Emocjonalny heroizm

Wydaje się, że trochę zapomnieliśmy, iż rok 2018 Sejm ogłosił Rokiem Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka. Znamienne jest to, że chciał docenić w metropolicie przemyskim „jednego z duchowych przywódców pokojowych zmagań narodu polskiego o niepodległość Ojczyzny”.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

Wydaje się, że trochę zapomnieliśmy, iż rok 2018 Sejm ogłosił Rokiem Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka. Znamienne jest to, że chciał docenić w metropolicie przemyskim „jednego z duchowych przywódców pokojowych zmagań narodu polskiego o niepodległość Ojczyzny”. Zbieżność setnej rocznicy odzyskania niepodległości i ogłoszenie patrona roku nie są więc przypadkowe. Warto jednak to podkreślenie o pokojowym nastawieniu abp. Tokarczuka zauważyć. Świadczy ono o pierwotnym, pokojowym właśnie, szukaniu przez niego drogi do wolności. Z czasem możemy takich detali nie zauważać. Patrzeć na jego działania tylko z perspektywy stanowczego stawania po stronie opozycji solidarnościowej. Należy jednak dostrzec w nim także człowieka, który szuka pojednania i pokoju. To jednak wymaga odwagi myślenia nieuwikłanego w chęć nienawiści. Jest dążeniem do przebaczenia, które w niektórych okolicznościach może być wymaganiem emocjonalnie wręcz heroicznym. Na szczęście na taki heroizm było stać abp. Tokarczuka. A mamy wiele świadectw, które sugerują, że mógł się on czuć w tym sposobie myślenia odosobniony.
W tym kontekście przypomina mi się historia pojednania między plemionami Hutu i Tutsi w Rwandzie. Aby zakończyć wojnę, przedstawiciele tych plemion, którzy we wzajemnych starciach stracili swoich bliskich, musieli w końcu razem się spotkać. Musieli spojrzeć sobie w twarz.
Udało się. Ale dlaczego? Ponieważ katolicka Wspólnota Sant’Egidio zaryzykowała posłaniem do Rwandy swoich przedstawicieli. I to bez odpowiedniej ochrony. Po prostu do lasu. Dzięki temu zyskała wiarygodność, aby móc do pojednania doprowadzić. I doprowadziła.
Abp. Ignacego Tokarczuka i Wspólnotę Sant’Egidio łączy coś, co nazwałbym heroizmem emocji: zdolnością stawania ponad chęcią odwetu. Możemy sobie tylko życzyć, żeby nas ten heroizm w Polsce zarażał. I żebyśmy wierzyli, że jest on skuteczny. Także w naszych codziennych relacjach.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 50/2018