Gdyby polegać na informacjach podanych przez środki społecznego przekazu, to można odnieść wrażenie, że ostatnie zebranie biskupów polskich poświęcone było wyłącznie sprawie Unii Europejskiej. Dopiero zapoznanie się z komunikatem z tego zebrania pokazuje, że sprawy "europejskie" były omawiane, ale znalazły się dopiero na piątym miejscu w siedmiopunktowym komunikacie. Być może nie powinno to już nawet dziwić, że media przyjmują swoje własne kryteria doboru informacji, ale to właśnie ten przekaz dociera do odbiorcy liczonego w milionach. Natomiast w komunikacie na pierwszym miejscu znalazły się problemy duszpasterskie. Biskupi zwracają uwagę na fakt, że po przemianach w 1989 r., obok wielu pozytywów, pojawiły się także negatywne skutki (bieda, bezrobocie, bezsilność, brak perspektyw). Jest to ważne stwierdzenie właśnie w kontekście dyskusji o Unii Europejskiej. Wielu ludzi - i to właśnie tych, którzy znaleźli się w takich warunkach, jak opisane wyżej - obciąża także Kościół odpowiedzialnością za tę sytuację, ponieważ sprzyjał on przemianom i sam na nich zyskał. Można oczywiście dyskutować z takim stwierdzeniem, ale jego istnienie jest faktem, z którym należy się liczyć. Tym bardziej, że w odczuciu ludzi najważniejsze są sprawy ekonomiczne i na otaczającą rzeczywistość patrzą z perspektywy swojej sytuacji życiowej. Spoglądając na doświadczenia procesu integracyjnego w Europie, nikt nie ma chyba złudzeń, że zmiany w zakresie gospodarczym mogą doprowadzić do poprawy życia całych społeczeństw - a nie tylko nielicznych grup - dopiero za wiele lat, i to przy założeniu, że wszystko pójdzie dobrze. Decyzja o przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej określi byt narodowy na całe dziesięciolecia. Wielu Polaków w imię solidarności z przyszłymi pokoleniami byłoby pewnie gotowych do poparcia takiej idei integracji, jeżeli mieliby pewność, że z czasem będzie lepiej. Takiego zapewnienia nikt jednak złożyć nie może. Co więcej, wielu ludzi z środowisk dotkniętych biedą i bezrobociem, jest przekonanych, że wejście Polski do Unii nie tylko nic nie zmieni w ich sytuacji życiowej, ale że ta sytuacja jeszcze się pogorszy. Kościół nie może wskazywać, jakiego wyboru ekonomicznego czy politycznego mają dokonać wierni, z wyjątkiem niektórych sytuacji, które są sprzeczne z wiarą i moralnością. Biskupi apelują więc do władz i wszystkich osób odpowiedzialnych za przepływ informacji o pełne ukazywanie wszystkich argumentów, pozytywnych i negatywnych, związanych z akcesją. Pierwszym obowiązkiem głosującego jest bowiem zapoznanie się z tym, co oznacza przystąpienie do Unii Europejskiej. Tak, aby decyzja mogła być dojrzała. Drugim obowiązkiem jest głosowanie na to, co według sumienia leży w najlepszym interesie wspólnego dobra. Podstawą wyboru powinna być poprawna i pełna informacja. Nikt nie powinien poddać się działaniom propagandowym, które pragną przekazać to, co najlepiej pasuje do ich założeń.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








