Dobrze ześ się Jezu pod Giewontem zrodził

Choć Pismo Święte podaje, że Jezus Chrystus narodził się w ubogiej stajni w Betlejem, to górale twierdzą inaczej. Według nich dzieciątko Jezus narodziło się wśród bydła, ale w góralskim szałasie.
Czyta się kilka minut

Sprawdzić gazdówkę

Święta Bożego Narodzenie to wyjątkowy czas, który spędza się w gronie rodziny i przyjaciół. Również w bardzo ciekawy, ale i niecodzienny sposób celebrują go górale. Jak podaje tradycja, każdy gazda w Wigilię musi iść sprawdzić swoją gazdówkę. Tą ową gazdówką w zimie jest las. To tam głowa rodziny zabiera swoich synów, gdzie szukają najbardziej dorodnego drzewka. – Takie świeżo ścięte drzewko przywożono do chałupy z lasa, a następnie przyozdabiano.

„Dobrze ześ sie Jezu pod Giewontem zrodził”

Od samego rana gazdowie wyzierali, co by we Wigilię pierwszy do izby przyszedł chłop – opowiada Marcin Zubek, prezes zakopiańskiego Związku Podhalan.  Również zwyczajem góralskim jest przyozdabianie obory, boisk, szop tzw. podłaźnickami, czyli szpicami z choinek zawieszonymi do góry nogami, aby narodzony Jezus przyszedł nie tylko do ludzi, ale i do zwierząt. Po wieczerzy wigilijnej każdy gospodarz to, co zostało ze stołu zanosił do obory i dawał do spróbowana swoim zwierzętom. – Tak samo czy to krowom, owcom, koniom zawsze dajemy opłatek, bo jak wiadomo, Jezus przyszedł na świat w takiej góralskiej szopie między owieckami – dodaje pan Marcin. – I dlatego śpiwomy w tej nasej góralskiej pastorałce: „Dobrze ześ sie Jezu pod Giewontem zrodził. Bedzies w biołyk portkak i w cuzecce chodził”.

Owies na szczęście

Oczywiście każda rodzina na Pasterkę szła ubrana w piękne ludowe stroje, gdzie już w całej okazałości śpiewano narodzonemu Jezusowi. Już po Pasterce wszyscy się nawzajem odwiedzali, jak to jest w jednej przyśpiewce podhalańskiej: „wspólnik wspólnika swojego, wtenczas Chrysta zrodzonego”. Szczególnie kawalerowie szli ku swoim sympatiom, wybrankom serca na tzw. podłazy. Ci zaś, którzy ich jeszcze nie mieli, chodzili od domu do domu w poszukiwaniu tej jedynej, śpiewając kolędy. Również starsi chodzili z kolędą, składając sąsiadom życzenia i podsypywali ich owsem na szczęście. I tak ten wysypany owies należało pozostawić do drugiego dnia świąt, bo jak wiadomo w Boże Narodzenie izby sprzątać nie wypada. – Jednak jak gaździna była bardziej zaradna, to i w św. Szczepana do chałupy potrafiła wpuścić kury, co by ten owiec troche żdziubały, żeby było go mniej. Następnie ten owies brało się w drugi dzień świąt do kościoła, do poświęcenia, aby Chrystus błogosławił domowi na cały rok – opowiada Marcin Zubek.

Góralskie śpiewanie i garnie

Ważnym elementem góralskiego świętowania jest śpiew i kolędowanie. W każdym podhalańskim domu się kolęduje w rodzinnym gronie. Szczególnymi przekazicielami tej radosnej nowiny z narodzenia są kolędnicy. – W każdej chałupie oni zakolędowali, życzenia złożyli, by później dostać od gospodyni cukierki i pierniki, a casem i jakiego dudka – dodaje pan Marcin. Te tradycje przekazuje się z pokolenia na pokolenie i tak one trwają po dziś dzień. Dlatego górale dalej utrzymują, że Jezus narodził się na Podhalu i wciąż mu śpiewają: „Bedzies w biołyk portkak i w cuzecce chodził. I mioł na mój dusik z piórkiem kapelusik. Hej kolęda, kolęda!”. 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 1/2014