Gdy Pan Jezus był malutki…

Dzieciństwo Jezusa fascynuje, jak każda tajemnica. Kolejny raz spróbowano odchylić jej rąbek po to, byśmy odpowiedzieli sobie na pytanie, kim dla nas jest Mesjasz.
Czyta się kilka minut
Kadr z filmu "Młody Mesjasz" / fot. materiały prasowe
Kadr z filmu "Młody Mesjasz" / fot. materiały prasowe

Zapewne wielu z nas pamięta z dzieciństwa taką oto piosenkę religijną dla najmłodszych: „Gdy Pan Jezus był malutki nigdy nie próżnował. /To z Maryją, to z Józefem wciąż pilnie pracował. /To piłował, to heblował, to wełenkę zwijał. /Nosił wodę, rąbał drewno i gwoździe przybijał”. Chyba mniej więcej takie są wyobrażenia o pierwszych latach życia Jezusa. Sielanka budowana w Nazarecie, posłuszne dziecko i zawsze uśmiechnięci rodzice. To, czego nie nazwały wprost Ewangelie, już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa próbowały opisać apokryfy. Bo taka już jest chyba natura człowieka, że w historii, która ma być przekazywana dalej, szczególnie w historii kogoś tak ważnego jak Mesjasz, wszelka luka wprowadza pewien dyskomfort i niepewność. Kilka z tych niedopowiedzeń chce naświetlić film Młody Mesjasz.
 
Mesjasz był uchodźcą
To, co w sposób bardzo sugestywny wyrażone jest szczególnie w pierwszej części filmu, ale także w całej jego fabule, to fakt, że Jezus spędził część swojego dzieciństwa poza krajem swojego pochodzenia. Film otwiera epizod z Egiptu, dobrze znany z apokryfów, według którego syn Maryi miał wziąć udział w pewnej dziecinnej sprzeczce. By nie zdradzać za bardzo fabuły, mniejsza o to jak cała sprawa się zakończyła, ale scena ta pokazała dobrze atmosferę, w jakiej żyli żydowscy przybysze w kraju faraonów. Wprawdzie mieli fach w ręku, byli takimi samymi ludźmi jak Egipcjanie, tworzyli rodziny i z czasem stali się po prostu sąsiadami, ale mimo upływu lat wciąż byli obcy, ze swoją religią, rodzinną i narodową solidarnością. Pewnie także w pamięci Egipcjan zachowały się opowieści o cudownym wyjściu Żydów z ich królestwa kilka wieków wcześniej, zatem wobec nasilającej się emigracji z Palestyny mogli obawiać się powtórki tych wydarzeń. Sami Izraelici, chroniący się w Egipcie przed tyranią Heroda Wielkiego, żyli w poczuciu tymczasowości i tęsknoty za swoimi rodzinnymi stronami. Niepokój codzienności odczuwa także mały Jezus, który jednak zaczyna zauważać pewną niecodzienność tej sytuacji, a dzięki opowiadaniom starszych przypomina sobie wciąż o miejscu swojego urodzenia.
 
Chłopiec z wielbłądem
Kuzyni i on sam zaczynają jednak w pewnym momencie dostrzegać niezwykłe cechy Jezusa. To właśnie znane z niekanonicznych opowieści opisy uzdrowień, kontaktu z przyrodą i relacji z rodzicami czy innymi ludźmi będą przeplatać koleje losu młodego Mesjasza. Są to oczywiście losy nieskazitelne, podkreślające ponadprzeciętną wrażliwość, empatię i mądrość chłopca. Można by śmiało rzec, że każda sytuacja, w której bierze udział, kończy się w sposób cudowny. Jego spokój próbuje jedynie raz po raz zakłócić depczący po piętach Świętej Rodzinie diabeł. Zastosowane w filmie retrospekcje, a także sposób wprowadzenia w film mają jakby wyjaśniać postać Jezusa tym, którzy jeszcze o nim nie słyszeli. Zwyczaje, stosunki polityczne, nastroje tamtych czasów mogą pokazać nam inne oblicze znanej Ewangelii. Dowiemy się nieco więcej, na czym polegała rzymska okupacja i co groziło za przeciwstawienie się jej. Zobaczymy podziały wewnątrz żydowskiego społeczeństwa, a także jego funkcjonowanie wobec rzymskiego terroru. Przemoc ta była jednak nieco na usługach Heroda, który obłąkany zazdrością i lękiem o swój tron zleca odszukanie Mesjasza, znajdującego się w jego królestwie. Prowincja widać nie jest zbyt duża, skoro legioniści podejmują się tego zadania i udaje im się go znaleźć dzięki siatce donosicieli oraz szczegółowi wydobytemu od nich: Jezus bawi się małą struganą figurką wielbłąda. Wyróżnia go też oczywiście wiele innych cech, jak uzdrawianie czy mówienie z wielkim znawstwem o Biblii. Urocza jest pewna familiarność tego filmu, dzięki której czujemy się jakby członkami rodziny Maryi i Józefa, wsłuchujemy się w dawane synowi rady, podzielamy ich obawy i radości. Pomagają nam też w tym pięknie zbudowane dekoracje, sugestywnie wprowadzające w klimat tamtych czasów.
 
Niewyjaśniony sekret
W teologii często podejmuje się problem samoświadomości Jezusa – to znaczy tego, czy wiemy, w którym momencie swojego życia zorientował się, był w pełni świadomy, że jest i Bogiem, i człowiekiem. Film Młody Mesjasz w paru miejscach porusza tę kwestię, wskazując na szalenie trudne zadanie Józefa i Maryi w wychowaniu Jezusa, mając pewne przesłanki, że będzie on dzieckiem niezwykłym. I tu twórcy filmu powinni postawić kropkę i my to również uczynimy. Z jakiegoś bowiem powodu nasz Pan i Jego uczniowie nie przekazali nam szczegółowej relacji z młodzieńczych lat Jezusa i tej kwestii nie wyjaśniali. Znaczy to, że nasza wiara i relacja z Bogiem, bez problemu obejdzie się bez takiej wiedzy. Sens powstania takiego filmu kryje się jednak w tym, żeby obraz ten zachęcił, by częściej do Ewangelii sięgać i dzięki niej poznawać Jezusa na serio, a nie tylko jako tego, który „piłował, heblował i wełenkę zwijał”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 20/2016