Powrót cenzury

Konkurs „Książka Historyczna Roku”, którego dwunasta edycja właśnie się odbywała, został odwołany, i to w trakcie trwania. Trzej członkowie jury wycofali zeń swój udział, motywując to kompletnym upadkiem prestiżu tej inicjatywy.
Czyta się kilka minut
fot. Magdalena Książek
fot. Magdalena Książek

Jaki był powód tak drastycznego kroku? Otóż trzech spośród czterech organizatorów konkursu – Telewizja Polska, Polskie Radio i Narodowe Centrum Kultury – odrzuciło z listy typowanych dzieł Wołyń zdradzony Piotra Zychowicza. Książka w internetowym głosowaniu wyraźnie wyprzedzała inne i było pewne, że zwycięży. I choć organizatorzy zapewniają, że uczynili to zgodnie ze statutem, cała historia aż na milę cuchnie ordynarną polityczną interwencją. Ignorując, ba – pogardzając opinią czytelników, mocodawcy konkursu w ostatniej chwili informują ich, że drugi spośród wybranych teraz będzie pierwszym, trzeci drugim itd. W tej sytuacji poważni członkowie jury nie mieli innego wyjścia, jak ogłosić, że niniejszym upada cały konkurs.

Wiadomo, że inicjatorem wycofania książki Zychowicza była Telewizja Polska pod prezesurą Jacka Kurskiego. Ale i bez przecieków można by się tego domyślić, analizując bombastyczny styl, w jakim próbuje się uzasadnić tę decyzję: „śp. prezydent Kaczyński na pewno byłby przeciwny wyróżnieniu książki, która w sposób brutalny szkaluje Polskie Państwo Podziemne i Armię Krajową, a jednocześnie bardzo wychwala Niemców”. Ten ostatni zarzut, tj. „wychwalanie Niemców”, był chyba w całej sprawie języczkiem u wagi. O Niemcach bowiem nie można teraz pisać dobrze. A kto tak czyni, nie dostanie państwowej nagrody.

Co takiego strasznego uczynił Zychowicz? Napisał, że Armia Krajowa uczyniła zbyt mało, by ratować wołyńskich Polaków przed banderowską rzezią. W tej sytuacji Wołyniacy zmuszeni byli zwrócić się o pomoc do lokalnych garnizonów Wehrmachtu, a także do partyzantów sowieckich. Z taką tezą można dyskutować, ale w żaden sposób nie powinno się zakazywać jej głoszenia.
Piotra Zychowicza czytuję od lat. Teza o straconej okazji sojuszu z hitlerowskimi Niemcami, zawarta w książce Pakt Ribbentrop-Beck, nie przekonała mnie, podobnie jak jednostronne oceny powstania warszawskiego, zawarte na kartach Obłędu ‘44. Ale jego Skazy na pancerzach, trudna opowieść o tym, jak bohaterowie Polski Podziemnej – także tej po 1945 roku – staczali się w niziny zbrodni, jednocześnie nie przestając być bohaterami, to metr z Sevres polskiej publicystyki historycznej dotyczącej wojennych i powojennych rozrachunków moralnych. Już ta jedna książka zapewni autorowi długotrwałą, dobrą pamięć czytających Polaków. Z całą swoją kontrowersyjnością jest więc Zychowicz autorem poważnym, zaś sposób, w jaki go potraktowano, jest czystej wody skandalem.
W sprawie tej warto podkreślić odrębne stanowisko Instytutu Pamięci Narodowej, który nie poparł decyzji reszty współorganizatorów konkursu, a którego prominentni przedstawiciele w jednoznaczny sposób wyrazili solidarność z ocenzurowanym autorem. Po raz kolejny IPN pokazuje, że jest Polsce potrzebny, zaś obietnice jego likwidacji – jak te, składane swego czasu przez Grzegorza Schetynę – służą bynajmniej nie polskiej racji stanu, lecz interesom przedwyborczej agitacji. 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 44/2019