Jesteśmy braćmi, choć jesteśmy różni

„Uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju” – takie hasło przyświecało papieskiej pielgrzymce do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Czyta się kilka minut
Papieża Franciszka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich witał następca tronu emira Abu Zabi, Muhammad ibn Zajid Al Nahajjan Fot. PAP
Papieża Franciszka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich witał następca tronu emira Abu Zabi, Muhammad ibn Zajid Al Nahajjan Fot. PAP

Franciszek, który jako pierwszy papież w historii odwiedził Półwysep Arabski (3–5 lutego). Głównym celem trzydniowej wizyty był udział w międzyreligijnym spotkaniu.
Konferencja na temat braterstwa ludzkiego zorganizowana została przez Muzułmańską Radę Starszych. Celem działalności tego założonego w 2014 r. stowarzyszenia jest – oprócz przełamania podziałów w łonie islamu i obrony tej religii przed ekstremistami – krzewienie uniwersalnych ludzkich wartości i tolerancji. Wśród kilkuset uczestników, oprócz papieża Franciszka, znaleźli się m.in. wielki szejk islamskiego Uniwersytetu Al-Azhar, minister tolerancji ZEA, sekretarz generalny Światowej Rady Kościołów, duchowi przywódcy muzułmanów sunnickich, a także przedstawiciele judaizmu i buddyzmu. Jeszcze przed przybyciem do ZEA papież mówił, że ma nadzieję, że spotkanie potwierdzi, że „wiara w Boga łączy, a nie dzieli, zbliża przy różnicach, oddala wrogość i niechęć”, i zapewnił, że czuje się „szczęśliwy z powodu szansy, jaką daje mu Bóg, by zapisać (…) nową stronicę w historii stosunków między religiami, potwierdzając, że jesteśmy braćmi, choć jesteśmy różni”.
We wtorek Franciszek miał spotkać się z mieszkającymi w ZEA chrześcijanami. To dla nich miał odprawić Mszę św., w której, według zapowiedzi, miało uczestniczyć 135 tys. ludzi. Na terenie ZEA do Kościoła katolickiego należy 800 tys. ludzi. Niemal wszyscy z nich to cudzoziemcy, którzy przyjechali do pracy. Pochodzą z Filipin, Indii, Bangladeszu i innych krajów azjatyckich, ale także z Europy. Ich sytuacja, w porównaniu do chrześcijan pracujących w sąsiedniej Arabii Saudyjskiej, jest dużo lepsza. Pod koniec ubiegłego roku rozpoczęła się budowana czwartego kościoła w kraju, a następca tronu emiratu Abu Zabi z okazji ostatniego Bożego Narodzenia złożył nawet chrześcijanom świąteczne życzenia.
Ale ta otwartość ma swoje granice. Symbole chrześcijańskie w przestrzeni publicznej stanowią tabu, Kościołowi nie wolno prowadzić działalności misyjnej wśród muzułmanów, a apostazja karana jest śmiercią. „Sytuacja jest bardzo delikatna, dlatego w naszej diecezji z zasady odrzucamy wszelkie prośby muzułmanów o chrzest, gdyż byłby to koniec naszej działalności. Jeśli ktoś naprawdę przychodzi do nas z prośbą o chrzest, mówimy mu, aby jechał do kraju, gdzie panuje prawdziwa wolność religijna w sensie zachodnim” – mówił w wywiadzie dla niemieckiego magazynu „Alle Welt” bp Paul Hinder, wikariusz apostolski Arabii Południowej.
Według bp. Hindera muzułmanie z ZEA byli dumni z tego, że miała ich odwiedzić głowa Kościoła katolickiego. Jego zdaniem wizytę Franciszka można porównać z tym, co wydarzyło się 800 lat temu, gdy Franciszek z Asyżu odwiedził sułtana egipskiego. „Myślę, że papież również uczyni znak, że musimy budować mosty, nawet jeśli nie wierzymy tak samo i w to samo” – powiedział bp Hinder. A przed przybyciem Franciszka w liście do wiernych wyraził nadzieję, że ta wizyta będzie „ważnym krokiem w dialogu między muzułmanami a chrześcijanami i wkładem na rzecz wzajemnego porozumienia na Bliskim Wschodzie”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł