Nie takie to wszystko jest jednak proste....
Zakończony rok kalendarzowy przyniósł w samej końcówce dwa przeciwstawne uczucia - smutek i radość. Smutek spłynął na wielu z Brukseli, gdzie fiaskiem zakończyły się rozmowy polityków na temat przyszłej Konstytucji Europy. Radość spłynęła ze Wschodu, gdzie siły koalicyjne odniosły spektakularny sukces w postaci aresztowania Saddama Husajna.
Nie takie to wszystko jest jednak proste. Bo warto zastanowić się nad przyczynami patu brukselskiego. Polska wraz z Hiszpanią optowały za tzw. projektem nicejskim, w imię korzystniejszego dla tych państw systemu przeliczania głosów. Rzecz w tym, że system nicejski trudno nazwać sprawiedliwym. Oczywiście, pojęcie sprawiedliwości jest kwestią bardzo trudną do wyrażenia w polityce. Jeśli zatem uznać, że ideą Nicei było niedzielenie Europy na państwa mniejsze i większe, o zróżnicowanym znaczeniu, to była to idea sprawiedliwa. Jeśli jednak przyjąć system ponicejski jako ten, w którym ilość głosów jest proporcjonalna do wielkości państwa, trudno odmówić sprawiedliwości temu podziałowi. Polska i Hiszpania nie tyle stawały po stronie logiki i sprawiedliwości, co po stronie etosu demokracji. Skoro bowiem praworządnie w Nicei ustalono pewne reguły gry, nie wolno ich arbitralnie zmieniać. Gdyby przyznać taką możliwość, oznaczałoby to ryzyko rezygnacji z demokracji i praworządności. Nie siła racji, lecz racja siły byłaby decydującą. W tym sensie opór Polski i Hiszpanii ma swoje fundamentalne znaczenie. I może rodzić poczucie radości.
Z kolei radość ze "schwytania" Husajna jest trochę zaciemniona przez pewne elementy tła. Najpierw tła języka. Mówienie o schwytaniu, polowaniu, wyciągnięciu z nory itp. nie licuje z autorytetem państw praworządnych, które stoją na fundamencie godności osoby i praw człowieka, nawet takiego, który sam przekreślał te prawa. Podobnie tło obrazu nie budzi radości. Upokarzany na oczach świata dyktator, któremu ktoś iska wszy w głowie i sprawdza zęby (jak niewolnikowi na starożytnym targu), nie może budzić uznania.
Bardzo mieszane ostatecznie są uczucia, z którymi kończyliśmy stary rok i wchodziliśmy w nowy. Oby nowy był bardziej jednoznaczny w czynach i słowach.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









