W litanii do Serca Jezusowego wypowiadamy następujące słowa: "Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serca nasze według Serca Twego". Poprzez to wezwanie prosimy, by Jezus przekształcił nasze serce na wzór swego Serca.
Do kształtowania naszego serca na wzór Serca Chrystusa zostaliśmy zaproszeni przez samego Pana Jezusa, który do wszystkich swoich wyznawców mówi: "Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego Serca". On pragnie przemienić serce każdego swego ucznia na wzór swego Serca. On zaprasza swoich wyznawców do spojrzenia w swoje Serce, po to, ażeby mogli potem patrzeć w swoje serca i kształtować je na wzór Jego Serca. "Ażebyśmy mogli patrzeć w serca ludzkie, przez Serce Boga, przez Serce Jezusa. I to spojrzenie w nasze ludzkie serce, w serce człowieka, przez Serce Chrystusa, jest istotą teologii Bożego Serca. A zwłaszcza jest istotą kultu, czci, nabożeństwa, które to Serce Boże otacza; z którego w ciągu dziejów rodziły się różne zgromadzenia zakonne, formy pobożności, bractwa i stale się rodzą" - mówił kardynał Wojtyła do sióstr sercanek w 1977 roku.
Kontemplacja Serca Pana Jezusa
Czciciele Serca Jezusowego są wezwani, aby kontemplować życie Jezusa Chrystusa, który przeszedł przez ziemię, wszystkim dobrze czyniąc. A Jego Serce jest symbolem tej miłości, którą do końca nas umiłował. Przebywając w szkole Jego Serca będą się uczyć miłości do swoich bliźnich i wszędzie czynić dobro. Przyjmując Jezusa i Jego naukę za program swojego życia, mogą stawać się nowym stworzeniem i dzięki temu budować Jego królestwo na ziemi: "Wszystkim tym, którzy Je [Słowo] przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi" (J 1, 12).
Jesteśmy jednak wezwani do kontemplacji nie tylko życia Jezusa Chrystusa, ale i Serca Pana Jezusa. Kult Bożego Serca jest szczytową formą kultu osoby Chrystusa. Kiedy kontemplujemy Serce Jezusa, a więc i wszystko to, co Chrystus uczynił dla nas z miłości, to coraz lepiej i pełniej Go poznajemy. Serce bowiem najlepiej wyraża istotę miłości i najwięcej mówi o tym, który kocha. Cyprian Kamil Norwid pisał: "Wszystko, co wielkie, jest wielkie przez serce". Kontemplując otwarte Serce Chrystusa, sami będziemy stawać się ludźmi o otwartym sercu i będziemy budować cywilizację miłości.
Człowiek dzisiejszy często pozbawiony jest miłości, i przez to grozi mu degeneracja. Może nim zawładnąć nienawiść i przemoc. Równocześnie pragnie on i odczuwa potrzebę aprobaty, wysłuchania i uznania. Szuka on takich miejsc i osób, gdzie panuje pokój, życzliwość i dobroć, a skąd wyeliminowano nienawiść, złośliwość, sarkazm i podejrzliwość. Pragnie spotkania z Bogiem, który jest Miłością i który mówi do człowieka: "Jakakolwiek by była twoja nędza, twoja przeszłość, przyjdź do Mnie, powitam ciebie takim, jakim jesteś". Doświadczyła tego pewna dziewczyna, która uczestniczyła w spotkaniu zorganizowanym w Centrum Serca Jezusowego w Paray-le-Monial i dała takie świadectwo: "Ziemia to dżungla. Jesteśmy wszyscy jak delikatny, podeptany kwiat. Tutaj się dowiadujemy, że nie będziemy zranieni, że nasze słowa nie wywołają agresji. Przychodzimy tutaj, by odnaleźć dobroć i harmonię, które są w nas, a których nam tak brakowało".
Jan Paweł II, zamykając Wielki Jubileusz Roku 2000, także wskazał na Serce Jezusa, które jest celem serc wszystkich: "Gdy zamykają się dzisiaj Drzwi Święte, symbol Chrystusa, bardziej niż kiedykolwiek otwarte pozostaje Serce Chrystusa. Ludzkości potrzebującej nadziei i sensu nie przestaje On powtarzać: "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię" (Mt 11, 28)".
Ewangelijne świadectwo
Chrześcijanin zapatrzony w to otwarte serce sam stanie się człowiekiem o otwartym sercu dla innych.
Do tego patrzenia w otwarty bok i Serce przebite włócznią żołnierza na Kalwarii zachęca nas Ewangelia według św. Jana Apostoła, którą słyszymy w tegoroczną uroczystość Najświętszego Serca Jezusowego. Umiłowany uczeń Serca Jezusowego, jak nazywamy św. Jana Apostoła, pisze: "Będą patrzeć na Tego, którego przebili" (J 19, 37).
Jezus, zapowiadając swoją mękę, mówił: "A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie" (J 12, 32). Tak też się stało. Został On wywyższony przez Krzyż i po śmierci dokonał tego, co nam obiecał. Dowodem na śmierć Chrystusa było przebicie serca włócznią, z którego wypłynęła krew i woda. Święty Jan Ewangelista przywiązuje do tego wydarzenia wielką wagę. Uważa je za punkt kulminacyjny życia Jezusa i godziny wyznaczonej przez Ojca. Opisując to wydarzenie, dwukrotnie powtarza, że mówi prawdę i że jego świadectwo jest prawdziwe, "abyście i wy wierzyli" (J 19, 35).
Przebicie Boku Chrystusa mówi wszystkim wierzącym o Jego niepojętej i ofiarnej miłości. Jest także zachętą do Jego kontemplacji oraz dania właściwej odpowiedzi. Pomaga też każdemu chrześcijaninowi stawać się człowiekiem o otwartym i nowym sercu.
Święty Jan Apostoł zaprasza nas do utkwienia wzroku w Sercu Chrystusa. Od rany boku dochodzi się spontanicznie do serca. Święty Jan nie tylko zaświadcza o przebiciu boku. Mówi nam również o tym, jak zmartwychwstały Chrystus przemienił niewierność Tomasza w głęboką wiarę, zapraszając go do włożenia ręki w ranę swego boku: "Nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!" (J 20, 27). To zaproszenie skierowane jest do każdego z jego uczniów i wyznawców.
Na Kalwarii ze św. Janem Apostołem była Matka Jezusa i inne pobożne kobiety. Oni to pierwsi patrzyli na Tego, którego bok został przebity i serce otwarte włócznią żołnierza. Oni to zapoczątkowali kontemplacje otwartego Serca Jezusa, które trwa przez wieki aż do naszych czasów. Na przestrzeni historii Kościół przyjął to zaproszenie. Również dzisiaj pochylamy się nad tą tajemnicą największej miłości.
Współcześni bibliści uczą, że w opisie przebicia boku Chrystusa św. Jan ukazał symbol tajemnicy zbawienia i znak streszczający całe chrześcijaństwo. Tak też rozumieli ten znak Ojcowie i Doktorzy Kościoła. Pragnęli oni, aby przebity bok Chrystusa i otwarte Serce były podmiotem kontemplacji dla całego Kościoła i pobożności chrześcijańskiej.
Dotknięci Sercem
Kardynał Karol Wojtyła w jednym z kazań mówił, że na Kalwarii, po przebiciu boku Chrystusa, rozpoczął się kult Serca Pana Jezusa. Kościół w sposób szczególny kontempluje to kochające nas Serce podczas nabożeństw do Serca Pana Jezusa, odprawianych zwykle w czerwcu, a także w pierwsze piątki lub niedziele miesiąca. Wówczas stara się z wiarą wnikać w tajemnicę przebitego boku.
Św. biskup Józef Sebastian Pelczar, ostatnio kanonizowany w Rzymie, pisze: "Zbawiciel kazał sobie po śmierci włócznią bok otworzyć i Serce przebić, aby ludzie poznali, że to Serce, z którego wówczas wyszła krew i woda, umiłowało ich aż do końca, że z niego wypłynęła ofiara krzyżowa, z niego Kościół św. z siedmioma zdrojami łask, z niego zbawienie i odrodzenie wszystkich".
Z Serca Chrystusowego otwartego na krzyżu może zrodzić się człowiek o nowym sercu. Może dokonać się w życiu czcicieli Serca Pana Jezusa cos podobnego, co dokonało się w życiu mistyczek średniowiecznych: św. Gertrudy i św. Mechtyldy. Chrystus zamienił ich serca na swoje. Stały się prawdziwie nowymi ludźmi. Mogły powtarzać za św. Pawłem Apostołem: "Teraz już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus" (por. Ga 2, 20). W szkole otwartego Serca Jezusowego możemy stać się nowymi ludźmi o otwartym sercu. I dzięki temu będziemy mogli budować Królestwo Serca Jezusowego. Tylko bowiem ludzie nowi, o otwartym sercu, mogą i potrafią zmieniać historię oraz budować nowe społeczeństwo, budować cywilizację miłości.
Niech nie braknie serca
Nasz wieszcz Adam Mickiewicz pisze: Miej serce i patrzaj w serce. Kult i nabożeństwo do Serca Pana Jezusa jest pewnym programem życia, który można wyrazić słowami: miej serce. Chrystus miał Serce. Cała Ewangelia tego nas uczy. Uczy nas też, jakie były "reakcje" tego Serca i co to znaczy mieć serce. Ale uczy też nas, że nasze serca należy zmienić na Jego wzór. Trzeba mieć serce jak Jezus - tego uczy nas miesiąc czerwiec i dobrze przeżywane nabożeństwo do Bożego Serca. Oby tegoroczna uroczystość Bożego Serca, gdy nam ludziom dzisiejszym grozi brak serca i życia w wymiarach takiej prawdziwej miłości, pomogła patrzeć jeszcze częściej w to najpiękniejsze Serce i mieć serce dla naszych bliźnich.
Pan Jezus powiedział: "A Ja gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie" (J 12, 32). Przez całe wieki przygarniał On do swego otwartego Serca całe pokolenia. Oby i nasze pokolenie, idąc za wzorem swoich praojców, patrzyło na otwarte Serce Pana Jezusa i umiało na tę miłość odpowiedzieć swoją miłością i oddaniem.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!









