Logo Przewdonik Katolicki

Rozmowa z księdzem

ks. Jan
Fot.

(...) Czy to źle, że próbowałam czasem tak normalnie pogadać z księdzem? Najczęściej byłam szybko zbywana. W końcu zrezygnowałam z podejmowania dyskusji i dialogu. Doszło do tego, że boję się podejść do jakiegokolwiek księdza. Wydaje mi się bowiem, że księża mają jakiś zakaz rozmowy nadawany przy święceniach, czy coś w tym stylu. Jestem prostym człowiekiem i może jestem...

(...) Czy to źle, że próbowałam czasem tak normalnie pogadać z księdzem? Najczęściej byłam szybko zbywana. W końcu zrezygnowałam z podejmowania dyskusji i dialogu. Doszło do tego, że boję się podejść do jakiegokolwiek księdza. Wydaje mi się bowiem, że księża mają jakiś zakaz rozmowy nadawany przy święceniach, czy coś w tym stylu. Jestem prostym człowiekiem i może jestem tego nieświadoma. Proszę o odpowiedź.

Krysia


Poruszyłaś bardzo ważny i bardzo trudny temat dialogu we wspólnocie Kościoła między duszpasterzami a wiernymi świeckimi. Temat niezwykle skomplikowany i trudny do omówienia. Niemniej jednak dziękuję za list i postaram się coś ciekawego napisać.
Oczywiście święcenia nie zakazują księdzu, zwłaszcza księdzu diecezjalnemu, rozmowy z ludźmi. Wręcz przeciwnie - nasze kapłaństwo ma być służbą bliźnim i otwartość serca, gotowość do dialogu są w nim mocno wskazane. Praktyka jednak wygląda różnie. Z wielu powodów i przyczyn. Dlatego ten temat jest tak niełatwy.
Posługa kapłańska wiąże się z nieustannym kontaktem z ludźmi. Z ciągłymi rozmowami: w biurze parafialnym, na katechezie, na spotkaniach grup duszpasterskich, w konfesjonale oraz na kolędzie. Dlatego też wielu księży zazdrośnie wręcz strzeże swego wolnego czasu i niezbyt ma ochotę na wdawanie się w następne rozmowy. Ten "prywatny" czas jest nam potrzebny na osobistą modlitwę, lekturę Pisma Świętego, na przygotowanie katechezy czy homilii, na czytanie, czy wreszcie na odpoczynek. Tak więc ksiądz musi mądrze wyważyć swoje zajęcia, by mieć czas dla bliźnich, dla Pana Boga i dla siebie; także czas poświęcony na osobisty rozwój. Dlatego księża czasem tak niechętnie podejmują rozmowę.
Drugim problemem są sprawy, z którymi się spotykamy. Te rzeczywiście ważne i trudne przeważnie pojawiają się podczas spowiedzi. Wtedy jest czas i miejsce na ich omówienie. Można też ewentualnie, jeśli jest taka potrzeba, umówić się na dłuższą rozmowę. Częstym zjawiskiem natomiast są ludzie, którzy wręcz chorobliwie narzucają się z rozmową. W wielu wypadkach ich problemy są wyimaginowane, czasem po prostu śmieszne. Często są to ludzie psychicznie rozchwiani, mający spore problemy ze sobą. Oni tak naprawdę nie szukają pomocy i rozwiązania swych trudności, lecz zależy im na cierpliwym słuchaczu. I choć w wielu wypadkach wysłuchać znaczy pomóc, nie zawsze ksiądz ma na to czas. Nie jesteśmy psychologami, a takiej pomocy najczęściej potrzebują wspomniani ludzie.
Bywa i tak, że po wysłuchaniu, po rozmowie, po wspólnym poszukaniu rozwiązań, ten człowiek i tak z uporem maniaka wraca. Na tym też często polega jego choroba, bo chce całemu światu obwieścić swoje problemy, a w księdzu upatruje wdzięcznego słuchacza. Pomodlę się za takiego człowieka, ale nie będę z nim rozmawiał, bo to do niczego nie prowadzi.
Istnieje też pewien procent księży, którzy mają trudności w kontaktach osobistych z ludźmi. Pobożnie odprawiają Mszę, dobrze mówią kazanie, gorliwie pracują, lecz rozmawiać nie potrafią. Może właśnie na takiego kapłana trafiłaś? Proszę o wyrozumiałość. Święcenia nie czynią wszechmocnym i wybitnie uzdolnionym we wszystkich kierunkach. Ksiądz po święceniach jest szczególnie obdarzony łaską Bożą, lecz nadal pozostaje człowiekiem z całym bagażem ludzkich wad i ułomności.
Dialog prawdziwy jest umiejętnością trudną. Na pewno jest wezwaniem, przed którym stoi obecnie Kościół w Polsce. Mam nadzieję, że Twoje pytanie i moja odpowiedź przyczynią się choć trochę do budowania atmosfery dialogu, jakże potrzebnego w Kościele.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code
  • awatar
    Dana
    11.05.2019 r., godz. 23:47

    Ksiadz Jan chyba zartuje . Rozmowa w konfesjonale ( kolejka , pospiech ), podczas koledy ( wizyta trwa 5 minut ) ! O tak , ksieza zazdrośnie strzegą swojego czasu . Przez cale zycie nie rozmawiałam z księdzem ! Slyszalam , ze ksiądz Twardowski siadal na laweczce przed kosciolem Wizytek i rozmawial z ludzmi . Raz w Warszawie , odwiedziłam kosciol ( chyba sw. Michala ) w którym napisane było , ze w takich a takich godzinach można porozmawiać z księdzem . Troche tych możliwości mało , tym bardziej , ze ks. Twardowski już nie zyje . Laweczka pusta i dosłownie i w przenosni .

  • awatar
    Krystyna
    17.04.2018 r., godz. 22:00

    Witam. Szukam mozliwosci porozmawiania albo napisania o swoim problemie jaki nie daje mi spokoju .Jest to problem ktory bardzo przeszkadza mi w moim zyciu duchowym i religijnym bardzo prosze o jakis kontakt i najlepien gdyby to byl ksiadz ktory potraf sluchac ale przede wszystkim moze rowniez pomoc

  • awatar
    Daniel
    04.02.2018 r., godz. 16:49

    Księże Janie.
    Bardzo klarownie wyłożył ksiądz problem lecz maluczcy wciąż mają ten sam problem. Wychowałem się w domu katolickim ale odszedłem od Kościoła, Boga i nie umiem wrócić. Takich jak ja jest wielu. Wiara nie jest tak mocna i bezwarunkowa jak w szczenięcych latach. Rozmowa jest w takich sytuacjach konieczną jest. Potrzebny " osobisty trener"
    Pozdrawiam

  • awatar
    Anna
    26.12.2017 r., godz. 20:06

    Witam ..
    Piszę bo mam inne zmartwienie od urodzenia a mam teraz 40 lat
    Chodzi o moje sny od dziecka śni mi się Bóg jako ojciec co trzyma mnie za ręke i prowadzi wszędzie klatkowo jak taśmy filmowe , nawet u Papieża byłam z Bogiem gdy rozmawiał z nim o problemach swych gdy pisał list do Boga i jego słowa ..
    Widziałam katastrofy na świecie , ziemie , zegary jak grają i słońce ..
    Mam dziś 40 lat i zaczynam martwić się tym bo widzę daty i o dziwo to się sprawdza
    Pytałam Boga czy to zapisywać w zeszycie a on odparł w moich myślach nie musisz nic pisać bo ty to zapamiętasz...
    Zaczelam pisać wierszami ale trudno jest to napisać kodami co przekazuje mi Ojciec ..
    Umie odróżnić dobro od zła bo też są fałszywe sny podstępne ale zawsze ten sam głos ale nie ma znaku Ojca końcowego co mi mówił gdy odchodził są inne podszyte i mówie 7 grzechów głównych tak jak przykazaniu
    Bardzo bym chciała opowiedzieć księdzu z powołania o tym a wiem że mam Boga oczy nie krwawią ale patrzę nimi kiedy zło lub dobro mnie spotyka czy ktoś morze mi pomóc , podpisuje Anna ...

  • awatar
    Dziadek Józek
    18.11.2017 r., godz. 20:29

    Myślę, że wiele problemów rozwiązało by zrezygnowanie przez księży z administrowania parafią. Tym powinna zająć się Rada Parafialna ale wybierana przez wiernych z parafii a nie przez proboszcza.

  • awatar
    Katarzyna
    16.11.2017 r., godz. 23:04

    To bardzo ważne, co ksiądz Jan napisał. My parafianie nie zdajemy sobie spray, ile takich osób ksiądz musi wysłuchać, ile problemów rozważyć, ile porad udzielić. Faktycznie, z wieloma sprawami powinniśmy iść do psychologa. Pracuję w szkole i doskonale rozumiem księży, którzy potrzebują czasu odpoczynku dla siebie i chcą pobyć sama na sam ze sobą z Panem Bogiem. Mnie to nieustanne dopytywanie, opowiadanie o problemach zaczęło męczyć, bo zaczęłam żyć sprawami innych, a swoje gdzieś oddaliłam. Zrozumcie księży. Ja też ostatnio chciałam porozmawiać z księdzem, ale ograniczyłam się do konkretnej sprawy i to mi wystarczyło. Jeszcze jedna sprawa, jeśli kobieta i jeśli młoda, atrakcyjna chce usilnie porozmawiać z konkretnym księdzem, ksiądz może mieć obawy, że wcale o rozmowę tu nie chodzi, ale o przebywanie, o bliskość. Są takie sytuacje. Powołanie to piękny dar, ale bardzo wymagający. Uszanujmy księży i ich prywatność i ich służbę.

  • awatar
    Agnieszka
    15.11.2017 r., godz. 12:07

    Ja bardzo potrzebuje rozmowy z taką osobą, z duchownym ale nie wiem gdzie się udać by zostać naprawdę wysłuchaną...
    Bardzo źle się dzieje w życiu moim i mojej rodziny, nie wiem już co robić..

  • awatar
    Anka
    16.11.2016 r., godz. 20:52

    Jestem chrzescijanka od urodzenia . i trwam staram sie najlepiej jak potrafie ale teraz mam taki trudny czas czuje sie jak bym byla ze wszystkim sama a wokol mnie same wilki ktore chca mnie zywcem porzrec co zrobic w takiej sytulacji

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki