Naród to nie tylko pojęcie ze słownika

Pojęcie narodu wraca do zestawu słów w Polsce najważniejszych. Drugim jest „tożsamość”. Nie mogło być inaczej, bo jeśli naród ma być czymś, co łączy, musi być wyrazem jakiejś więzi, jakiegoś wspólnego myślenia, wspólnego odczytywania historii. Naród jest zawsze jakąś tożsamością.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

A teraz pytaniem w mrowisko: czy naród jest więc pojęciem pozytywnym, czy może mieć konotacje złe? Mrowisko już się pewnie rozszalało, jakbym uderzył w królową. Bo jak? Ksiądz, który wątpi, że naród jest dobry? A ten polski to może być zły?
Szybko odpowiem: naród jest pojęciem i tyle. Pytanie tylko, czy wyraża tożsamość ludzi dobrych. Traktuję go jak odpowiednik rodziny: tej mniejszej, z mamą i tatą. Tą większą jest naród. Rodzina daje poczucie bycia u siebie, przynależności, która uczy wzajemnej miłości. Powiedziałbym nawet mocniej: naród to rodzina, która wydobywa konkretny sens tego, co w życiu naprawdę najważniejsze. Dlatego kultura narodu, jego wartości i przekonania, decyduje o tym, jacy naprawdę jesteśmy.
Ale niestety to też znaczy, że łatwo tożsamością narodu zamanipulować. Wpoić w niego anty-wartości, które nie nadają życiu większego sensu; zamiast uczyć miłości, organizować ludzi w plemię, które broni swego tylko dlatego, że swoje. A wówczas naród przestaje być rodziną, a miłość z niego ulatuje, jak prawda z propagandowych przemówień polityków. I nie ma narodu, który nie musiałby się tego niebezpieczeństwa obawiać.
A my mamy się czego obawiać? Dmuchając na zimne, powiem, że trochę tak. I to z lewej i prawej strony. Bo czy po lewej nie jest zaprzeczeniem miłości brak woli ochrony życia dzieci poczętych? Albo po prawej, czy godności człowieka nie neguje propozycja przywrócenia kary śmierci? I to nie dla bezpieczeństwa społecznego, ale zwyczajnie jako odwet? To, czy tożsamość narodu jest imieniem własnym ludzi dobrych, nie jest sprawą definicji ze słownika, ale życia. Jest pytaniem o tych, którzy chcą lub nie chcą żyć dla innych. A jak jest naprawdę z nami Polakami? Warto przeczytać Jacka Borkowicza (s. 24). Nawet jeśli ktoś chciałby się z autorem mocno pokłócić.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 47/2017