Każda epoka, tak jak każda dziedzina naszego życia, zwłaszcza dziedzina naukowa, ma swój język. Raz jest on bardziej, a raz mniej specjalistyczny. Swój język ma również młodzież szkolna i studenci, ludzie posługujący się komputerami i piszący sms-y. Swoim językiem przemawia także Kościół. Jest to jednak nie tylko język Biblii, nie tylko język jej współczesnego tłumaczenia lub przygotowanego w ostatnich latach Katechizmu. Najważniejszym językiem, którym dziś i zawsze mówi do nas Kościół jest język miłości: "Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał". Właśnie w ten sposób, dając ludziom Chrystusa, Jego Ciało i Krew, Kościół przemawia językiem, który nie traci nic na swej aktualności i jest dla każdego zrozumiały.
Święto Podwyższenia Krzyża Świętego kieruje nasze oczy ku tajemnicy krzyża Jezusa i uczy nas tego niezwykłego języka, którym Bóg przemawia do człowieka, dotykając głębi ludzkiego serca zranionego grzechem.
Wspomniana na początku rozmowa dotykała oczywiście języka, którym na co dzień mówimy o wierze, o poszczególnych prawdach wiary, czy o samym Kościele. Zarazem była to jednak rozmowa z kimś, komu Kościół jest bliski właśnie poprzez spowiedź i Eucharystię, poprzez tajemnicę tej miłości, która ukazuje się nam w przebaczeniu grzechów i ofierze Ciała i Krwi Pańskiej.
To właśnie pokazuje, iż warto wciąż na nowo przypominać sobie, że jako ludzie wiary możemy przemawiać tym właśnie językiem, który nie potrzebuje żadnych słów. Patrząc na krzyż i poznając życie Pana Jezusa odkrywamy, że dobrze ten język rozumiemy. I choć nie zawsze jest to łatwe, z Bożą pomocą, tym właśnie językiem umiemy także zwracać się do innych, potrafimy przywracać im wiarę w człowieka i prowadzić do Boga.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









