojtyła musiał przerwać, aby stawić się na wezwanie Księdza Prymasa, to nie spodziewajmy się po nich wielu faktów i chronologii. Owe wspomnienia konkretnych wydarzeń mających związek z wyborem Wujka na biskupa, a później arcybiskupa i jego posługą są tylko pretekstem do głębszych refleksji.

Biskup idealny


Papież swoją książką pragnie przywrócić posłudze biskupiej ten wczesnochrześcijański wymiar, jedyny wymiar, dzieląc się równocześnie swoim doświadczeniem. Tak, ta książka jest pouczeniem dla biskupów, ale pouczeniem prawdziwie ojcowskim, bez cienia moralizatorstwa, a z wielką troską i miłością. Jest pouczeniem, a nie naganą, nie wytykaniem błędów i nie spoglądaniem z wyrzutem. Napisał ją człowiek, który wie, że każdy ma prawo do błędów i pobłądzeń, ale również on jest pewny, że Chrystus może prostować ścieżki i daje na to siłę.
Tak więc, Papież przypomina sobie konkretne osoby: "Ja - następca - myślałem z wielką pokorą o Apostołach Chrystusa i o tym długim, nieprzerwanym łańcuchu biskupów, którzy przez włożenie rąk przekazywali swoim następcom udział w urzędzie apostolskim. W końcu mieli przekazać go mnie. Czułem się związany z każdym z nich.". Myśli o tych, których znał osobiście i którzy dawali mu przykład swoim męstwem i pokorą. Przywołuje świętych, tych, których sam kanonizował i tych, którzy żyli dawno temu, ale przecież wciąż są przykładem prawdziwej wiary. Tak jakby nam przypominał: nie zapominajcie o nich, to są bracia w wierze, spójrzcie na nich, ich przykład pomaga! Opisuje miejsca, które ukochał, w których przeżył coś szczególnie ważnego, przede wszystkim oczywiście Kraków i Wawel. Duża część książki poświęcona jest znaczeniu liturgii święceń biskupich, znakom służby pasterskiej, które każdy biskup winien mieć w pamięci przez cały czas swego posługiwania. Pisząc o swoich doświadczeniach (także wynikłych z błędów: "w tym względzie chyba za mało czyniłem" - przyznaje się Papież) w czasie sprawowania posługi biskupiej w Krakowie, Jan Paweł II daje rady, z których wyłania się powoli obraz biskupa idealnego, takiego, który nie "zurzędniczał".

Biskup pierwszy


Tak, biskup ma być pierwszy. Pierwszy w ofiarnej miłości do wiernych i do Kościoła. Papież przypomina, jak rok temu na spotkaniu z młodymi w Hiszpanii powiedział: "Warto oddać życie za Ewangelię i za braci", a wtedy z tysięcy gardeł rozległo się wołanie: "Warto!Warto!".
Tytuł książki to słowa Jezusa, który mówi do swoich uczniów po modlitwie w Ogrójcu: "Przyszła godzina, oto Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie, chodźmy, oto zbliża się zdrajca" (Mk 14,41-42). Jan Paweł II, dzisiejszy Następca Piotrowy mówi do biskupów: "Wstańcie, chodźmy!" i przypomina, dokąd prowadzi ich droga, na którą zaprasza Jezus Chrystus. To droga na krzyż. "Nawet, jeśli te słowa oznaczają dla nas próby, wielki wysiłek i bolesny krzyż, nie musimy się niczego obawiać. ... Chodźmy ufni w Chrystusie. On będzie nam towarzyszył w drodze, aż do celu, który zna tylko On" - tymi słowami kończy Papież książkę, która jest wyznaniem wiary i uwielbieniem, a dla wszystkich nas - owiec - umocnieniem.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki