Logo Przewdonik Katolicki

Neoromantyk

Natalia Budzyńska
fot. Pracownia Digitalizacji MNK

Jacek Malczewski, ojciec polskiego symbolizmu, nazywany też poetą malarstwa, czerpał z romantyzmu. O tym opowiada wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie.

Dwieście lat temu wydane zostały Ballady i romanse Adama Mickiewicza i ta okoliczność sprawiła, że 2022 r. ogłoszony został Rokiem Romantyzmu Polskiego. Wprawdzie Jacka Malczewskiego wychowywano raczej w kulcie Słowackiego, ale rzeczywiście to dobry pomysł, by wyszukać w jego twórczości romantyczne wątki i zastanowić się, w jaki sposób romantyzm go ukształtował i jak wpłynął na jego malarstwo. Monograficzna wystawa dzieł jednego z najbardziej płodnych polskich malarzy jest zawsze dużym wydarzeniem, bo choć jego obrazy można spotkać w niemal każdym muzeum w kraju, to jednak zobaczyć je obok siebie jest zdecydowanie atrakcją.
Warto byłoby odświeżyć swoją relację z Malczewskim, wyrwać go trochę ze znajomych kontekstów, a przy okazji zastanowić się nad paradygmatem romantyczności, który jest tak wciąż w Polsce ceniony. Co nam dziś mówi? I czy w ogóle coś ważnego chce przekazać współczesnemu widzowi? Jak Malczewski w tych ramach się mości? Jaki jest jego romantyzm – czy ten z trzeciej części Dziadów, czy może ten z pierwszej? Czy też ten lżejszy, z Ballad i romansów?

PK-18.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 18/2022, na stronie dostępna od 08.06.2022

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki