Logo Przewdonik Katolicki

A może tak zadamy sobie bobu?

ojciec Michał
Fot.

Nie dosłownie, bo to oznaczałoby dokuczanie, dawanie się we znaki. Według Juliana Krzyżanowskiego, powiedzenie to wzięło się z gwary uczniowskiej, a oznaczało przeciąganie po głowie kolegi knykciami wszystkich palców, co przypominało ruchy palców przy sadzeniu bobu.

Nie dosłownie, bo to oznaczałoby dokuczanie, dawanie się we znaki. Według Juliana Krzyżanowskiego, powiedzenie to wzięło się z gwary uczniowskiej, a oznaczało przeciąganie „po głowie kolegi knykciami wszystkich palców, co przypominało ruchy palców przy sadzeniu bobu”. Ale ja zachęcam nie do dokuczania, lecz do jedzenia bobu, bo warzywo to posiada wiele właściwości odżywczych: sporo białka, błonnika, węglowodanów, tiaminę, ryboflawinę i kwas foliowy, witaminy: z grupy B, C, PP, a zwłaszcza K, oraz mikroelementy: żelazo, magnez, wapń, potas  i miedź. Najwięcej witamin i minerałów zawartych jest w skórkach, które mogą wywoływać wzdęcia. Można więc ich nie jeść, choć trochę szkoda.

Najstarsze znaleziska bobu, w rejonie Mezopotamii, Syrii i Fenicji, sięgają blisko dziesięciu tysięcy lat przed narodzeniem Chrystusa. Ludy starożytne składały z ziaren bobu ofiarę bóstwom w czasie zaślubin, a każde uosabiało kolejnego potomka męskiego, jako kontynuatora rodu. Egipcjanie miejsce, w którym dusze zmarłych miały oczekiwać na reinkarnację, nazywali „polami bobu”. Pitagoras głosił, że jedzenie bobu jest równoznaczne z przerwaniem cyklu reinkarnacji, a i Pliniusz sądził, że jest w bobie coś z duszy zmarłych. Natomiast dla Greków i Rzymian bób symbolizował zarówno źródło życia, jak i śmierć. Być może stało się to za sprawą przypadków zgonu po zjedzeniu surowego bobu. Obecnie wiemy, że bobu – zwłaszcza surowego i  niedogotowanego – nie powinni jadać ci, u których rozpoznano fawizm, tzw. chorobę fasolową. Dotyczy to 200 milionów ludzi na świecie posiadających mutację genetyczną G6PD na chromosomie X. Ze względu na puryny bobu nie powinni jadać również ci, którzy cierpią na dnę moczanową.

W średniowieczu bób należał do powszechnych pokarmów biedoty i często powiadano: kiedy głód to bób. W Italii do tej pory ołtarze św. Józefa przystraja się ziarnami bobu, upamiętniając wielką suszę na Sycylii, gdy był to jedyny pokarm, ratujący przed głodem. W Polsce bób nie jest tak popularny jak w Portugalii, Hiszpanii, Włoszech, Libanie czy Maroku. Przed laty na ulicach Lizbony stały niewiasty z garkuchniami, z których sprzedawały „bogaty bób” (fava rica). Była to zupa z suchego bobu – moczonego przez noc i gotowanego z czosnkiem oraz solą – skropiona oliwą, a serwowana z czerstwym pieczywem. Innym przysmakiem, nie tylko portugalskim, jest marynowany bób.     

 

 


Aby uniknąć sensacji żołądkowych warto ziarna bobu zalać wrzątkiem i odstawić, a po godzinie wodę wylać, nalać świeżej i dopiero wtedy ugotować, np. z baldachami kopru. A solą doprawiamy bób dopiero pod koniec gotowania, kiedy zmięknie.

 

Kupując bób, wybierajmy ziarna o barwie intensywnej zieleni, gładkie, jędrne i chrupkie.

 

 

Sałatka z bobem i makaronem

 

składniki:

* 30 dag bobu

* 20 dag makaronu

* kilka plastrów szynki parmeńskiej

* kilka suszonych pomidorów w oliwie

* 1/4 strąka czerwonej papryki

* 10 dag żółtego sera (np. parmezanu)

* 2 baldachy kopru, tymianek

* natka pietruszki

* sól, pieprz, cukier

 

Ziarna bobu przebieramy, odrzucając robaczywe i uszkodzone, a następnie płuczemy i gotujemy przez kilkanaście minut w posłodzonej wodzie, z dwoma baldachami kopru i tymiankiem. Pod koniec gotowania solimy, a po skręceniu palnika dolewamy zimnej wody. Po chwili bób hartujemy w zimnej wodzie, osączamy i łuskamy z łupinek, ściskając palcami ziarnko po ziarnku. Makaron gotujemy w lekko osolonym wrzątku, hartujemy zimną wodą i osączamy. Pomidory wyjmujemy z zalewy i tniemy w cienkie paseczki, podobnie kroimy szynkę, a paprykę w kosteczkę. Na oliwie, albo sklarowanym maśle, przesmażamy szynkę, paprykę i czosnek, a potem dorzucamy na chwilę również ziarna bobu. W misce mieszamy makaron ze wszystkimi składnikami, skrapiamy oliwą, w której zanurzone były pomidory, doprawiamy solą i pieprzem. Ser ścieramy na drobnych oczkach tarki, a natkę siekamy. Sałatkę obsypujemy serem i natką.

 

 

Bób po portugalsku

 

składniki:

1/2 kg bobu

dymka ze szczypiorkiem

ząbek czosnku

po kilka gałązek natki i kolendry

ocet winny, oliwa z oliwek

sól

 

Dymkę, czosnek, gałązki kolendry i natki drobno siekamy. Bób gotujemy w wodzie, razem z cebulką i połową posiekanej kolendry. Pod koniec gotowania doprawiamy solą, a potem przesypujemy na sito i osączamy. Dodajemy czosnek oraz resztę zieleniny, skrapiamy dwoma łyżkami oliwy oraz łyżką octu winnego i mieszamy. A polskim dodatkiem mogą być np. kozi ser, bryndza albo jajka ugotowane na twardo i pokrojone w ósemki lub w kostkę.

 

Krem z bobu

 

składniki:

* 1/2 kg bobu

* 2 ziemniaki, marchewka

* 1/4 selera, pietruszka

* 4 ząbki czosnku, cebula

* gałązki świeżej bazylii i kolendry

* oliwa z oliwek

* sól, pieprz, cukier

 

 

Bób zalewamy wrzątkiem i odstawiamy, a po godzinie wlewamy świeżą wodę i gotujemy w wodzie z dwiema łyżeczkami cukru. Po osączeniu i przestygnięciu łuskamy ziarnko po ziarenku, usuwając łupiny. Kilkanaście ziaren odkładamy do dekoracji. Obieramy seler, pietruszkę, marchew, ziemniaki oraz cebulę i kroimy w kostkę, a ząbki czosnku przepuszczamy przez praskę. Na oliwie przesmażamy cebulę, po chwili wrzucamy pokrojone warzywa i czosnek. Po kilku minutach wlewamy 1,5 litra wody i gotujemy przez 20 minut. Następnie dodajemy wyłuskany bób, doprawiamy solą oraz pieprzem i gotujemy jeszcze przez 5 minut. Gałązki bazylii i kolendry siekamy – kilka listków bazylii pozostawiamy w całości – i wrzucamy do zupy, którą miksujemy, najlepiej za pomocą blendera. Kto chce, może lekko zaciągnąć śmietanką. Krem przelewamy do bulionówek i dekorujemy odłożonymi ziarenkami bobu oraz listkami bazylii.      

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki