Gąsiory

W wieży w Santoku tworzy Jerzy Gąsiorek. Otoczony przez anioły i Matki Boskie, powołuje do życia swój poetycki bestiariusz.
Czyta się kilka minut
Jerzy Gąsiorek, Pieta z Gazy, 2024 r. fot. materiały prasowe
Jerzy Gąsiorek, Pieta z Gazy, 2024 r. fot. materiały prasowe

Santog, Santhec, Zsanthoch, Tczantoch, Zantoch, Zutok, Santok. Wieś u ujścia Noteci do Warty, o której wspomniał arabski geograf Al-Idrisi w XII wieku, opisując świat i tworząc jego mapę na życzenie króla Sycylii Rogera II. W Santoku stoi wieża, murowana, kamienna, na ostatnim piętrze oszklona. W wieży pracownia Jerzego Gąsiorka – kuratora, poety i artysty. „Kiedy ze swej kamiennej wieży, wzniesionej w pierwszej połowie XX wieku na miejscu dawnej, średniowiecznej, postawionej przez Pomorzan, spoglądam na wyraźne wybrzuszenie terenu po drugiej stronie Warty, gdzie ongiś była znacząca warownia, nachodzą mnie dziwne refleksje – mówi artysta. – Wyobraźnia podsuwa mi obrazy”. Na zewnątrz malownicze łąki, wewnątrz – rzeźby. Z drewna, z przedmiotów, z wyobraźni.

Jerzy Gąsiorek, który przez wiele lat był dyrektorem gorzowskiego BWA, który był kuratorem wielu wystaw sztuki współczesnej, nazywany był w środowisku drugim Hasiorem. Nie tylko dlatego, że stworzył drugą pod względem liczby po Muzeum Tatrzańskim kolekcję dzieł tego zakopiańskiego artysty. Był nim tak zafascynowany już od lat 60., że swoje pierwsze prace tworzył pod wyraźnym jego wpływem. Technika asamblażu, czyli obrazów trójwymiarowych, złożonych z przypadkowych przedmiotów, poskładanych z desek, żelaznych elementów, zwierzęcych czaszek, plastikowych części zabawek, przeróżnych tekstyliów, wskazują oczywiście na Mistrza – jak kazał się nazywać Władysław Hasior. Także tematyka bywała podobna, zwłaszcza ta przepełniona grozą, jak np. praca zatytułowana Dzieciństwo – w szczelinie zwęglonego kawałka drewna widać główkę lalki, bobasa zniszczonego przez ogień. Do drewnianej konstrukcji przyczepione są plastikowe figurki żołnierzyków z wycelowaną w lalkę bronią. To praca z 1970 roku. Jedna z najnowszych prac to Pieta z Gazy, zupełnie inna w formie drewniana rzeźba, porażająca prostotą i surowością.

Właśnie ta symboliczna prostota przemawia najbardziej w ostatnich realizacjach Jerzego Gąsiorka. Drewno jest surowe, to znalezione deski, fragmenty gałęzi, fragmenty pni. „Gdy zobaczyłem wymęczony, ekspresyjny konar, od razu wiedziałem, że z tego zrobię krzyż. Znalazłem dziwnie uformowaną deskę przypominającą kształtem tors ludzki – wiedziałem, że będzie Chrystus” – mówił, wskazując na tok swojej pracy. Jego indywidualny styl ukształtował się wtedy, gdy niejako uwolnił się od swego mistrza, Hasiora, gdy jego prace pozbyły się wielości elementów i przybrały niemal szkicową ascetyczną formę. Liczne anioły z wydartymi sercami, czasem z owiniętymi czarną wstęgą oczami, czasem owiązane ziołami, czasem zamknięte w klatce dla ptaków. Madonny obramowane kapliczką, owinięte zgrzebnym brezentem. W 1965 roku, artysta wykonał asamblaż, którego sam tytuł wydaje się zbyt wstrząsający: Ukrzyżowany zeszmacony, gdzie postać Ukrzyżowanego ułożona jest z przyklejonej do zamalowanego na biało podkładu szarej wystrzępionej szmaty. „Cierpienie Chrystusa jest symbolem cierpienia człowieka. Przemoc, upokorzenie, ból inspirują mnie do podejmowania tych tematów w poezji, rzeźbie, asamblażu, w naiwnej nadziei, że przypominanie ich zatamuje fale przemocy, zła, wojen, które przecież wciąż toczą się na naszych oczach. Ja, pacyfista i wróg wszelakich przejawów ksenofobii, czuję się w obowiązku prezentować i eksponować te palące tematy… ku przestrodze!” – i wykonuje cykl ukrzyżowań i piet.

Pisze też wiersze. W jednym z nich czytam:
Dziś znowu rzeźbiłem gąsiory
nie po to aby przejść do historii
aby by dzień zaznaczyć
czymś sensownym wymiernym
czymś co zostanie
kiedy mnie nie będzie
by się nie wstydzić
że przegapiłem dzień
podarowany przez Boga.  

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 1/2026