Wygrana Karola Nawrockiego wcale nie musi być dobrą wiadomością dla Kościoła w Polsce. Choć w wielu miejscach jego poglądy są zbieżne z katolickim nauczaniem, to jednak w kilku istotnych punktach – na przykład podejścia do migracji – różnią się od tego, co mówią na przykład ostatni papieże. Nie można oczekiwać, by Nawrocki jako katolik i jako prezydent zgodził się na liberalizację prawa aborcyjnego, co z punktu widzenia nauczania Kościoła jest bardzo ważne. Podobnie nie podpisze się pod ustawą legalizującą eutanazję – takie prawo właśnie uchwalono we Francji przy protestach ze strony katolików.
Ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci w nauczaniu Kościoła odgrywa istotną rolę i tu Kościół będzie miał w Karolu Nawrockim sprzymierzeńca. Pytanie tylko, czy Kościół potrzebuje mieć w państwie sprzymierzeńca? Dane pokazują bowiem ciekawe zjawisko. Gdy rządziło Prawo i Sprawiedliwość w latach 2015–2023, mieliśmy do czynienia z największym tempem laicyzacji polskiego społeczeństwa. Z kolei przez ostatnie półtora roku, gdy rządzi koalicja liberalno-lewicowa, badacze zaobserwowali wzrost postaw prawicowych, wzmocnienie się rysu konserwatywnego w polskim społeczeństwie. Nie wiem, czy można tu postawić twardą tezę o tym, że jedno wynika z drugiego, ale z pewnością warto zauważyć tę korelację – w czasie rządów liberalnych społeczeństwo idzie w prawo. A wygrana Karola Nawrockiego może być nawet dowodem takiego przesunięcia się społeczeństwa w prawo. Tak silnego, że aż 10,6 miliona Polaków wybrało kandydata obozu prawicowo-katolicko-narodowego.
Paradoks polega na tym, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości Kościół mógł liczyć na życzliwość, a czasami wręcz nadzwyczajną szczodrość państwa. Transfery finansowe do instytucji kościelnych były rekordowe, politycy PiS-u pojawiali się na ważnych wydarzeniach religijnych. A mimo to zaufanie do Kościoła spadało, podobnie jak jego autorytet. Kościół – odłóżmy na bok pytanie, czy słusznie, czy też niesprawiedliwie – był uważany za sprzymierzeńca rządzącego wówczas obozu Zjednoczonej Prawicy. A to sprawiało, że wiele osób, które chciało zamanifestować swój sprzeciw wobec ówczesnej władzy, demonstrowało również swoją niechęć do Kościoła. Te manifestacje sięgnęły zenitu po decyzji Trybunału Konstytucyjnego z jesieni 2020 r. w sprawie aborcji, gdy dochodziło nawet do niszczenia budynków kościelnych czy zakłócania uroczystości religijnych. Państwo jednak pozostawało bardzo życzliwe.
Zmieniło się to po wyborach w 2023 r. Za rządów Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Trzeciej Drogi dochodziło nawet do aktów wrogości, słyszeliśmy o „opiłowywaniu” katolików z przywilejów, Ministerstwo Edukacji Narodowej podejmowało decyzje, które miały na celu uderzenie w pozycję Kościoła. Co chwilę zapowiadano likwidację Funduszu Kościelnego, co chwilę czytaliśmy relację o cofnięciu jakichś państwowych dotacji. A mimo to społeczeństwo stawało się bardziej konserwatywne, a niektóre dane pokazywały nawet ożywienie religijne. Może więc dla Kościoła – nie jako instytucji, ale jako wspólnoty wiernych i pasterzy – lepiej jest, gdy władzę sprawują politycy jej niechętni? Może to Kościół mobilizuje do większego duszpasterskiego wysiłku, a nie szukania kontaktów z władzą? I właśnie to sprawia, że na wygranej Karola Nawrockiego, która przybliża zwycięstwo PiS w kolejnych wyborach, Kościół może stracić.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!









