Logo Przewdonik Katolicki

Wejrzyj w głąb siebie...

Bernadeta Kruszyk
Fot.

Rozmowa z księdzem Leszkiem Kaczmarkiem, proboszczem parafii pw. Zwiastowania NMP w Inowrocławiu, wykładowcą homiletyki w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie Rekolekcje wielkopostne to istotny element przygotowań do Świąt Wielkiej Nocy. Jak je przeżyć, by były owocne? - Zatrzymać się i spojrzeć w głąb siebie... Rekolekcje to czas refleksji, modlitwy i skupienia....

Rozmowa z księdzem Leszkiem Kaczmarkiem, proboszczem parafii pw. Zwiastowania NMP w Inowrocławiu, wykładowcą homiletyki w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie
Rekolekcje wielkopostne to istotny element przygotowań do Świąt Wielkiej Nocy. Jak je przeżyć, by były owocne? - Zatrzymać się i spojrzeć w głąb siebie... Rekolekcje to czas refleksji, modlitwy i skupienia. Rodzaj ćwiczeń duchowych służących pogłębieniu wiary, odnowieniu życia religijnego i przywróceniu harmonii w relacjach z Panem Bogiem i innymi ludźmi. To, czy będą one owocne, zależy w dużej mierze od nas samych. Sprawą fundamentalną jest tu wiara. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie - jaka ona jest? Ojciec Święty Jan Paweł II podczas swej pielgrzymki do Holandii powiedział, że Chrystus zawsze jest wymagający. Trzeba nieustraszonej wiary, by pójść Jego śladem. Trzeba przyjąć Jego łaskę i nauczanie Kościoła. Życie pokazuje, że w rekolekcjach uczestniczy najlepsza, najbardziej gorliwa cząstka wiernych. Ci, którzy, jak się wydaje, najbardziej ich potrzebują, nie przychodzą. Domyśla się Ksiądz dlaczego? - Sądzę, że po prostu nie czują takiej potrzeby. Ten, kto nie kocha, nie tęskni. Ten, kto nie kocha, nie słucha. Ludzi tych nie można jednak zostawić. Chrystus przecież cierpiał i umarł na krzyżu za wszystkich. Ten, kto podaje Mu rękę, kto idzie Jego śladem, jest ,,skazany" na bycie dobrym. Niestety, w wymiarze ziemskim owo bycie dobrym nie zawsze się opłaca. Dla Chrystusa trzeba zdobyć się na wyrzeczenia, poświęcenia... Dla wielu to wielki problem. Nie chcą się poświęcać, nie chcą słuchać... A może po prostu nie chcą słuchać kazań. Chcą świadectw, przykładów, dowodów... - To prawda, ale przykłady bez Słowa Bożego nie wystarczą. Ono się nie zmienia. Zmienia się jednak otaczająca nas rzeczywistość i uczestniczący w rekolekcjach ludzie. Trzeba dostosować język kazań do ich oczekiwań i potrzeb. Niestety dzisiejsze kaznodziejstwo, zamiast mobilizować do życia Ewangelią, bardzo często usypia. Z ambony nie mówi się o najtrudniejszych problemach takich jak bezrobocie czy ubóstwo. Dlaczego? Bo kapłani nie mają gotowych rozwiązań, a takich bardzo często się od nich wymaga. Drugi problem to język kazań. Ludzie nie rozumieją teologicznego żargonu, którym posługuje się wielu kaznodziejów. Kolejny problem to kryzys słowa. Nie chcemy słuchać, wolimy oglądać. Przeciętny Polak spędza przed telewizorem kilkanaście godzin tygodniowo. Trudno się dziwić, że nie może wytrzymać dwudziesto-trzydziestominutowego kazania, zwłaszcza jeśli jest ono "nietrafione" i nudne. Jaki zatem winien być idealny kaznodzieja? - Odpowiem krótko. Powinien mieć świętość, wiedzę i doświadczenie. Wróćmy do tematu rekolekcji. Czy zdaniem Księdza coraz popularniejsze rekolekcje internetowe mogą zastąpić te tradycyjne? - W moim przekonaniu nie, choć mogą być ich wartościowym uzupełnieniem. Pan Jezus powiedział: gdzie dwóch lub trzech zebranych jest w imię Moje, tam i Ja jestem z nimi. Ten aspekt wspólnotowości jest bardzo ważny. Istotne jest poczucie bycia razem, miejsce, w którym się spotykamy i bezpośredni kontakt z kaznodzieją. Tego komputer nie jest w stanie nam zapewnić. Wspomniał Ksiądz o wielkiej sile obrazu. Wielu uważa, iż ,,Pasja" Mela Gibsona to najlepsze rekolekcje... - Przyznam, że jeszcze nie widziałem tego filmu, słyszałem jednak, że wielu księży zachęca wiernych do jego obejrzenia, a nawet organizuje grupowe wyjścia do kin. Nie jestem przekonany, czy obraz ten powinny oglądać dzieci. Mam wątpliwości, czy są one w stanie właściwie go odebrać i czy my potrafimy je odpowiednio do tego przygotować. Jeśli chodzi o dorosłych, to zgadzam się z opinią, że może on wielu poruszyć i zmusić do przemyśleń. Samo obejrzenie filmu i chwila refleksji tuż po jego zakończeniu jednak nie wystarczą. To, co wówczas czujemy, musi mieć przełożenie na naszą codzienność i całe życie.
Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki