Trump jest zdolny. Do wszystkiego

Z punktu widzenia skuteczności ich działań oczywiście było to uzasadnione, ale pytanie, czy rzeczywiście skuteczność jest jedyną miarą oceny wydarzeń międzynarodowych.
Czyta się kilka minut
Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” | fot. Magdalena Bartkiewicz
Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” | fot. Magdalena Bartkiewicz

Atak na Iran, przeprowadzony 28 lutego przez Stany Zjednoczone i Izrael, w dość istotny sposób zmienia sytuację międzynarodową. Szczególnie zabicie najwyższego przywódcy politycznego i duchowego Iranu ajatollaha Alego Chameneiego. Choć był on już człowiekiem wiekowym (86 lat) i kwestia sukcesji zapewne została już w irańskim systemie władzy wcześniej przewidziana, to jednak doszło do sytuacji wyjątkowej. Dotąd niepisaną zasadą w wielu wojnach było to, że nie rozstrzygało się ich poprzez eliminowanie przywódców. Walczyły ze sobą armie i to ich przewagi decydowały o rozstrzygnięciu. Ewentualnie uciekano się do dyplomacji, ale zarówno władze, jak i ich przedstawiciele cieszyli się immunitetem.

Zasadę tę uszanowali nawet Rosjanie, atakując Ukrainę. Owszem, na początku mieli nadzieję zająć Kijów i schwytać Wołodymyra Zełenskiego, oczywiście później wiele razy planowali na niego zamach, ale nie uciekli się do takiego rozwiązania, by zbombardować dzielnicę rządową w Kijowie, zabijając najważniejsze osoby w państwie.

Amerykanie i Izraelczycy jednak od tego prawidła odeszli i już pierwsze ataki na Teheran wymierzone były w kryjówki najwyższego przywódcy, prezydenta, szefów służb specjalnych itp. Z punktu widzenia skuteczności ich działań oczywiście było to uzasadnione, ale pytanie, czy rzeczywiście skuteczność jest jedyną miarą oceny wydarzeń międzynarodowych. Czy teraz kolejni będą szli śladem Donalda Trumpa i Benjamina Netanjahu i wojny będą polegać na dekapitacji kierownictwa państwa?

Inną konsekwencją wydarzeń z ostatniej soboty lutego jest pewne osamotnienie Władimira Putina – i to nie tylko w regionie. Bliskim jego sojusznikiem był Baszar al-Assad, przywódca Syrii, który półtora roku temu zmuszony został do ucieczki z Damaszku do Moskwy. Nowe władze w Syrii wcale tak bliskiego sojuszu z Rosją i Iranem utrzymywać już nie chciały. Niedawno Donald Trump kazał przeprowadzić atak na Caracas, gdzie pojmano i przewieziono do USA przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro, który był najbliższym sojusznikiem Putina w Ameryce Południowej. Teraz „zlikwidowano” przywódcę Iranu, który był – szczególnie w wojnie przeciw Ukrainie – nieocenionym wsparciem dla Władimira Putina. Dość przypomnieć śmiercionośne drony irańskiej produkcji, które sieją krwawe żniwo na Ukrainie.

Dotychczasowe doświadczenia każą być sceptycznym co do skuteczności ingerencji amerykańskich w regionie. Inwazja na Irak doprowadziła do wieloletniej wojny domowej, powstania Państwa Islamskiego, ISIS, które w chwilach swej wielkości kontrolowało – według niezależnych danych – teren wielkości Litwy i Łotwy razem wziętych, a według samego Państwa Islamskiego terytorium wielkości Wielkiej Brytanii. Również inwazja na Afganistan skończyła się spektakularną ucieczką Amerykanów i ich sojuszników w 2021 roku. Obie te wojny pochłonęły tysiące ofiar po stronie amerykańskiej i sojuszniczej, destabilizacji, przelanej krwi lokalnych mieszkańców nie licząc.

Jak będzie teraz? Jeszcze nie wiemy. Dość jednak powiedzieć, że Donald Trump udowodnił, że jest politykiem bardzo zdolnym. Zdolnym do wszystkiego.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 10/2026