Hipokryzja

Autorka opisuje swoje dzieciństwo spędzane w „wielkiej rodzinie” składającej się z ludzi, którzy wkrótce będą mieli wpływ na opinię publiczną. W rodzinie, dla której najważniejszym hasłem było powtarzane do znudzenia słowo „wolność”. Na początku wydaje się, że jest jak w raju. Nie wiadomo, kiedy dokładnie pojawia się ów rozkład, który ma różne oblicza: rozpadu, śmierci, przemocy.
Czyta się kilka minut
Odpoczywająca dziewczyna – Johan Antonie de Jonge (1864–1927 r.), fot. materiały prasowe
Odpoczywająca dziewczyna – Johan Antonie de Jonge (1864–1927 r.), fot. materiały prasowe

Nie przepadam za prozą konfesyjną, choć nie ukrywam, że czytanie o cudzych rozterkach i dramatach bywa patologicznie pociągające. Ten nurt ma się w ostatnich dekadach bardzo dobrze, co było nie do pomyślenia wcześniej. Do pewnego czasu człowiek bronił swojej prywatności, a kiedy już musiał ją wyrazić, a przy okazji był pisarzem, to robił to między wierszami. Teraz możemy mówić głośno nie tylko o swoich wzruszeniach, ale i o wstydzie i o tym wszystkim, o czym kultura kazała milczeć, bo „nie wypada” i „to nasze prywatne sprawy”. Osoby, którym nieobcy jest warsztat pisarski, radzą sobie z tym lepiej lub gorzej. Kiedy jednak za pióro chwytają inni, ze stylem bywa różnie. A ponieważ to proza konfesyjna, czyli wrażliwa, trudno jest ją skrytykować, bo nie można uwolnić się od obawy, że poddaje się krytyce bolesne przeżycia autora.
Tak mam w przypadku przeczytanej właśnie książki Familia grande Camille Kouchner. Więc tak: pod względem literackim posiada fragmenty bardzo złe, irytujące wręcz stylem i niespójnością. Pod względem treści łatwo wpaść w dwie pułapki. Pierwsza: co mnie obchodzi życie prywatne elit intelektualnych we Francji? Druga: no proszę, oto owoce libertyńskiej i lewackiej „wolności”. Owocem jest bowiem wielokrotny, trwający lata kazirodczy gwałt. Dorosłymi antybohaterami są intelektualiści i politycy wyrośli ze środowiska zachwyconego socjalistycznymi ideami i rewolucją seksualną. Ojciec autorki, Bernard Kouchner – francuski polityk i współzałożyciel międzynarodowej organizacji Lekarze bez Granic. Matka autorki, Évelyne Pisier – francuska pisarka, politolożka, profesorka na Sorbonie. Jej siostra, Marie-France Pisier – aktorka, twarz Francuskiej Nowej Fali. Ojczym autorki, Olivier Duhamel – profesor uniwersytecki, politolog, poseł do parlamentu Europejskiego.
Autorka opisuje swoje dzieciństwo spędzane w „wielkiej rodzinie” składającej się z ludzi, którzy wkrótce będą mieli wpływ na opinię publiczną. W rodzinie, dla której najważniejszym hasłem było powtarzane do znudzenia słowo „wolność”. Na początku wydaje się, że jest jak w raju. Nie wiadomo, kiedy dokładnie pojawia się ów rozkład, który ma różne oblicza: rozpadu, śmierci, przemocy. Wiadomo za to od początku, że punktem zwrotnym, który skłonił autorkę do napisania tej książki, była potrzeba rozliczenia się z okrutną prawdą, jaką było molestowanie jej brata przez ojczyma i jej wieloletnie milczenie oraz konsekwencje ujawnienia prawdy.
Co więc ta książka demaskuje? Mechanizm znany we wszystkich środowiskach, które wiele mówią o wartościach i etyce (lub moralności), ale w stosunku do siebie przywdziewają całkiem inne szaty. Zakłamanie i hipokryzja – oto, co je łączy.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 34/2025