Logo Przewdonik Katolicki

Odpowiedzialna decyzja

Ks. Krzysztof Wętkowski
Fot.

Gdyby polegać na informacjach podanych przez środki społecznego przekazu, to można odnieść wrażenie, że ostatnie zebranie biskupów polskich poświęcone było wyłącznie sprawie Unii Europejskiej. Dopiero zapoznanie się z komunikatem z tego zebrania pokazuje, że sprawy "europejskie" były omawiane, ale znalazły się dopiero na piątym miejscu w siedmiopunktowym komunikacie. Być może...

Gdyby polegać na informacjach podanych przez środki społecznego przekazu, to można odnieść wrażenie, że ostatnie zebranie biskupów polskich poświęcone było wyłącznie sprawie Unii Europejskiej. Dopiero zapoznanie się z komunikatem z tego zebrania pokazuje, że sprawy "europejskie" były omawiane, ale znalazły się dopiero na piątym miejscu w siedmiopunktowym komunikacie. Być może nie powinno to już nawet dziwić, że media przyjmują swoje własne kryteria doboru informacji, ale to właśnie ten przekaz dociera do odbiorcy liczonego w milionach. Natomiast w komunikacie na pierwszym miejscu znalazły się problemy duszpasterskie. Biskupi zwracają uwagę na fakt, że po przemianach w 1989 r., obok wielu pozytywów, pojawiły się także negatywne skutki (bieda, bezrobocie, bezsilność, brak perspektyw). Jest to ważne stwierdzenie właśnie w kontekście dyskusji o Unii Europejskiej. Wielu ludzi - i to właśnie tych, którzy znaleźli się w takich warunkach, jak opisane wyżej - obciąża także Kościół odpowiedzialnością za tę sytuację, ponieważ sprzyjał on przemianom i sam na nich zyskał. Można oczywiście dyskutować z takim stwierdzeniem, ale jego istnienie jest faktem, z którym należy się liczyć. Tym bardziej, że w odczuciu ludzi najważniejsze są sprawy ekonomiczne i na otaczającą rzeczywistość patrzą z perspektywy swojej sytuacji życiowej. Spoglądając na doświadczenia procesu integracyjnego w Europie, nikt nie ma chyba złudzeń, że zmiany w zakresie gospodarczym mogą doprowadzić do poprawy życia całych społeczeństw - a nie tylko nielicznych grup - dopiero za wiele lat, i to przy założeniu, że wszystko pójdzie dobrze. Decyzja o przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej określi byt narodowy na całe dziesięciolecia. Wielu Polaków w imię solidarności z przyszłymi pokoleniami byłoby pewnie gotowych do poparcia takiej idei integracji, jeżeli mieliby pewność, że z czasem będzie lepiej. Takiego zapewnienia nikt jednak złożyć nie może. Co więcej, wielu ludzi z środowisk dotkniętych biedą i bezrobociem, jest przekonanych, że wejście Polski do Unii nie tylko nic nie zmieni w ich sytuacji życiowej, ale że ta sytuacja jeszcze się pogorszy. Kościół nie może wskazywać, jakiego wyboru ekonomicznego czy politycznego mają dokonać wierni, z wyjątkiem niektórych sytuacji, które są sprzeczne z wiarą i moralnością. Biskupi apelują więc do władz i wszystkich osób odpowiedzialnych za przepływ informacji o pełne ukazywanie wszystkich argumentów, pozytywnych i negatywnych, związanych z akcesją. Pierwszym obowiązkiem głosującego jest bowiem zapoznanie się z tym, co oznacza przystąpienie do Unii Europejskiej. Tak, aby decyzja mogła być dojrzała. Drugim obowiązkiem jest głosowanie na to, co według sumienia leży w najlepszym interesie wspólnego dobra. Podstawą wyboru powinna być poprawna i pełna informacja. Nikt nie powinien poddać się działaniom propagandowym, które pragną przekazać to, co najlepiej pasuje do ich założeń.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki