Bądźcie naśladowcami Boga

O ludziach dobrze nam znanych, będących przykładem dobrego życia czy nawet powszechnie uznawanych za świętych, jak np. Matka Teresa z Kalkuty, mówi się niekiedy, że "można ich podziwiać, ale nie naśladować". Ten potoczny sposób mówienia nie może jednak zatrzeć prawdy, że wszyscy jesteśmy powołani do świętości - do naśladowania nie tylko świętych, ale samego Chrystusa.



...
Czyta się kilka minut
O ludziach dobrze nam znanych, będących przykładem dobrego życia czy nawet powszechnie uznawanych za świętych, jak np. Matka Teresa z Kalkuty, mówi się niekiedy, że "można ich podziwiać, ale nie naśladować". Ten potoczny sposób mówienia nie może jednak zatrzeć prawdy, że wszyscy jesteśmy powołani do świętości - do naśladowania nie tylko świętych, ale samego Chrystusa.

Gdy patrzymy na młodzież jadącą na rekolekcje, wędrującą w pieszych pielgrzymkach czy przybywającą na spotkania przy Bramie Rybie na Polach Lednickich, pozostaje wciąż pewien niepokój, co uczynią z doświadczeniem wiary, które niosą te religijne wydarzenia. Rodzi się pytanie, czy wystarczy im sam entuzjazm i kilka godzin wspólnej modlitwy, aby zacząć nowe życie i wytrwać w dobrym?

Także św. Paweł, widząc jak zmienia się życie tych, których ewangelizował, z pewnym niepokojem zwraca się do swych braci w Efezie i upomina ich: "Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani". A potem dodaje bardzo wymowne wezwanie: "Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane i postępujcie drogą miłości".

Doświadczenie wiary to nie tylko pełne entuzjazmu zaangażowanie się w sprawy religijne i dążenie do wielkich ideałów. Ludziom wierzącym nie jest obce także przeżycie braku entuzjazmu, niechęć do podejmowania wysiłku i rezygnacja w obliczu trudności. Wystarczy przypomnieć sobie historię Eliasza, którą przywołuje dzisiejsze pierwsze czytanie. Eliasz należy do ludzi, których Biblia ukazuje jako żywe symbole wiary. To on, obok Mojżesza, jest niejako symbolem Starego Testamentu; i zarazem on właśnie jest także pośród tych, którzy mieli swoje chwile rezygnacji, wołania o śmierć - chwile, kiedy "zasmucali Bożego Ducha Świętego".

"Bądźcie naśladowcami Boga" - to wezwanie z listu św. Pawła jest dziś wołaniem o wytrwałość w dążeniu do rzeczy wielkich. Człowiek wiary nie może poprzestać na pustym podziwie i krótkotrwałym entuzjazmie. Musi przekraczać granicę, którą niejednokrotnie jest zbyt racjonalne czy nawet wyrachowane myślenie.

"Bądźcie naśladowcami Boga" - nie stawiajcie granic waszemu dążeniu do świętości. Niech waszym ideałem będzie bezgraniczna świętość Boga.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 32/2003