Ufność

Jak uczę się zaufania do Boga? Jak drobne akty ufności pomagają mi zbudować coraz większe, głębokie zaufanie?
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

Wracałem do domu w skowronkach. Właśnie dowiedziałem się, że jedna z moich siostrzenic jest w ciąży. Przed wejściem do domu spotkałem znajome małżeństwo. Spontanicznie podzieliłem się swoją radością. W nich jakby piorun strzelił. Dziewczyna zalała się łzami, a jej mąż aż wygiął się z bólu. Zrozumiałem natychmiast swój nietakt.
Problem kłopotów z prokreacją nabrzmiewa. Niektóre małżeństwa przeżywają to bardzo ciężko. Wycofują się z życia towarzyskiego. Boją się pytań na ten temat ze strony znajomych i krewnych. Unikają rodzin z małymi dziećmi i kontaktu z kobietami w ciąży. Wchodzą na ścieżkę izolacji. Z uczuciem wielkiego niezrozumienia samotnie niosą swój ból.
Możemy z łatwością wyobrazić sobie scenę, w której Abram zostaje wyprowadzony przed namiot, a Bóg, pokazując mu niebo, opowiada o jego potomstwie. Twardy, o, bardzo twardy musiał być z niego człowiek, że tkwiąc w dramatycznie beznadziejnej sytuacji, miał siłę rozmawiać na tak drażliwy i obolały temat. Skąd jednak zdobył się na zaufanie, aby uwierzyć tej obietnicy, to już pozostanie tajemnicą. Niewyobrażalna, wielka i prosta wiara. 
Nie wiem już, która to była wojna, pierwsza czy druga, choć raczej druga. Nadciągał front, zatem ludzie uciekali. Moja babcia z całą rodziną sadowiła się na wozie, pakując najbardziej potrzebne rzeczy. W środkowym pokoju dostatniego, dużego mieszkania na pierwszym piętrze kamienicy, położonej u zbiegu ulic przy rynku, postawiła dużą figurę Chrystusa. Dom był ważnym punktem militarnym, wystawionym na duże niebezpieczeństwo. Babcia postawiła figurę i zostawiła drzwi domu otwarte. „Zamykanie, ryglowanie mieszkania –  mawiała, opowiadając o tamtych czasach – byłoby aktem braku zaufania do Boga”. Gdy wrócili po kilku tygodniach, wszystkie mieszkania dookoła były splądrowane. W ich mieszkaniu nie było nawet śladu wizyty. I można to wytłumaczyć logicznie – gdy złodziej natrafiał na drzwi otwarte, bał się wejść w obawie, że gospodarze są w środku, ale dla mojej babci sprawa była jasna: „Jeśli Bóg domu nie upilnuje, na próżno wszelkie straże”.
Wiara to nie jest teoria na temat Pana Boga, ale bardzo praktyczne zaufanie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 52/2020