Rozmowa z księdzem

(...) Czy to źle, że próbowałam czasem tak normalnie pogadać z księdzem? Najczęściej byłam szybko zbywana. W końcu zrezygnowałam z podejmowania dyskusji i dialogu. Doszło do tego, że boję się podejść do jakiegokolwiek księdza. Wydaje mi się bowiem, że księża mają jakiś zakaz rozmowy nadawany przy święceniach, czy coś w tym stylu. Jestem prostym człowiekiem i może jestem...
Czyta się kilka minut

(...) Czy to źle, że próbowałam czasem tak normalnie pogadać z księdzem? Najczęściej byłam szybko zbywana. W końcu zrezygnowałam z podejmowania dyskusji i dialogu. Doszło do tego, że boję się podejść do jakiegokolwiek księdza. Wydaje mi się bowiem, że księża mają jakiś zakaz rozmowy nadawany przy święceniach, czy coś w tym stylu. Jestem prostym człowiekiem i może jestem tego nieświadoma. Proszę o odpowiedź.

Krysia

Poruszyłaś bardzo ważny i bardzo trudny temat dialogu we wspólnocie Kościoła między duszpasterzami a wiernymi świeckimi. Temat niezwykle skomplikowany i trudny do omówienia. Niemniej jednak dziękuję za list i postaram się coś ciekawego napisać.

Oczywiście święcenia nie zakazują księdzu, zwłaszcza księdzu diecezjalnemu, rozmowy z ludźmi. Wręcz przeciwnie - nasze kapłaństwo ma być służbą bliźnim i otwartość serca, gotowość do dialogu są w nim mocno wskazane. Praktyka jednak wygląda różnie. Z wielu powodów i przyczyn. Dlatego ten temat jest tak niełatwy.

Posługa kapłańska wiąże się z nieustannym kontaktem z ludźmi. Z ciągłymi rozmowami: w biurze parafialnym, na katechezie, na spotkaniach grup duszpasterskich, w konfesjonale oraz na kolędzie. Dlatego też wielu księży zazdrośnie wręcz strzeże swego wolnego czasu i niezbyt ma ochotę na wdawanie się w następne rozmowy. Ten "prywatny" czas jest nam potrzebny na osobistą modlitwę, lekturę Pisma Świętego, na przygotowanie katechezy czy homilii, na czytanie, czy wreszcie na odpoczynek. Tak więc ksiądz musi mądrze wyważyć swoje zajęcia, by mieć czas dla bliźnich, dla Pana Boga i dla siebie; także czas poświęcony na osobisty rozwój. Dlatego księża czasem tak niechętnie podejmują rozmowę.

Drugim problemem są sprawy, z którymi się spotykamy. Te rzeczywiście ważne i trudne przeważnie pojawiają się podczas spowiedzi. Wtedy jest czas i miejsce na ich omówienie. Można też ewentualnie, jeśli jest taka potrzeba, umówić się na dłuższą rozmowę. Częstym zjawiskiem natomiast są ludzie, którzy wręcz chorobliwie narzucają się z rozmową. W wielu wypadkach ich problemy są wyimaginowane, czasem po prostu śmieszne. Często są to ludzie psychicznie rozchwiani, mający spore problemy ze sobą. Oni tak naprawdę nie szukają pomocy i rozwiązania swych trudności, lecz zależy im na cierpliwym słuchaczu. I choć w wielu wypadkach wysłuchać znaczy pomóc, nie zawsze ksiądz ma na to czas. Nie jesteśmy psychologami, a takiej pomocy najczęściej potrzebują wspomniani ludzie.

Bywa i tak, że po wysłuchaniu, po rozmowie, po wspólnym poszukaniu rozwiązań, ten człowiek i tak z uporem maniaka wraca. Na tym też często polega jego choroba, bo chce całemu światu obwieścić swoje problemy, a w księdzu upatruje wdzięcznego słuchacza. Pomodlę się za takiego człowieka, ale nie będę z nim rozmawiał, bo to do niczego nie prowadzi.

Istnieje też pewien procent księży, którzy mają trudności w kontaktach osobistych z ludźmi. Pobożnie odprawiają Mszę, dobrze mówią kazanie, gorliwie pracują, lecz rozmawiać nie potrafią. Może właśnie na takiego kapłana trafiłaś? Proszę o wyrozumiałość. Święcenia nie czynią wszechmocnym i wybitnie uzdolnionym we wszystkich kierunkach. Ksiądz po święceniach jest szczególnie obdarzony łaską Bożą, lecz nadal pozostaje człowiekiem z całym bagażem ludzkich wad i ułomności.

Dialog prawdziwy jest umiejętnością trudną. Na pewno jest wezwaniem, przed którym stoi obecnie Kościół w Polsce. Mam nadzieję, że Twoje pytanie i moja odpowiedź przyczynią się choć trochę do budowania atmosfery dialogu, jakże potrzebnego w Kościele.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 10/2004