Logo Przewdonik Katolicki

Myśli o kapłaństwie i małżeństwie?

ks. Przemysław Tyblewski
Fot.

Zostałem wychowany w wierze rzymskokatolickiej (chrzest, Komunia św., bierzmowanie). Czy w takiej sytuacji mógłbym pójść teraz do seminarium greckokatolickiego? Wszyscy mi mówią, że mam powołanie do bycia księdzem i sam nawet to czuję, jednak chciałbym także założyć rodzinę, a wiem, że księża grekokatolicy mogą się żenić. Mariusz

"Zostałem wychowany w wierze rzymskokatolickiej (chrzest, Komunia św., bierzmowanie). Czy w takiej sytuacji mógłbym pójść teraz do seminarium greckokatolickiego? Wszyscy mi mówią, że mam powołanie do bycia księdzem i sam nawet to czuję, jednak chciałbym także założyć rodzinę, a wiem, że księża grekokatolicy mogą się żenić". Mariusz

Usłyszałem kiedyś od jednego z księży zdanie: „jeżeli ktoś chociaż jeden raz pomyślał, że mógłby zostać księdzem, nie powinien tego głosu lekceważyć”. To oczywiście nie znaczy, że na pewno ma się powołanie do kapłaństwa, ale dlaczego taką możliwość odrzucać?   

Co zrobić, kiedy w sercu pojawiają się myśli o kapłaństwie i małżeństwie jednocześnie, tak jak jest to u Ciebie? To nie jest dziwna sytuacja. Wielu kleryków zanim wstąpiło do seminarium, miało podobne dylematy. Niejeden miał dziewczynę i wcześniej poważnie myślał o małżeństwie. Zrobili jednak w swoim życiu bardzo ważny krok – postanowili dobrze rozeznać swoje powołanie. Chcieli przekonać się, jaki plan życia Pan Bóg przygotował dla nich. Warto w tym ważnym momencie częściej korzystać z dostępnych duchowych pomocy, a więc: z wytrwałej i ufnej modlitwy w tej sprawie, z porady stałego spowiednika i kierownika duchowego. Spróbuj również pojechać na dni skupienia dla rozeznających powołanie. W wielu diecezjach są one organizowane przez seminaria duchowne. Doświadczenie pokazuje, że to bardzo dobry czas, aby spokojnie przemyśleć życie, w ciszy, na adoracji Najświętszego Sakramentu i na medytacji słowa Bożego. Daj sobie czas, ale nie czekaj, że wszystko rozwiąże się samo. Podejmij twórczo duchowe działania. Pozwól rozeznać swoje powołanie w Kościele, w którym żyjesz od dziecka. Pan Bóg powołując, zna realia życia, w jakich się znajdujesz. Wybierając kapłaństwo, nie negujesz małżeństwa, ale może potrzebujesz odkryć głębsze motywy wypowiedzi Pana Jezusa, że są tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje (Mt 19, 12). Trzeba dobrze na te sprawy spojrzeć. Polecam wywiad z ojcem Joachimem Badenim, dominikaninem O kapłaństwie, celibacie i małżeństwie z rozsądku – znajdziesz w nim wiele odpowiedzi swoje pytania. Wspieram w modlitwie.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki