Zachować na zawsze

Jakże wiele wartości, uniwersalnych pojęć zdewaluowało się czy po prostu zostało zapomnianych. Rozwój, modyfikacja czy weryfikacja postaw, ocena przeszłości jest niewątpliwie potrzebna, a nawet konieczna. Niepokojące jest jednak to, czy w pośpiechu, wszechobecnym chaosie, coraz częstszym negowaniu tego, co dotąd stanowiło cenną pamiątkę, testament przeszłości, nie pominiemy tego,...
Czyta się kilka minut
Jakże wiele wartości, uniwersalnych pojęć zdewaluowało się czy po prostu zostało zapomnianych. Rozwój, modyfikacja czy weryfikacja postaw, ocena przeszłości jest niewątpliwie potrzebna, a nawet konieczna. Niepokojące jest jednak to, czy w pośpiechu, wszechobecnym chaosie, coraz częstszym negowaniu tego, co dotąd stanowiło cenną pamiątkę, testament przeszłości, nie pominiemy tego, co naprawdę ważne, czy owe testamenty przeszłości nie znajdą się na rumowisku śmieci. Kultura i sztuka przeżywa kryzys, choć niektórzy badacze twierdzą, że najgorsze już minęło, a zauważalne zmiany tendencji są nadzwyczaj korzystne. W czasach, gdy świat narzuca nam okaleczone życie duchowe, a często wręcz pozbawione duchowego wymiaru, potrzeba odnalezienia tego, co wbrew niesprzyjającym warunkom ukazywałoby wartości duchowe człowieka i tego świata, tak bardzo zatrwożonego i żyjącego w bezustannym lęku i osamotnieniu. Taką możliwość daje wciąż poezja płynąca z wnętrza, ta, która pretenduje do tego, by być "na zawsze".

Brak stabilizacji, nieustanne zmiany, intensywność przeżyć, pragnienia i potrzeby, które należy zrealizować jak najszybciej, najlepiej natychmiast, bo przysłowiowe jutro będzie czasem zbyt odległym, to tylko niektóre cechy otaczającego nas świata. Jakby na przekór panującym modom i tendencjom na rynku wydawniczym pojawia się tomik poetycki zawierający najnowsze utwory, pochodzące z lat 2003 i 2004, niezwykle popularnego i lubianego księdza-poety Jana Twardowskiego, opatrzony budzącym nadzieję i jednocześnie intrygującym tytułem "Zawsze na zawsze". Jak można przypuszczać, zwłaszcza w przypadku tak cenionego i wytrawnego poety, tytuł ów nie jest bez znaczenia. Brzmi on niejako niczym jakaś deklaracja, zapewnienie. Pozostać wiernym Bogu, swemu powołaniu, do końca wypełniać z równym zaangażowaniem powierzone zadania, ukazywać sens ludzkiego życia -- oto zadania, których nie można odłożyć na potem, zbagatelizować, lecz codziennie podejmować trud ich realizacji.

Na wieczność

Najnowszy tomik poezji ks. Jana Twardowskiego jest naprawdę niezwykły, choć wśród stałych czytelników "księcia poetów" nie będzie wielkim zaskoczeniem, bowiem ci, dla których Twardowski to po prostu poezja franciszkańska, na pewno się nie zawiodą. Co ciekawe jednak i co natychmiast rzuca się w oczy, choćby tylko po bardzo pobieżnej lekturze, to dominacja tematyki eschatologicznej. Różne oblicza śmierci, a także człowieka wobec tego jakże trudnego tematu, wobec tych, którzy już odeszli lub właśnie odchodzą. Niektóre utwory, co znamienne dla poety, opatrzone są nutką ironii, są wśród nich także te, których treść jest niezwykle prosta, wydaje się wprost banalna, a jednocześnie nad wyraz wymowna, jak choćby utwór pt. "Potem".

Śmierć nie jest czymś dalekim, odległym, jej paradoks polega właśnie na tym, że jest "tak daleko, że zaraz" - jak pisze poeta w wierszu o znamiennym tytule "Tuż, tuż" czy w innym wierszu: "Mówi się do jutra/ a umiera dziś". ("Dziś").

Nie jest to jedyny utwór podejmujący tę tematykę, są jednak jeszcze inne, "typowe" dla księdza Twardowskiego, a więc te, w których bohaterem staje się przyroda: orzechy, chrzan, rzodkiewka, wiesiołek, poziomka, "szara eminencja ziół", czyli szałwia. W obcowaniu z przyrodą człowiek czerpie nie tylko siłę do życia, Twardowski zwraca uwagę na coś ważniejszego - człowiek może, a nawet powinien się od niej uczyć, czerpać niezwykle przydatną wiedzę. To jednak, czy będzie umiał ją "usłyszeć", zależy tylko od niego samego. Przyroda przekazuje wskazówki, które przydadzą się i w tym, i w przyszłym życiu. W poezji Twardowskiego panuje wszechobecna wprost harmonia, nie ma rzeczy ani zjawisk niepotrzebnych, zbędnych, nieważnych. Poeta zdaje się twierdzić, że odpowiedzią na wszelkie ludzkie pytania są... paradoksy: piorun jest potrzebny i niezwykle przydatny, bowiem "trzaśnie świętego/ a rzadziej grzesznika", szczęście i nieszczęście, rozpacz, co jest najdroższa, bo od niej "do wiary najbliżej", okropna pogoda, kolejne zmartwienie, którym Jezus nas pociesza, "nawet grzech czasem dobry/ jeśli grzechem nie chce być do końca".

Lapidarność utworów, ich prostota, mistrzowskie posługiwanie się rymami, ironią, poczuciem humoru, delikatność i nieprzeciętna wrażliwość poetycka, a przede wszystkim dobroć i mądrość płynąca z tej poezji to podstawowe walory twórczości księdza Jana Twardowskiego, które oby nigdy nie poddały się dewaluacji, niech pozostaną ważne "na zawsze".

Jan Twardowski, "Zawsze na zawsze"

Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza

Warszawa 2004 rok

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 18/2004