Logo Przewdonik Katolicki

Głębokie pragnienie

ks. Wojciech
Fot.

Do księgi zgonów oraz cmentarnej wpisywałem niezbędne dane. By wypełnić kolejną rubrykę, zapytałem, czy zmarły przyjął przed śmiercią sakramenty. Zakładałem odpowiedź pozytywną, bo zgon miał miejsce w szpitalu. Na moje pytanie otrzymałem kartkę z zeszytu, zapisaną odręcznym pismem. Oto jej treść: "Niniejszym zaświadczam, że pan... przebywający w Szpitalu Klinicznym w Szczecinie...

Do księgi zgonów oraz cmentarnej wpisywałem niezbędne dane. By wypełnić kolejną rubrykę, zapytałem, czy zmarły przyjął przed śmiercią sakramenty. Zakładałem odpowiedź pozytywną, bo zgon miał miejsce w szpitalu. Na moje pytanie otrzymałem kartkę z zeszytu, zapisaną odręcznym pismem. Oto jej treść: "Niniejszym zaświadczam, że pan... przebywający w Szpitalu Klinicznym w Szczecinie przystąpił do sakramentów: spowiedzi, namaszczenia i Komunii świętej w tutejszym szpitalu. Udzieliłem tych sakramentów na wyraźne życzenie, widząc głębokie pragnienie pogodzenia się z Bogiem mimo występujących przeszkód. Okoliczności, które pozwoliły mi na udzielenie sakramentów mimo istniejących przeszkód były bardzo złe - wyraźne osłabienie i bezsilność lekarzy, a więc wszelkie prawdopodobieństwo zgonu. O. Efrem. Mój adres...".
Wszystko, co mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do mnie przychodzi, precz nie odrzucę. (J 6, 37)

Wpisałem do właściwej rubryki to, co przeczytałem, zakładając prawdziwość zapisu oraz mądrość ojca franciszkanina.
Kościół nikomu nie odmawia sakramentów świętych. Udzielając ich, stawia jednak warunki. Przede wszystkim warunek wiary. Niekiedy sytuacja prawna, czyli kanoniczna, nie pozwala udzielić rozgrzeszenia osobom żyjącym w związku tylko cywilnym albo osobom wolnym, które związane współżyciem seksualnym nie chcą zerwać grzesznej znajomości. Wiele jednak przeszkód Kościół pozwala pominąć, na przykład w sytuacji wyraźnego zagrożenia życia. Każda osoba będąca blisko śmierci może poprosić o sakramenty, musi jednak w tym pragnieniu zawrzeć swoją wiarę. Czy jest możliwe, by chory, który wiele lat miał przeszkodę kanoniczną i czuje bliską śmierć, nie pragnął posługi kapłana? Tak... gdy zabraknie wiary... I odwrotnie, gdy jest głębokie pragnienie pogodzenia się z Bogiem, kapłan może udzielić właściwych sakramentów, we właściwej sytuacji.
Część małżeństw niesakramentalnych całkowicie zerwała z Kościołem, gdy weszła w przeszkodę kanoniczną.
Problem nie jest prosty. W bardzo wielu świątyniach kapłani zachęcają do częstego przyjmowania Ciała Chrystusa. I tak powinno być, bo taka jest Ewangelia. Ileż trzeba wiary i pokory, by słuchać przekonującego wezwania do Komunii, a nie móc iść, gdy inni idą... Sam jednak fakt chodzenia na Mszę zawsze będzie podtrzymywać wiarę. Przecież każdy, kto nie "wyniósł" z kościoła Komunii świętej, może "zabrać" Boże błogosławieństwo, mądrość i świętość Słowa Bożego, łaskę płynącą ze wspólnej modlitwy Ludu Bożego, informacje o tym, czym żyje parafia.
Kończąc, zostawiam gorącą zachętę skierowaną do tych, którzy weszli w przeszkodę kanoniczną, by nie gardzić skarbem Słowa Bożego, wspólną modlitwą, Bożym błogosławieństwem, czymkolwiek, co niesie łaskę utrzymania wiary. Niech pokrzepieniem i nadzieją będzie zapewnienie Pana Jezusa: "...tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę" (J 6, 37)

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki