Życie duchowe chrześcijanina (w pytaniach i odpowiedziach)

Czy można nauczyć się pamiętania o Bożej obecności?



Owszem, są dwie metody, które pomagają w takiej nauce. Pierwszą z nich stanowi wykorzystanie różnego rodzaju znaków przypominających o obecności i działaniu Boga, takich jak krzyże, obrazy, różaniec w kieszeni, dostrzeganie Boga w różnych okolicznościach życia czy też w drugim człowieku. Druga to wykonywanie aktów wewnętrznego...
Czyta się kilka minut

Czy można nauczyć się pamiętania o Bożej obecności?

Owszem, są dwie metody, które pomagają w takiej nauce. Pierwszą z nich stanowi wykorzystanie różnego rodzaju znaków przypominających o obecności i działaniu Boga, takich jak krzyże, obrazy, różaniec w kieszeni, dostrzeganie Boga w różnych okolicznościach życia czy też w drugim człowieku. Druga to wykonywanie aktów wewnętrznego skupienia, aby ożywić w sobie świadomość obecności Boga w duszy. Obydwie metody nie wykluczają się, ale nawzajem uzupełniają. Pamiętać wszakże należy, iż nie chodzi o to, by stale myśleć o Bogu (np. gdy się uczę, to muszę się skupić na nauce), ale by wypracować w sobie pewien stan wewnętrzny, który będzie pomagał w tym, by wszystko czynić z miłości ku Bogu i ze względu na Niego.

Jakie są owoce praktyki pamiętania o Bożej obecności w codziennym życiu?

Pozwala ona unikać grzechu, a nawet dobrowolnych niedoskonałości (w obecności przyjaciół człowiek stara się być lepszym i bardziej uważa na to, co robi, czy mówi), a także dodaje siły ducha w codziennej walce z pokusami i słabościami (z kimś drugim łatwiej pokonać przeszkody i próby, niż samemu). W takim człowieku wzrasta wiara w to, iż wszystko jest możliwe w Tym, który go umacnia (por. Flp 2, 20). Pamięć na obecność Bożą stanowi samą w sobie swoistą modlitwę i pozwala przeniknąć całe życie, a nawet dojść do stanu modlitwy ustawicznej i zjednoczenia z Bogiem (świadomość obecności Bożej jest podstawą wszelkiej modlitwy).

Dlaczego powinno się zdać całkowicie i we wszystkim na Boga?

Rozwój duchowy polega na współpracy człowieka z Bogiem. Bóg zaprasza jako pierwszy, a człowiek podejmuje to zaproszenie. Inicjatywa zatem należy do Boga, któremu człowiek jest winien posłuszeństwo. Przykłady z życia świętych uczą, iż Bóg prowadzi każdego człowieka indywidualnie. Jedni przez długi czas powoli oczyszczali się z tego, co im przeszkadzało w zjednoczeniu z Bogiem, a inni zostali uwolnieni od wszelkich ziemskich przywiązań bardzo szybko. Nie można służyć Bogu "po swojemu", ale tak, jak On chce. Trzeba szukać woli Bożej i ją podejmować, zdać się na nią i zaufać.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 19/2003