Najważniejszą zmianą jest zastąpienie rękojmi odpowiedzialnością za zgodność produktu. Konkretnie oznacza to, że producent samochodu będzie ponosił pełną odpowiedzialność "za zgodność stanu faktycznego towaru...
Najważniejszą zmianą jest zastąpienie rękojmi odpowiedzialnością za zgodność produktu. Konkretnie oznacza to, że producent samochodu będzie ponosił pełną odpowiedzialność "za zgodność stanu faktycznego towaru z tym, do czego zobowiązał się w umowie sprzedaży i ofercie technicznej, a także reklamie publicznej". W praktyce oznacza to, że jeśli producent w ofercie lub w reklamie obiecuje, że samochód będzie spalał 5 l/100 km, "to zgodnie z zasadą zgodności produktu z tym, co obiecywał producent, mamy prawo żądać spełnienia tego warunku, z wymianą samochodu włącznie".
Odpowiedzialność za zgodność produktu trwa dwa lata od daty zakupu auta. Ustawa ta weszła w życie 1 stycznia tego roku i słusznie jest przez wielu krytykowana. Z jednej strony przepis poszerza możliwości klienta, który zakupił towar niezgodny z oczekiwaniami, z drugiej dochodzenie swoich praw jest dość skomplikowane, bo bardzo trudno odzyskać pieniądze za towar, który jest wadliwy i z którego chcemy po prostu zrezygnować.
Ustawa przewiduje w pierwszej kolejności naprawę uszkodzonego auta. Jeśli to nie poskutkuje, proponuje się obniżenie ceny za wadliwy towar. Gdyby i to konsumenta nie satysfakcjonowało, wadliwy towar można wymienić na inny - w praktyce zdarza się to bardzo sporadycznie. W ostateczności konsumenci mogą starać się o zwrot pieniędzy, lecz jako wieloletni pracownik branży samochodowej nie znam takiego przypadku.
Do zarzutów konsumenta dotyczących wadliwego działania zakupionego auta sprzedawca musi odnieść się w ciągu 14 dni, jeśli tego nie zrobi w tym czasie, to tym samym potwierdza zarzuty klienta niezadowolonego z towaru.
W kwestii spornej zawsze sprawę można oddać do sądu, ale są to już procedury długotrwałe oraz kosztowne i nie zawsze przynoszą spodziewane efekty. Przed zakupem samochodu sugeruję więc bardzo uważnie zapoznać się z umową oraz innymi dokumentami, pod którymi mamy złożyć podpis, dlatego, że w wielu salonach podaje się do podpisu oświadczenia mówiące o tym, iż dany egzemplarz nie musi odpowiadać temu, co jest podane w materiałach reklamowych. Podpisując taki dokument, zamykamy sobie drogę do jakichkolwiek roszczeń w przyszłości, wynikających z ustawy o odpowiedzialności za zgodność produktu.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









