Jezus opowiada dziś o drogocennej perle i skarbie ukrytym w ziemi. Oba obrazy mają ze sobą coś wspólnego. Są ukryte. Skarb spoczywa pod warstwą ziemi, a perła dojrzewa w ciszy wnętrza małża. Aby je odnaleźć, potrzeba cierpliwości, uważności i gotowości, by dostrzec więcej, niż widzą oczy.
W jaki sposób powstaje perła? Zaczyna się od podrażnienia ciałem obcym. To, co początkowo uwiera, z czasem zostaje otoczone kolejnymi warstwami masy perłowej, aż staje się drogocennym klejnotem. Podobnie działa Ewangelia. Ona również powinna nas niepokoić. Powinna zadawać niewygodne pytania, podważać nasze przyzwyczajenia i wyprowadzać z duchowego samozadowolenia. Od takiego „podrażnienia” rozpoczyna się przemiana serca.
Nie jesteśmy biernymi „konsumentami” królestwa Bożego. Jesteśmy zaproszeni, by pozwolić Bogu cierpliwie przemieniać nasze życie, a potem tą samą dobrocią otaczać wszystko i wszystkich, których spotykamy. To właśnie w ten sposób współtworzymy królestwo Boże – cierpliwie, mozolnie, często nie widząc od razu owoców. Ewangelia nie jest księgą reguł i zasad, lecz drogą. Jest zaproszeniem do odkrywania sensu miłości i patrzenia na świat w jej świetle.
Ciekawe jednak, że Jezus nie porównuje królestwa do perły, ale do kupca, który sprzedał wszystko, aby ją zdobyć. Trudno nie zobaczyć w nim Chrystusa. On naprawdę oddał wszystko – swoje życie, przelaną na krzyżu krew, udręczone cierpieniem ciało – abyśmy stali się Jego drogocenną perłą.
Kiedy słyszymy o człowieku, który za cały swój majątek nabył ziemię z ukrytym w niej skarbem, spontanicznie deklarujemy, że owszem, jesteśmy zdolni do tego, by dla Ewangelii oddać wszystko. Ale czy rozumiemy naprawdę, czym jest ten skarb ukryty w grudach ziemi, niewidoczny dla oczu, a wart oddania wszystkich innych skarbów? Czy rzeczywiście bylibyśmy zdolni oddać wszystko – nasze życie, najdroższe nam relacje, owoce naszej pracy, plany i pragnienia – tylko po to, by zdobyć ten jeden skarb, spoczywający w ziemi?
Kard. Raniero Cantalamessa powiedział kiedyś: „Chrześcijaństwo, w odróżnieniu od innych religii lub filozofii religijnych, nie zaczyna się od tego, co człowiek powinien zrobić, by się zbawić, ale od opowiedzenia tego, co Bóg zrobił, aby zbawić człowieka. Nie zaczyna się od powinności, ale od daru”.
Miłość Boga, najcenniejszy skarb, jest darem. Już spoczywa w ziemi naszych serc, już czeka na odkrycie. Jej wartość przekracza wszystko, co jesteśmy w stanie sami zdobyć i stworzyć. W chrześcijaństwie wszystko zaczyna się od daru. Dopóki tego nie zrozumiemy, dopóty będziemy próbowali na ten dar zasłużyć swoimi cnotami, osiągnięciami i wyrzeczeniami. Na dar nie da się zasłużyć. Dar się przyjmuje, nie zdobywa. By doświadczyć jego piękna i dobra, by dać się mu pociągnąć w zachwycie, wystarczy zainwestować wszystko, co mamy. Nieważne, czy jesteśmy bogaci w cnoty, uzdolnienia i pozycję społeczną, czy ubodzy, słabi i bezradni. Wszystko, co mamy – całych siebie – warto oddać dla tego jedynego skarbu. Wszystko. Tu nie ma przestrzeni na targowanie się: trochę dla mnie, trochę dla Boga.
Zarówno opowieść o skarbie, jak i ta o drogocennej perle przypominają nam, że najcenniejsze rzeczy rodzą się i dojrzewają w ukryciu. Tak właśnie przychodzi królestwo Boże. Nie hałasuje. Nie olśniewa od razu. Najpierw przemienia serce człowieka, a dopiero potem staje się widoczne w jego życiu. Kto odkrył ten skarb, ten już nie pyta, ile trzeba oddać. Wie, że wobec otrzymanego daru wszystko inne przestaje mieć pierwszorzędne znaczenie. Czy warto? Odpowiedź zna tylko ten, kto tej miłości doświadczył i przekonał się, że nie ma na tej ziemi wartości większej od niej.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.









