Logo Przewdonik Katolicki

Czy wpuścić księdza?

Ks. dr Krzysztof Michalczak
Fot.

Czy osoba nieuczęszczająca regularnie na Mszę św. może przyjąć kolędę? Moi sąsiedzi są osobami niepraktykującymi i wstydzą się rozmawiać z księdzem, a mnie jest głupio, że są tacy niegościnni, bo ksiądz przecież widzi zapalone światło w ich oknach. I przy okazji co robić w sytuacji, gdy do mojego domu zapuka ksiądz chodzący po kolędzie, a domownicy są na tę wizytę nieprzygotowani, bo o niej nie wiedzieli?

Czy osoba nieuczęszczająca regularnie na Mszę św. może przyjąć kolędę? Moi sąsiedzi są osobami niepraktykującymi i wstydzą się rozmawiać z księdzem, a mnie jest głupio, że są tacy niegościnni, bo ksiądz przecież widzi zapalone światło w ich oknach. I przy okazji – co robić w sytuacji, gdy do mojego domu zapuka ksiądz chodzący „po kolędzie”, a domownicy są na tę wizytę nieprzygotowani, bo o niej nie wiedzieli? Taka sytuacja zdarzyła mi się kilka razy w życiu i zawsze miałam dylemat, czy wpuszczać księdza, skoro w domu nie mam wody święconej i kropidła, nie mówiąc już o przygotowanym stole z białym obrusem. Czy nie lepiej udać, że nie ma mnie w domu, by księdzu nie było przykro, a próbować się potem umówić na inny termin?

 

Beata

 

Trzeba zacząć od tego, że szkoda, iż są osoby ochrzczone, które nie praktykują (nie uczestniczą regularnie w niedzielnej Mszy św.). Tak naprawdę to tracą przede wszystkim one. Msza bowiem jest najważniejszym spotkaniem z Bogiem przez Jezusa Chrystusa w Duchu św. Jest antycypacją nieba, szczęścia wiecznego i najdoskonalszą modlitwą (uwielbienia, dziękczynienia, prośby i przeproszenia).

Jeśli chodzi o kolędę, to trzeba pamiętać, że jest ona jedną z nielicznych okazji, kiedy modlimy się wspólnie nie w kościele, ale w naszym domu. Mieszkanie staje się miejscem wspólnej modlitwy. Choćby dlatego warto zaprosić kolędników do siebie. Poza tym, jest to wyjątkowa okazja do rozmowy z księdzem. Proszę zachęcić sąsiadów, by zaprosili księdza z tych dwóch powodów. Modlitwy nigdy dosyć, wszyscy jej potrzebujemy, a rozmowa – być może – będzie okazją, by ewentualne wątpliwości w wierze czy uprzedzenia do Kościoła bądź księży wyjaśnić.

Może się zdarzyć, że ktoś nie był na Mszy św. w niedzielę we własnej parafii i nie wiedział, że danego dnia będzie kolęda między innymi u niego w domu. Często jednak ministranci przyklejają kartkę na klatce schodowej z informacją o dacie i godzinie kolędy. Jakkolwiek, zaprośmy księdza, ponieważ nawet jeżeli stół nie jest przygotowany, to istotą wizyty duszpasterskiej jest wspólna modlitwa i Boże błogosławieństwo oraz rozmowa. Jeżeli nie ma wody święconej, można poprosić księdza, by ją pobłogosławił. Gdyby jednak z różnych powodów nie można było zaprosić kolędników do mieszkania danego dnia, żaden ksiądz nie odmówi przyjścia w innym terminie wspólnie ustalonym.

            

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki