Muszę się przyznać, że niespecjalnie wierzyłam w wartość filmu "Być i mieć" Nicolasa Philiberta....
Muszę się przyznać, że niespecjalnie wierzyłam w wartość filmu "Być i mieć" Nicolasa Philiberta. Kultura francuska ma ostatnio niewiele wartościowych rzeczy do zaoferowania, a jej laicki do bólu światopogląd stara się wcisnąć w każdy wolny zakamarek rzeczywistości. Kiedy więc przeczytałam w materiałach prasowych dystrybutora, że to film o wiejskiej szkole, to, przyznaję, miałam jak najgorsze wyobrażenia. Bardzo się pomyliłam.
Zła telewizja
Film "Być i mieć" na pewno nie byłby taki, gdyby nie Nicolas Philibert, mistrz kina dokumentalnego. Specjalnie piszę "kina", bo dokument kojarzy się z telewizją, której Philibert nienawidzi. Co to znaczy? To znaczy, że odcina się od szybkich ujęć, sensacji, obnażania, tymczasowości, pośpiechu i kamery cyfrowej. Dokumenty Philiberta ogląda się jak film fabularny, który ma jeszcze tę dodatkową siłę, że jest prawdziwy, a żadna ze scen nie jest przewidziana, a tym bardziej odgrywana. Nie tworzy rzeczywistości, nawet nie opisuje, tylko pokazuje, a ma talent do odnajdywania tych światów, które są przed wieloma oczami zamknięte. Wkraczając w społeczność osób niesłyszących, pokazał piękno i bogactwo języka migowego ("Les pays des sourds" - 1992), cztery lata później śledził losy pacjentów kliniki psychiatrycznej podczas prób do corocznego przedstawienia teatralnego ("La moindre des choses"). Później chciał nakręcić film o rolnikach i upadającej gospodarce wiejskiej, albo o procesie nauki czytania. W końcu połączył oba tematy i tak powstało "Być i mieć", za które w 2002 roku otrzymał Europejską Nagrodę Filmową dla najlepszego dokumentu. Szkołę w małej wiosce w górzystej Owerni wybrał ze stu innych. Przebywał tam z pięcioosobową ekipą prawie rok i nakręcił 60 godzin materiałów.
Idealna szkoła
Mam złe wspomnienia ze szkoły. Dla wielu dorosłych szkoła z ich wspomnień jest jak koszmar. Kiedy muszę zaprowadzać moje małe dziecko do molochu rządzącego się własnymi prawami, boli mnie serce. Szkoła jako miejsce bezpieczne? Niemożliwe, jakiś żart. Czego może szkoła nauczyć? Chyba tylko cynizmu, walki o swoje, arogancji i braku szacunku. Znam wielu tzw. prawdziwych nauczycieli, którzy odeszli ze szkół, bo nie wytrzymywali tego systemu, znam też kilku takich, którzy jeszcze próbują. Szkoła w Auvergne jest idealna, jak w jakiejś baśni, jak we śnie. To jedna z wielu prowincjonalnych szkół francuskich, gdzie nie ma podziału na klasy i wszystkie dzieci - a jest ich garstka - uczą się w jednej sali, zanim nie trafią do gimnazjum. Jest jeszcze nauczyciel, pan na rok przed emeryturą, cierpliwy, sprawiedliwy, spokojny i... męski. Nie rozczula się, nie infantylizuje, jest zdecydowany, kiedy trzeba srogi, ale dla każdego dziecka ma czas, o każdym wszystko wie, z każdym rozmawia nie tylko o wynikach w nauce.
W zasadzie w tym filmie nic się nie dzieje, oglądamy długie ujęcia (wszystkie ujęcia są tak bardzo dłuuugie) pejzażu Owerni, zbitych w stado byczków, unoszących się mgieł, błotnistych dróg, po których jedzie szkolny bus, żółwi w akwarium i mozolnego przepisywania przez małe rączki słowa "maman". Jest w tym filmie tyle poezji i tyle czasu. Czas się nie spieszy, nigdzie nie goni, jesteśmy świadkami powolnego przemijania pór roku: topnieją śniegi, wzrastają rośliny na polach, faluje zboże. Niektóre dzieci gotowe są do opuszczenia szkoły i wejścia w inny świat. Niestety, gdy nauczyciel z dziećmi odwiedza gimnazjum, przechodzą ciarki po plecach. Tu dopiero zaczyna się Babilon, taśmowo wydawane jedzenie w stołówce, pani bibliotekarka mówiąca schematami i tłumy, dla których nikt już nie ma czasu. Gdy nauczyciel, pan Lopez, żegna swoich uczniów przed wakacjami i patrzy za nimi, stojąc w drzwiach, wiem, że ich kocha, że kocha swoją pracę.
Ten film nie dotyczy tylko Owerni, jego temat jest uniwersalny i udaje mu się pokazać coś, co dla większości ludzi wcale nie jest atrakcyjne, a już kompletnie nie piękne: przyswajanie wiedzy. Nie będzie też w tym nic pozytywistycznego, gdy powiem, że taka szkoła daje schronienie, a nauczyciel ma olbrzymi wpływ na dzieci i może to wspaniale wykorzystać. Ponieważ należę do tych, którzy stracili już nadzieję na to, że szkoła może być dobra, więc tym bardziej pragnę zachęcić (gdybym mogła, to bym nakazała) wszystkich nauczycieli i pedagogów, a szczególnie dyrektorów szkół, żeby film "Być i mieć" obejrzeli.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













