Rząd przyjął projekt ustawy, która umożliwi rozwód bez decyzji sądu, w Urzędzie Stanu Cywilnego. Chodzi o małżeństwa, które nie mają małoletnich dzieci, w których obie strony chcą się rozstać i nie ma spraw spornych. To oszczędziłoby czekania i odciążyłoby sądy. Jest mała szansa, że podpisze go prezydent, ale temat od dawna wraca jak bumerang. Czy według Państwa, małżeństwa z 30-letnim stażem, nie jest to pójście na „łatwiznę”? Wzrost dostępności rozwodu kusi.
– Fundamentem ludzkości jest wolność wyboru i stanowienia o sobie – oczywiście w ramach norm etycznych i prawnych. Nie chcemy mówić innym ludziom, jak mają żyć. Warto jednak na małżeństwa i rozwody spojrzeć szerzej, to znaczy, co jest dla nas lepsze w dłuższej perspektywie czasowej. Problem nie leży w legislacji, tylko w edukacji. Uczmy ludzi rozwiązywać konflikty, porozumiewać się pomimo różnic – w tym tych między kobietą i mężczyzną. Pokazujmy ścieżki otwarcia dialogu, a nie jego zamknięcia.
W naszym małżeństwie także było wiele sytuacji, które można byłoby uznać za „początek końca”, ale narzędzia z dziedziny rozwoju osobistego uświadomiły nam możliwość innych rozwiązań niż proste podążanie do rozstania. Dwoma z nich aktualnie zajmujemy się już zawodowo. Iza jest trenerką, towarzysząc ludziom w odkrywaniu wrodzonych talentów, żeby potem, wraz z nimi, rozwijać je w mocne strony. Często za bardzo koncentrujemy się na słabościach i błędach, słyszymy dużo krytyki. Tymczasem każdy ma talenty, musi je tylko odkryć. Piotr pracuje nad usprawnieniem komunikacji, opierając się na narzędziach programu NVC (Nonviolent Communication, czyli komunikacja bez przemocy). Zastosowaliśmy tę wiedzę w naszym małżeństwie, a ponieważ wniosły jakościową zmianę, zapragnęliśmy dzielić się nią z innymi ludźmi.
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wiemy, że dominującym powodem rozwodów jest „niezgodność charakterów”. Czy to nie jest zbieżne z problemami z komunikacją?
– Sprawna komunikacja i różnica charakterów to są dwie różne przestrzenie. Łączymy się w pary, aby wspólnie przeżywać życie z jego radościami i wyzwaniami. Różnice charakterów mogą być zarówno atrakcyjne, jak i męczące, ale życie z kopią siebie byłoby raczej nudne. Problem w tym, że zwykle pragniemy życia lekkiego i przyjemnego, a związek wymaga zaangażowania obu stron we wspólnotę. Tracimy część autonomii, ale zyskujemy wsparcie, jeśli tylko umiemy komunikować wprost nasze potrzeby i emocje.
Jakie są najczęstsze błędy, które prowadzą do rozpadu związku?
– Ludzie długo funkcjonują w związkach wbrew sobie. Łączy się to z brakiem kompetencji do kontaktu z samym sobą (rozumieniem swoich potrzeb i emocji). Nie umiemy odczytać siebie i „poświęcamy” się dla czyjegoś dobra, co łatwo może być wykorzystane przez drugą stronę.
Wielu katolików chce kochać drugiego, nie kochając siebie…
– Kolejnym problemem jest postrzeganie drugiej strony jako przyczyny całego zła w relacji. Nie chodzi o wskazanie winnego, tylko o wspólne szukanie rozwiązań.
Pomagacie w kryzysach w pracy, w zarządzaniu firmą (o szczegółach można przeczytać na stronie przytulam.pl). Przytulanie i czułość „awansowały” do sfery publicznej. Kiedyś autorytet opierał się na dystansie, dziś na autentyczności.
– Utarło się, że człowiek w pracy jest kimś innym niż w domu. A człowiek tu też potrzebuje kontaktu z drugim! Jesteśmy istotami stadnymi, nie umiemy zdrowo funkcjonować bez poczucia wspólnoty.
Traktujemy każdego z równym zainteresowaniem i dajemy mu to, co dostał od razu po urodzeniu od swojej matki – przytulenie. Nie chodzi o gest, ale o mentalne zaopiekowanie się z czułością jego wyzwaniami i troskami. Dbamy, żeby człowiek, który tego potrzebuje, dostał od nas gest akceptacji i zrozumienia. Zdajemy sobie sprawę, że dla niektórych nazwa jest zbyt infantylna w biznesie, ale zależy nam na przekazie, że człowiek i jego potrzeby są w centrum naszego zainteresowania. Na tym, co robi zawodowo i z czym się w związku z tym zmaga, koncentrujemy się później. To nowoczesne podejście, gdyż kultura bardzo doceniła to, co dawniej lekceważono jako „kobiece”: emocje, czułość, słuchanie i relacje. Dziś wiemy, że są to cechy ludzkie, a zdrowy człowiek szuka harmonii rozumu i czułości.
Iza i Piotr Antosiewiczowie
Małżeństwo od ponad 30 lat, razem wychowali troje dzieci; ona, wcześniej zawodowa mama, teraz autorka książek rozwojowych, certyfikowana przez Instytut Gallupa trenerka mocnych stron i mówczyni; on – wcześniej na managerskich stanowiskach w korporacjach, teraz tworzy rozwiązania pomagające ludziom w usprawnianiu komunikacji; łączą pasję podróżowania z pracą; opierając się na wiedzy o talentach oraz idei porozumienia bez przemocy (NVC), budują społeczność przytulam.pl
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!














