Pochodzenie instytucji małżeństwa

Uzasadnione wydaje się przekonanie, że małżeństwo nie bierze swego początku z inwencji ludzkiej, lecz ma swoje źródło w prawie naturalnym. Prawo to wypowiada się poprzez rozumną naturę człowieka, która została ukonstytuowana dla jego dobra w ten sposób, że istnieje odmienność płci i pewien naturalny popęd łączenia się dwóch osób różnej płci. Autorem tej natury i jej praw...
Czyta się kilka minut

Uzasadnione wydaje się przekonanie, że małżeństwo nie bierze swego początku z inwencji ludzkiej, lecz ma swoje źródło w prawie naturalnym. Prawo to wypowiada się poprzez rozumną naturę człowieka, która została ukonstytuowana dla jego dobra w ten sposób, że istnieje odmienność płci i pewien naturalny popęd łączenia się dwóch osób różnej płci. Autorem tej natury i jej praw jest Pan Bóg, On więc w gruncie rzeczy jest autorem samego małżeństwa.

Pochodzenie Boże małżeństwa znajdujemy na pierwszych stronach Pisma Świętego, gdzie czytamy: "Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem" (Rdz 2, 24; por. Rdz 1, 26-28). W słowach tych dostrzegamy mocne zaakcentowanie nierozerwalnego związku monogamicznego jednej kobiety i jednego mężczyzny.

Na dalszych stronach tej samej Księgi ukazane są przypadki wielożeństwa i rozwodów, jakie miały miejsce nie tylko wśród narodów pogańskich, ale i w narodzie żydowskim. Było to odejście od pierwotnej tradycji, na co zwrócił uwagę w swojej nauce Chrystus, powracając do tego, co Bóg zamierzył na początku. Jezus wyniósł małżeństwo chrześcijan do godności sakramentu. O małżeństwie w tym nowym świetle mowa jest na kartach Nowego Testamentu (np.por. Mt 5, 32; 19, 3-9; Mk 10, 2-12; Łk 16,18; Rz 7, 2-3; 1Kor 7, 1-16; Ef 5, 22-23; Hbr 13, 4).

Pochodzenia Bożego jest nie tylko ustanowienie małżeństwa, ale i jego natura. Sobór Watykański II w swoich dokumentach wyraźnie stwierdza, że wspólnota życia i miłości małżeńskiej została ustanowiona przez Stwórcę i unormowana Jego prawami (KDK nr 48), że węzeł małżeński ze względu na dobro tak małżonków i potomstwa, jak i społeczeństwa, nie jest uzależniony od ludzkiego sądu (KDK nr 48), że sam Bóg jest twórcą małżeństwa obdarzonego różnymi dobrami i celami (KDK nr 48; por FC nr 3, 11, 13). Kontynuację tych myśli widzimy w nauczaniu Papieża, który wyraźnie wskazuje na najgłębsze zamierzenie Boga w ustanowieniu małżeństwa, stwierdzając, że jest nim mądre ustanowienie Stwórcy, by zrealizować w ludzkości swój projekt miłości (HV nr 8; por. FC nr 1-13).

Nie mamy więc wątpliwości, że samo małżeństwo nie jest jedynie wymysłem człowieka czy społeczności ludzkiej, ale ma swoje źródło w Bogu Stwórcy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 14/2004