Zwykły list do (nie)zwykłych sportowców

Papież Franciszek nie opuszcza żadnej okazji, by poruszać serca sytych mieszkańców bogatej Północy; by wyrywać nas z obojętności na tragedie dziejące się gdzieś daleko od Europy; by uwrażliwiać nas na dramat biednego Południa, a w ostatnich latach zwłaszcza na nieszczęścia, które zmuszają ludzi w innych częściach świata do tego, by porzucali swoje domy (lub to, co po nich pozostało) i wyruszali w podróż w nieznane.
Czyta się kilka minut

 
 
Na ich los zwrócił uwagę papież także przy okazji igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Skierował specjalny list do olimpijskiej reprezentacji uchodźców. Franciszek pochwalił inicjatywę Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, którą niektórzy polscy katolicy uznawali za przekroczenie szczytu absurdu. W skomercjalizowanym współczesnym sporcie znalazło się jednak miejsce dla ludzkiego odruchu, sięgającego do sedna igrzysk, w których najważniejszy jest udział, a nie zwycięstwo.
10-osobowa reprezentacja uchodźców wystąpiła w Rio pod flagą olimpijską. Każdy członek tej ekipy to inna dramatyczna historia. Największą grupę stanowią lekkoatleci z Sudanu Południowego. Jest także maratończyk z Etiopii, pracujący jako taksówkarz w Luksemburgu.
Najbardziej poruszająca jest historia syryjskiej pływaczki. Yusra Mardini swoje życiowe osiągnięcie ma chyba już za sobą. Uratowała kilkanaście osób. Gdy zepsuł się silnik, wraz z siostrą ponad trzy godziny holowały przez morze ponton wypełniony uciekinierami takimi jak one – tyle że niepotrafiącymi pływać. Dzięki treningom w Berlinie mogła wystartować w Rio. Tak wyjaśniała swoją motywację: „Chciałam być w tej reprezentacji, by pokazać wszystkim, że po bólu i burzy mogą przyjść spokojne dni. Chciałabym zainspirować ludzi, że można walczyć o siebie, widzieć nadzieję”.
Franciszek zwrócił się po imieniu i nazwisku do każdego z członków reprezentacji uchodźców, zapoznawszy się wcześniej z ich historiami. Życzył im sukcesów sportowych, ale przede wszystkim  – by ich udział w igrzyskach został usłyszany jako wołanie o pokój i solidarność. „Oby dzięki Wam ludzkość zrozumiała, że pokój jest możliwy”. „Chciałbym, żeby wasze świadectwo przyniosło dobro nam wszystkim” – podkreślił papież. Zapewnił o swojej modlitwie w ich intencji i poprosił – znanym dobrze Polakom z ŚDM zwyczajem – aby modlili się za niego.
Taki list to właściwie nic wielkiego. Prosty niepozorny gest, bez wielkich porywających słów. Jeśli jednak świat ma stawać się realnie lepszym miejscem, to trzeba zaczynać od takich właśnie gestów. Bogu dzięki, że papież nas ich uczy.
 
 
 
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 34/2016